11 listopada 2008

Francis Cabrel - Mademoiselle l'aventure



Panienka Przygoda
Położyła panienka bezszelestnie
Owiniętego w koc
Małego, śpiącego anioła

Przybywamy znikąd
Przytula się nas
To, co przypomina ryzyko
Często jest spotkaniem

Panienka Tajemnica
Mdleje na zawsze
Panienka zawsze będzie matką
Będziemy zakochani

Jest książka, którą dzielimy
I oto zbiera się nas
Rankiem na każdą stronę
Dziękuje się Panience

Jest Panienka w wieku, gdzie bawi wszystko i nic, ciało
Bez świadków, domyślam się, tylko księżyc i jeszcze…
I ten skarb, ta gołębica którą Panienka uwolniła
Położyła go pani w cieniu i cień panienkę objął


Ta mała, biała dusza
Narodzi się dwa razy
Pierwszy raz w panny biodrach
Drugi w naszych ramionach

Siła, którą to jej daje
To blask diamentów
Chce się mówić o tym do nikogo
Tylko do panny

Jest Panienka w wieku, gdzie bawi wszystko i nic, ciało
Bez świadków, domyślam się, tylko księżyc i jeszcze…
I ten skarb, ta gołębica którą Panienka uwolniła
Położyła go pani w cieniu i cień panienkę objął


Panienka jest naprawdę bardzo piękna
Jak to panienki małe lusterko
Które zasypia obok mojego skrzydła
To wszystko, co wiem o tobie,
Panienko

Brak komentarzy: