10 listopada 2008

Victoria Petrosillo - Je m'en vais

Dzień, niebo wydaje się nam niżej
Delikatnie światło blednie
Liście szeleszczą i spadają
I nagle lato kończy się

Horyzont zaczyna się chmurzyć
I nasze twarze tracą blask

Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy śnieg nie wtrącił się między nas
Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy pułapka nie zamknęła się nie nas


Ptaki rozgrzewają się gdzie indziej
Kiedy klimat się oziębia
Ale nie jestem tymi migrującymi
Którzy spędzają zimę między gniazdami

Wkrótce chłód nas pochwyci
Jest jeszcze czas na wyjazd

Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy śnieg nie wtrącił się między nas
Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy pułapka nie zamknęła się na nas
Na nas, na nas


Więc wychodzę, wychodzę
Hummm
Wychodzę
Horyzont zaczyna się chmurzyć
Jest jeszcze czas na wyjazd

Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy śnieg nie wtrącił się między nas
Więc wychodzę, tak, wychodzę
Żeby nigdy pułapka nie zamknęła się nie nas
Nie zamknęła się na nas, nie zamknęła się na nas
Nie zamknęła się na nas...

Brak komentarzy: