11 listopada 2008

La voix de l'enfant - Parle, Hugo, parle



W ciszy Hugo
Są śpiące sny
Rycerze, pałace
I cienie w jego łóżku

W ciszy Hugo
Są żarty przyjaciół
Którzy dają mu klocki Lego
I którzy straszą go nocą

Ładna jest jego sypialnia i mama, która śpiewa
Anakin czatuje obok drzwi
Jedi z plastiku, sprawia, że człowiek ucieka
Wchodzi, Anakin upada i światło umiera

Mów, Hugo, mów
Cisza jest zbroją
Która obraca się przeciw tobie
Mów, Hugo, mów
To rozdarcie
Które odchodzi od ciebie
Mów, Hugo, mów
Nawet jeśli to trudne
Możesz jeśli chcesz
Mów, Hugo, mów
Nie ma tu tylko Anakina
Musisz liczyć na siebie


W ciszy Hugo
Jest zraniony Anakin
Słońce, które nie daje już ciepła
I jego dłonie są zmarznięte

W ciszy Hugo
Jest strach krzyczący wewnątrz
Strach, który wywraca się w wodzie
Piękny uśmiech mamy

A mama nie widziała nic, czy nie było nikogo?
Nie, nie ma Anakina, który im opowie
Hugo im o tym powie, idź tam, idź, mały człowieku
Są ludzie, którzy chcą i mogą cię wysłuchać

Joe Dassin - Ca va pas changer le monde



To zabawne, odeszłaś
Podczas, gdy wciąż tu jesteś
Skoro wszystko mówi mi o tobie
Perfumy kobiety, echo twojego głosu
Twoje pożegnanie, nie chcę to końca w to wierzyć
Pożegnanie jest prawie jak spotkanie…

To nie zmieni świata
Kręcił się bez nas
Zawsze będzie padało w Londynie
To całkiem nic nie zmieni
Czy to może mu zrobić dobrze
Drzwi, które są zamknięte w sobie?
Kochaliśmy się, nie mówiąc już o tym.
A życie biegnie dalej…

To nie zmieni świata
Że zmieniasz dom
Świat biegnie dalej
I będzie miał rację
Gwiezdne pyły
To jest to, co sprawia, że błyszczy* droga mleczna
Kochaliśmy się, nie mówiąc już o tym
A życie biegnie dalej…

To nie zmieni świata
To mu nie zaszkodzi
Świat jest taki jak przedtem
To ty sama się zmieniłaś
Ja pozostałem taki sam
Ten, który wierzył, że go kochałaś
To nie była prawda, nie mówiliśmy już o tym
A życie biegnie dalej…

* faire + bezokolicznik = coś zmusza coś do zrobienia czegoś, np. Idę do fryzjera obciąć włosy – sama sobie nie obetnę włosów, bo zrobi to fryzjer…

Francis Cabrel - Mademoiselle l'aventure



Panienka Przygoda
Położyła panienka bezszelestnie
Owiniętego w koc
Małego, śpiącego anioła

Przybywamy znikąd
Przytula się nas
To, co przypomina ryzyko
Często jest spotkaniem

Panienka Tajemnica
Mdleje na zawsze
Panienka zawsze będzie matką
Będziemy zakochani

Jest książka, którą dzielimy
I oto zbiera się nas
Rankiem na każdą stronę
Dziękuje się Panience

Jest Panienka w wieku, gdzie bawi wszystko i nic, ciało
Bez świadków, domyślam się, tylko księżyc i jeszcze…
I ten skarb, ta gołębica którą Panienka uwolniła
Położyła go pani w cieniu i cień panienkę objął


Ta mała, biała dusza
Narodzi się dwa razy
Pierwszy raz w panny biodrach
Drugi w naszych ramionach

Siła, którą to jej daje
To blask diamentów
Chce się mówić o tym do nikogo
Tylko do panny

Jest Panienka w wieku, gdzie bawi wszystko i nic, ciało
Bez świadków, domyślam się, tylko księżyc i jeszcze…
I ten skarb, ta gołębica którą Panienka uwolniła
Położyła go pani w cieniu i cień panienkę objął


Panienka jest naprawdę bardzo piękna
Jak to panienki małe lusterko
Które zasypia obok mojego skrzydła
To wszystko, co wiem o tobie,
Panienko

10 listopada 2008

Alain Souchon - Foule sentimentale



Oh la la, różane życie
Róża, którą nam proponują
Posiadanie mnóstwa rzeczy
Które dają chęć na inne rzeczy
Aj! Wierzy się nam
Że posiadanie to szczęście
Posiadanie pełnych szaf
Szydercza kpina bo…

Sentymentalny tłum
Chce być idealny
Przyciągany przez gwiazdy, welony
Nie komercjalne rzeczy
Sentymentalny tłum
Trzeba widzieć jak do nas mówi
Jak do nas mówi


Wyswabadza się
Z kartonowego opakowania
Czyści ludzie, nie do użycia
I smutni i bez żadnych zalet
Wymierza się nam
Pragnienia które nas smucą
Bierze się nas, nie trzeba postępować absurdalnie* odkąd przychodzi się na świat
Dla dupków** wtedy jest się…

Sentymentalny tłum
Chce być idealny
Przyciągany przez gwiazdy, welony
Nie komercjalne rzeczy
Sentymentalny tłum
Trzeba widzieć jak do nas mówi
Jak do nas mówi


Daje się nam Claudie Schaeffer***
Daje się nam Paula-Loup Sulitzera
Zło, które można nam wyrządzić
I które spustoszy kobietę****
Niebo stacza się
Chęć która nas pakuje
Żeby jutro nasze blade dzieci
Miały lepiej, marzenia, konie…

Sentymentalny tłum
Chce być idealny
Przyciągany przez gwiazdy, welony
Nie komercjalne rzeczy
Sentymentalny tłum
Trzeba widzieć jak do nas mówi
Jak do nas mówi

*deconner – pierwsze skojarzenie un con (dupek)…ale po zagłębieniu się w kilka słowników i konsultacji wybrałam znaczenie ‘postępować absurdalnie’…inne znaczenia tego słowa to: mówić, żartować, źle funkcjonować…
** un con/une conne – dupek to delikatnie powiedziane…Francuski bez cenzury tłumaczy to słowo jako skurwiel.
*** Tekst jest dziwny…i skrócony delikatnie mówiąc…więc w tekście nie ma czasownika dinner, ale w tłumaczeniu jest ^^
**** moukere – mój słownik podaje, że to jest kobieta w jakims dialekcie…

Emmanuel Moire - Compter sur toi



1, 2, 3...
Liczysz się dla mnie tylko ty
Bardziej niż skradzione usta twe
Czemu nie?

1, 2, 3...
Liczyć na mnie możesz ty
Pieprzyków na ciele masz pięć
Teraz więc...

Dodaję do naszych ciał
Serca dwa, głosy dwa
Na końcu palca kołysze się łza
Dziesięć razy, powiedz mi
Że mogę dla ciebie liczyć się

1, 2, 3...
Odkąd liczysz się dla mnie ty
Ubrania opadające na podłogę
Każdy raz...

Dodaję do naszych ciał
Serca dwa, głosy dwa
Na końcu palca kołysze się łza
Dziesięć razy, powiedz mi
Że mogę liczyć na serca dwa, głosy dwa...
Na końcu palca kołysze się łza
Dziesięć razy, powiedz mi
Że mogę dla ciebie liczyć się

Serca dwa. Rezultat.
Pomyśl w końcu,
Że liczysz na mnie tak jak ja
Pomyśl w końcu,
Bo to ty wypełniasz serca dwa

Emmanuel Moire - Un enfant dans mes bras



Nie potrzebujesz imienia
Żebyś się uśmiechał, mówił cicho
Nie potrzebujesz księżyca
Żeby zasnąć
Nie potrzeba wiedzieć
Jeśli to prawda, żeby w to wierzyć

Dziecko w mych ramionach
Bez znaczenia czy istnieje czy nie

Nie potrzebujesz pory
By cię okryć, opiekować się tobą
Nie potrzeba słońca
By ci je oferować
Nie potrzeba wiedzieć
Jeśli to prawda, żeby w to wierzyć

Dziecko w mych ramionach
Bez znaczenia czy istnieje czy nie

Nawet
Jeśli nikt tego nie widzi
On oddycha obok mnie
Czuję jego plecy pod palcami
Nie potrzeba znać
Jeśli to prawda, żeby w to wierzyć

Dziecko w mych ramionach
Bez znaczenia czy istnieje czy nie

Wystarczy chcieć
Jestem ojcem w jeden wieczór
Moje dziecko w mych ramionach,
Które w tym momencie istnieje dla mnie
On istnieje dla mnie

On istnieje dla mnie
On istnieje dla mnie

Nie potrzebujesz imienia
Żebyś się uśmiechał
Zaśnij…

Christophe Maé - Va voir ailleurs



Tańcz, bierz moje dłonie
Tańcz, w moich krokach
I daj mi “la”
Rzuć, ale dlaczego nie rzucasz się
W kierunku moich kroków
Ty, która chciałaś całego mnie.

Więc spójrz gdzie indziej
I nie idź zwłaszcza, gdy popychasz moje serce
Tak samo jeśli bez ciebie płaczę
Spójrz gdzie indziej
Znajdziesz być może mężczyznę lub bratnią duszę
Która wypełni twoje godziny


Śpij, tak, trzymaj moją dłoń
Śpij, naprzeciwko mnie
I daj mi swoje ciało
Wyjdź, ale nie, to nie jest mój wybór
Żeby mieć cię w swoich ramionach
Nic, że chcesz mnie

Więc spójrz...

Lepszy mężczyzna który wypełni twoje godziny
Moje noce były białe u twego boku
Podczas gdy ty głęboko spałaś
Prywatna płeć i czułość
Czuję nacisk uniesienia we mnie
Moje noce były białe u twego boku
Podczas gdy ty głęboko spałaś
Prywatna płeć
Tak samo musiałem popaść w depresję

Więc spójrz...

Tak samo jak moje noce były białe u twego boku
Nie przestawałem śnić
Żeby mieć twoje blade biodra balansujące pod moim wzrokiem
Nigdy nie mam gruntu pod nogami

Calogero - Danser encore



Zmarszczka w lodzie
Starzeję się
W łóżku mam miejsce dla dwojga
Zanim życie przeminie
Chcę odzyskać ochotę.

Zmarszczka na powierzchni
Czy jestesmy szczęśliwi?
Światło gaśnie powoli
Przed byciem w nocy
Chce odzyskać nadzieję

I tańczyć wciąż
Wyciagnąć wszystkie welony na zewnątrz
I tańczyć wciąż
Wysyłać walc śmierci
W scenerii


Ostatnie zdanie burzy
Ostatni refren
Żyć bez myślenia o jutrze.
Tańczyć aż do zawrotu głowy
I śpiewać na świeżym powietrzu

Ostatni papieros
Kieliszek wina
Zbierać resztki uczty
Robić zanim wszystko się zatrzyma
Impreza aż do końca

I tańczyć wciąż
Wyciagnąć wszystkie welony na zewnątrz
I tańczyć wciąż
Wysyłać walc śmierci
W scenerii

Victoria Petrosillo - Je m'en vais

Dzień, niebo wydaje się nam niżej
Delikatnie światło blednie
Liście szeleszczą i spadają
I nagle lato kończy się

Horyzont zaczyna się chmurzyć
I nasze twarze tracą blask

Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy śnieg nie wtrącił się między nas
Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy pułapka nie zamknęła się nie nas


Ptaki rozgrzewają się gdzie indziej
Kiedy klimat się oziębia
Ale nie jestem tymi migrującymi
Którzy spędzają zimę między gniazdami

Wkrótce chłód nas pochwyci
Jest jeszcze czas na wyjazd

Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy śnieg nie wtrącił się między nas
Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy pułapka nie zamknęła się na nas
Na nas, na nas


Więc wychodzę, wychodzę
Hummm
Wychodzę
Horyzont zaczyna się chmurzyć
Jest jeszcze czas na wyjazd

Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy śnieg nie wtrącił się między nas
Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy pułapka nie zamknęła się nie nas
Nie zamknęła się na nas, nie zamknęła się na nas
Nie zamknęła się na nas...

Anne-Laure Girbal - Le chemin vers le ciel



Tam poza rozlewa się pod moją skórą i moim lodem
Jesteś tam, w wietrze, w mojej głowie, na moim miejscu
Ze słowami twojej duszy na mnie
Że dotykam końcem moich palców

A ty będziesz mi mówił o drodze do nieba
Żeby mnie odnaleźć w wiecznej miłości
I jeśli moje oczy nie widzą więcej niż twój wysiłek
Nie mogłabym nigdy więcej mówić
Kocham cię bez ciebie

Ta noc, kiedy żyłam w snach, w innym świecie
W tym łóżku gdzie błagam żeby twój sok mnie zalał
Czuję podmuch twoich słów
Które mówisz mi o twoim życiu tam wysoko

A ty będziesz mi mówił o drodze do nieba
Żeby mnie odnaleźć w wiecznej miłości

Nie widzę więcej nic, co zatrzymuje mnie tu
Że zapach fałszywej ciszy która mnie woła

Że muszę znaleźć drogę do nieba
Żeby znaleźć siebie w wiecznym zapomnieniu

Tam poza rozlewa się pod moją skórą i moim lodem

Carla Bruni - Raphaël



Cztery spółgłoski i trzy samogłoski, to imię Raphaela
I każda litera mnie zachwyca, gdy szepczę je do ucha
Jest trema* która mnie czaruje w imieniu Raphael
Jak wmieszane "a" w "e", jak wplata je w "l", Raphael

Ma wygląd anioła, ale jest diabłem miłości
W zakończeniu bioder i jego gładkie spojrzenie
Kiedy się wychyla, kiedy się wychyla, mam białe noce
I na zawsze...hmm...

Kocham nuty o smaku miodu w imieniu Raphaela
Szepczę je w snach, między piórami senności
I w piękny dzień, perfumuje się dla Raphaela
Zmartwienie skóry, wieczny malarz, obcy anioł z innego nieba

Nie ma przyjemności, nie ma iskry, nie ma złośliwości bez Raphaela
Dni bez niego stają się nudne i noce najpiękniej się nudzą
Nie ma niepokoju, nie ma zapowiedzi, nie ma wiecznych obietnic
Tylko miłość w naszym łóżku, tylko nasze tęczowe życie, Raphael

Ma wygląd rozsądnego, i jego słowa są z weluru
Jego niskiego głosu i jego szczerego spojrzenia
Kiedy opowiada, kiedy wymyśla, mogę go słuchać
Dzień i noc..hmm…

Cztery spółgłoski I trzy samogłoski ma imię Raphael
Szepczę mu do ucha i rozśmieszam, jak słońce…


* trema - akcent...takie dwie kropeczki...samogłoska nad którą jest ten znak musi byc czytana...

09 listopada 2008

Francis Cabrel - C'est écrit



Ona zmieni ci na lepsze wyścig chmur
Rozproszy twoje projekty, dobrze postarzy przed wiekiem
Stracisz ją sto razy w mgle portu
To jest zapisane
Powróci zraniona z zapachem innego
Będziesz słyszał swoje wycie "co za diabły ją zabrały"
Będzie chciała żebyś wybaczył i wybaczał
To jest zapisane...
Więcej nie zniknie z twojej pamięci
Ani nocą, ani za dnia
Tańczy za mgłą
A ty szukasz i krążysz
Będziesz błagał godzinami lub osobę nie słyszącą
Opuścisz wszystkie bary, które ona postawi na twojej drodze
Będziesz spędzał noce oglądając się za siebie
To jest zapisane
Ona nie zniknie z twojej pamięci
Ani nocą, ani za dnia
Ona tańczy za mgłą
A ty szukasz i biegniesz
Ale nie ma kochanków bez historii
A ty śnisz, ty marzysz...
Co ona kocha, co ona chce?
I jej cienie, które rysuje naokoło oczu
Co ona kocha?
O czym śni, kogo widzi?
A te sznury, które owija wokół ramion?
Co ona kocha?
Będę cie słuchał, mówił o jej westchnieniach, jej koronkach
Żeby się dobrze zastanowić nad tym, ona nie jest już naprawdę piękna
Żeby tobie przeszło pod mocniejszym impulsem
Odkąd...
Ona więcej nie opuści twej pamięci
Ani nocy, ani dnia
Ona tańczy za mgłą
A ty szukasz i biegniesz
Ale nie ma kochanków bez historii
Śnisz, marzysz
Ona więcej nie opuści twej pamięci
Ona tańczy za mgłą
A ja...Ja przeżyłem taką samą historię...
Odkąd liczę dni...
Odkąd liczę dni...
Odkąd liczę dni...

08 listopada 2008

Gilbert Bécaud - Nathalie



Plac Czerwony wciąż był pusty
Przede mną szła Nathalie
Ładne miała imię, mój przewodnik
Nathalie

Plac Czerwony wciąż był biały
Śnieg skrzypiał nam pod stopami
W zimną niedzielę szedłem śladem
Nathalie

Mówiła trzeźwo
O rewolucji październikowej
Myślałem już
Że po odwiedzeniu grobu Lenina
Poszlibyśmy do kawiarni Puszkina
Pić czekoladę

Plac Czerwony był pusty
Wziąłem jej ręce, uśmiechnęła się
Mój przewodnik miał blond włosy
Nathalie, Nathalie...

W jej pokoju w akademiku
Banda studentów
Czekała niecierpliwie
Śmieliśmy się, dużo mówiliśmy
Chcieli wszystko wiedzieć
Nathalie tłumaczyła

Moskwa, równiny Ukrainy
I pola Elizejskie
Wszystko się wymieszało
I śpiewaliśmy o tym
A później odkorkowali
Śmiejąc się wcześniej
Francuski szampan
I tańczyliśmy

A kiedy pokój był pusty
Wszyscy przyjaciele wyszli
Zostałem sam z moim przewodnikiem
Nathalie

Więcej trzeźwych pytań
Ani rewolucji październikowej
Więcej ich tam nie było
Skończony grób Lenina
Czekolada u Puszkina

To jest, to było już daleko
Że moje życie wydaje się puste
Ale wiem, że pewnego dnia w Paryżu
To ja będę obsługiwał mojego przewodnika
Nathalie, Nathalie

Carla Bruni - Le plus beau du quartier



Spójrzcie na mnie
Jestem najpiękniejszy w dzielnicy
Jestem ukochany
Od kiedy zostałem zauważony
Wszystko czuje się jak zaczarowane
Jak oczarowane
Kiedy przejeżdżam
Kobiety muskają mnie nimi
Skrytymi spojrzeniami
Wbrew mnie
Jestem najpiękniejszy w dzielnicy
Czy moja twarz
Moja skora, jeśli subtelnie ziarnista
Moja mila mina
Czy mój wygląd
Czy mój wdzięk anglo-saski
Mojego wygięcia
Czy mój uśmiech
Lub dobra, dystyngowana elegancja
Moich kaszmirów
Czymkolwiek one są
To ja, najpiękniejszy w dzielnicy, ale…
Ale uważaj na moje piękno
Moj niejasny, dwuznaczny
Jestem królem
Pożądania
I jestem nie do rozebrania
Obserwujcie mnie
Obserwujcie mnie od góry do dołu
Nie będziecie widzieć takich dwóch jak to
Jestem ulubieńcem
Pięknym przyjacielem
Wszystkie te damy
I ich mężowie
Spójrzcie na mnie
Spójrzcie na mnie
Jestem najpiękniejszy w dzielnicy
Jestem preferowany
Moje piękne ofiary
Chciałyby powiesić się na moich sznurówkach
To ich psuje
Dobrzy panowie, oni
Chcieliby mnie rozebrać
Upierają się przy tym
Wbrew mnie, tak, wbrew mnie
Jestem najpiękniejszy w dzielnicy, ale…
Ale uważaj na moje piękno
Moj niejasny, dwuznaczny
Jestem królem
Pożądania
I jestem nie do rozebrania
Obserwujcie mnie
Obserwujcie mnie od góry do dołu
Nie będziecie widzieć takich dwóch jak to
Jestem ulubieńcem
Pięknym przyjacielem
Wszystkie te damy
I ich mężowie
Spójrzcie na mnie

Gilbert Bécaud - Et maintenant?



A teraz? Co teraz zrobię?
Z czasem, który jest życiem mym,
Z ludźmi tak obojętnymi,
Teraz, kiedy zniknęłaś mi...

Moje noce są samotne,
A poranek tak bolesny.
Me serce bije, lecz dla kogo?
Bije zbyt mocno... zbyt mocno...

A teraz? Co teraz zrobię?
Jakiego dna sięgnie życie me?
Zostawiłaś mi świat cały,
Ale świat bez ciebie - to nic...

Przyjaciele moi - bądźcie mili -
Nic nie poradzić na stan mój.
Nawet Paryż nie jest mój -
Jego ulice wbijają nóż...

A teraz? Co teraz zrobię?
Wpadnę w śmiech by nie wyciskać już łez
Spłoną nasze noce całe
Świt przyniesie mi nienawiść

A wieczorem w lustrze mym
Zobaczę dobrze drogi kres
Nikt nie uroni łzy
Gdy powiem, powiem "adieu"...

Naprawdę nie ma już nic...
Naprawdę nie ma...