29 grudnia 2009

Emmanuel Moire - L'equilibre

Prezentuję Wam tłumaczenie utworu "L'equilibre", którą Emmanuel Moire wykonuje podczas koncertów. Proszę o poszanowanie mojej pracy, ponieważ tekst piosenki spisywałam ze słuchu oraz o poszanowanie tego, że jest to tytuł nieedytowany. Jeśli ktoś chciałby skopiować tekst proszę o wcześniejsze powiadomienie mnie o tym, ponieważ będę egzekwować swoje prawa.

Środek nocy
Wraca spokój
Uspokaja oddech
I rozluźnia ciało
Myśleć tylko o życiu
Gdzie ono biegnie
Środek nocy
Wraca spokój

Żeby przybyć się tutaj
Zrobiłem wszystko, co mogłem
Czy to wystarczy?
Czy było tylko początkiem?
Odszedłem
Bez odpowiedzi
Żeby przybyć tutaj
Zrobiłem wszystko, co mogłem

Ruszyłem w drogę
Strach zniknął
Wyciszam się
Jakby sobie życzyli
Jak nowe wyzwanie
Lub ostatnie pożegnanie
Ruszyłem w drogę
Strach zniknął

Wszyscy, którzy szli za mną
Będą powitani
Przychodzący nocą
Nieznajomi sercu
Dziękuję Wam
Za wsparcie
Dziękuję Wam
I Tobie, którego straciłem
Wszyscy, którzy szli za mną
Będą powitani

Dobrze wyważyłem
To, kim jestem
Jak to, co istnieje
I dzieli moje życie

Wszystko wymieszane
Wszystko w harmonii

Równowaga


20 grudnia 2009

Petit Papa Noel - Kolęda

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam dużo szczęścia, radości i uśmiechu każdego dnia. Żebyście wykorzystali te dni jak najlepiej i spędzili je z rodziną. Żeby w Nowym Roku spełniły się Wasze marzenia, tak jak moje w tym roku. Żebyście poznali lub zatrzymali przy sobie prawdziwych Przyjaciół. No i przede wszystkim - żeby muzyka grała w Waszych sercach.

Joyeux Noel!

To piękna Bożonarodzeniowa noc
Śnieg pokrywa jego biały płaszcz
I oczy wzniesione do nieba
Przed snem małe dzieci
Klęczą przed łóżkami
Odmawiając ostatni pacierz

Mały Święty Mikołaju
Kiedy będziesz schodził z nieba
Z zabawkami dla tysięcy dzieci
Nie zapomnij mojego małego bucika

Ale zanim odejdziesz
Trzeba Cię okryć
Na dworze musi być Ci zimno
A to trochę moja wina

Tak mi się dłuży czas do świtu
Chcę zobaczyć czy coś mi przyniosłeś
Wszystkie piękne zabawki, o których marzyłem
I które u ciebie zamówiłem

Mały Święty Mikołaju
Kiedy będziesz schodził z nieba
Z zabawkami dla tysięcy dzieci
Nie zapomnij mojego małego bucika

Piaskowy dziadek już przeszedł
Dzieci idą spać
A ty z workiem na plecach
Przy dźwiękach dzwonów kościelnych
Będziesz mógł zacząć
Rozdawać prezenty

Mały Święty Mikołaju
Kiedy będziesz schodził z nieba
Z zabawkami dla tysięcy dzieci
Nie zapomnij mojego małego bucika

Jeśli musisz zatrzymać się
Na dachach całego świata
Zanim słońce wstanie
Szybko, szybko ruszaj w drogę
A kiedy będziesz na swojej pięknej chmurze
Przyjdź najpierw do mojego domu
Nie zawsze byłem grzeczny
Ale wybacz mi to

Mały Święty Mikołaju
Kiedy będziesz schodził z nieba
Z zabawkami dla tysięcy dzieci
Nie zapomnij mojego małego bucika

Mały Święty Mikołaju

16 grudnia 2009

Chimene Badi - Entre nous



Między nami
Historia zaczyna się
Przez przypadek
Nasze oczy szukają się
Między nami


Między nami
Naszymi ramionami
Czas podsuwający
Pierwsze spotkanie
Między nami

Między nami, czas ucieka, drwi sobie
Życie, które łapie nas za szyję
Serce, które wyznaje
Między nami
Między nami
Wyznanie, która spala od środka
Skórę, którą muskamy wzajemnie
Zazdrośni o najmniejszą sekundę bez siebie


Między nami
Zawsze
Przeciwieństwo
Dnia
Podróż w jedną stronę
Między nami

Między nami
Siła, rozum i wina
Chęć ściskająca gardło


Między nami czas ucieka, drwi sobie
Życie, które łapie nas za szyję
Serce, które wyznaje

Między nami
Między nami
Wyznanie, które spala od środka
Skórę, którą muskamy wzajemnie
Zazdrośni o najmniejszą sekundę bez siebie


Między nami
Wyznanie, które spala od środka
Skórę, którą muskamy wzajemnie
Zazdrośni o najmniejszą sekundę bez siebie
Między nami
Zawsze
Przeciwieństwo
Dnia
Podróż w jedną stronę
Między nami

11 grudnia 2009

Lara Fabian - Si tu m'aimes


Czuję to
Wiem to
Kiedy jesteś na drugim końcu świata

Płaczesz godzinami
Na moim sercu

Mogłabym wyć, przysięgać

nawet jeśli nic nie rozumiem
Gdziekolwiek jestem, czuję twój ból

Kiedy widzę siebie
Bez twoich dłoni, twoich ramion
Nie umiem oddychać
I tak często słyszę
Śpiew wiatru
Który przynosi mi wspomnienie
Zielonych pól twojej Irlandii

Zostawić życie bez uprzedzenia
Zrobiłabym to, gdybyś mnie kochał

Nawet jeśli nie mam racji
Wszystko jest silniejsze niż rozum

Wszystko jest silniejsze niż twoje imię
Które powtarzam, piszę bez przerwy
Na kartach mojego życia
I mam nadzieję, że każda z jutrzenek
Które zobaczę, zabierze mnie do twojego ciała

Zostawię wszystko, jeśli mnie kochasz

Wiem – nie mylę się
Gdzieś tam daleko
Myślisz jeszcze o mnie
Trzymasz mnie w ramionach
Miejsce, miłość

Powiedz mi cicho, że mnie kochasz
Że mnie kochasz

Czuję to
Myślisz jeszcze o mnie
Wiem, że trzymasz mnie w ramionach

Powiedz mi to
Że mnie kochasz

03 grudnia 2009

Gregory Lemarchal - Mieux qu'ici bas

Anioł, bo to
Anioł, bo tamto
Diabeł też
Kiedy jesteś tu
Nic nie jest
Lepsze niż tam na dole
Mija życie
Mija miesiąc
Dzień również
Kiedy się spotykamy
I nic nie jest
Lepsze niż tam na dole
Kiedy wszystko jest skończone
Możemy udać się wysoko
Zazwyczaj skrzydła mają ptaki
Kiedy wszystko jest skończone
Możemy być nadal ciepli
Kwiaty, kwiaty mają swoich dręczycieli
I nic nie jest
Lepsze niż tam na dole
I nic nie jest
Lepsze niż tam na dole
Lepsze niż tam na dole, uspokój się
Pora deszczowa
Jak za każdym razem
Niebo tak różowe
Jak gaj
I nic nie jest
Lepsze niż tam na dole
Tak jak noce
Jak ty i ja
Łóżko wielkie
Jak twoje ramiona
I nic nie jest
Lepsze niż tam na dole
Kiedy wszystko jest skończone
Możemy odpłynąć
Wyspy, wyspy mają łodzie
Kiedy wszystko jest skończone
Możemy sobie powiedzieć
Tak cię kocham, bardzo cię kocham
I nic nie jest

Lepsze niż tam na dole
I nic nie jest
Lepsze niż tam na dole
Lepsze niż tam na dole, uspokój mnie

Gregory Lemarchal - Tu prends



U kresu chęci odczuwasz
Zwątpienie, nadzieję w każdej chwili
Gubisz się w swoich myślach
Skończysz dopiero znajdując samego siebie
Odbicie w lustrze jest zamazane
Trema ściska ci gardło
A radość ducha
Daje ci powód by żyć

Bierzesz tą miłość, którą nosisz w sobie
Krzyżujesz palce w taki sposób
Żeby twoje słabości obróciły się w pył
Żebyś zapomniał o wojnie jaką prowadzisz
Bierzesz tą miłość, którą zabierasz ze sobą
Składasz dłonie w taki sposób
Żeby twoje modlitwy musnęły czarną zasłonę
Żeby twoje oczy otworzyły się, bo to twój wieczór

Później przechodzisz przez długi korytarz
Pod spojrzeniami innych
Pod maską ukrywasz pomyłki
I mizerną cerę
Zbierasz najmniejszą iskierkę
Od tych, którzy cię wspierają
Odbicie w lustrze jest zamazane
Trema ściska ci gardło
A radość ducha
Daje ci powód by żyć

Bierzesz tą miłość, którą nosisz w sobie
Krzyżujesz palce w taki sposób
Żeby twoje słabości obróciły się w pył
Żebyś zapomniał o wojnie jaką prowadzisz
Bierzesz tą miłość, którą zabierasz ze sobą
Składasz dłonie w taki sposób
Żeby twoje modlitwy musnęły czarną zasłonę
Żeby twoje oczy otworzyły się, bo to twój wieczór
To twój wieczórBierzesz miłość, którą zabierasz ze sobą

Krzyżujesz palce w taki sposób

Żeby twoje słabości obróciły się w pył
Wojna odeszła daleko
Bierzesz miłość, którą zabierasz ze sobą
Do tysięcy nieistotnych marzeń
Kiedy twoje modlitwy muskają czarną kurtynę
Żebyś otworzył oczy
Bo to twój wieczór

27 listopada 2009

Christophe Maé - Dingue, dingue, dingue



Wiem, że nie cofamy się
I że już nie wrócisz
Ale jeśli zmienisz zdanie mimo wszystko
Przysięgam ci, że nie byłabyś zawiedziona
Zrobiłbym rewolucję w swojej szafie
Nie spóźniałbym się
Spędzalibyśmy niedziele nad morzem
Tak jak na samym początku

Więc pozwól sobie na to
I pozwól mi
Tak, pozwól mi,
Umiem być

Wariatem, wariatem, wariatem, wariatem
Szaleję, powiedz mi gdzie idę za tobą
Wariatem, wariatem, wariatem
Bo jestem sztywniakiem, wariatem, wariatem przez ciebie
Wariatem, wariatem, wariatem, wariatem
Szaleję żeby ukryć się z tobą
Wariatem, wariatem, wariatem
Bo jestem sztywniakiem, wariatem przez ciebie

Pochwalę się kumplom szansą jaką mi dałaś
Nie zobaczę więcej tych, którzy cię nie lubią
Tym razem się zmienię - zobaczysz
Nawet jeśli nigdy mi nie wierzyłaś

Mam związane serce
I ciało pokryte zgubionymi rzeczami
Wolałbym rzucić wszystko
Niż być pewnym, że wszystko jest stracone

Więc pozwól sobie na to
I pozwól mi
Tak, pozwól mi,
Umiem być

Wariatem, wariatem, wariatem, wariatem
Szaleję, powiedz mi gdzie idę za tobą
Wariatem, wariatem, wariatem
Bo jestem sztywniakiem, wariatem, wariatem przez ciebie
Wariatem, wariatem, wariatem, wariatem
Szaleję żeby ukryć się z tobą
Wariatem, wariatem, wariatem
Bo jestem sztywniakiem, wariatem przez ciebie

10 listopada 2009

Charles Aznavour - Emmenez-moi



Niedaleko doków, gdzie ciężary i nuda
Wykręcają mi plecy
Dopływają łodzie
Owocami wypełnione

Przybywają z końca świata
Przynoszą niespokojne pomysły
Z przebłyskiem błękitnego nieba, fatamorgany
Ciągną za sobą zapach pieprzu
Z nieznanych krain
Gdzie lato trwa wiecznie
Gdzie chodzi się prawie nago
Po plaży

Przez całe życie znałem tylko
Kolor nieba północy
Chciałbym zalać tą szarość
Zmieniając kurs

Zabierzcie mnie na koniec świata
Zabierzcie mnie do krainy cudów
Wydaje mi się, że nędza
Byłaby mniej dokuczliwa w słońcu.

W barach, kiedy dzień się kończy
Z marynarzami
Kiedy rozmawiamy o dziewczynach i miłości
Ze szklaneczką w ręku.

Nie potrafię wyobrazić sobie wielu rzeczy
I nagle myśli mnie unoszą i prowadzą
Cudowne lato, nad brzegiem morza
Widzę, wyciągając ramiona
Szaloną miłość biegnącą do mnie
I chwytam się mojego snu

Kiedy zamykają bary, a marynarze
Wracają na pokład
Ja marzę wciąż
Aż słońce nie wzejdzie nad portem

Zabierzcie mnie na koniec świata
Zabierzcie mnie do krainy cudów
Wydaje mi się, że nędza
Byłaby mniej dokuczliwa w słońcu.

Piękny dzień na trzeszczącej łajbie
Na mostku
Żeby wyjechać, będę pracował
W ładowni węgla

Obierając drogę prowadzącą
Do moich dziecięcych marzeń, na odległe wyspy
Gdzie tylko życie się liczy
Gdzie wiotkie dziewczęta
Cieszą wasze serca, tak słyszałem,
Plotąc kolie z kwiatów upajających wonią

Ucieknę zapominając przeszłość
Bez wyrzutów sumienia
Bez bagażu, z wolnym sercem
Będę śpiewał głośno

Zabierzcie mnie na koniec świata
Zabierzcie mnie do krainy cudów
Wydaje mi się, że nędza
Byłaby mniej dokuczliwa w słońcu.

Zabierzcie mnie na koniec świata
Zabierzcie mnie do krainy cudów
Wydaje mi się, że nędza
Byłaby mniej dokuczliwa w słońcu.

08 listopada 2009

Florent Mothe - Song for a lunatic



To piosenka dla szaleńca
Nie jestem raperem
Ale fanatykiem
Chwytam mikrofon
To brzmi fantastycznie
Czaruję muzyką
Lepiej niż Harry Potter
Jak napój miłosny
Wszystkie dziewczyny chcą być moje

Tak
To musi być rock’n’rollowa piosenka
Piosenka dla szaleńca
Jedźmy do Hong Kongu
Tak
To musi być rock’n’rollowa piosenka
Piosenka dla szaleńca
Zagrajmy wszyscy w ping-ponga.

W przeciwnym razie
Co to za szał bycia gangsterem?
Chcesz być wielkim Tonym?
Dla tego, co wiem
To odwróci się przeciwko mnie
Lekcja numer dwa
Nie afiszuj się kokainą
Lekcja numer jeden
Są pewne rzeczy, których nie można kupić.

Tak
To musi być rock’n’rollowa piosenka
Piosenka dla szaleńca
Jedźmy do Hong Kongu
Tak
To musi być rock’n’rollowa piosenka
Piosenka dla szaleńca
Zagrajmy wszyscy w ping-ponga.

Chyba popadam w szaleństwo
Ten świat jest zbyt zajęty
Żeby powiedzieć mi, którą drogę wybrać
Nic tylko myśleć, że jest szalony
Ale mój duch jest zbyt leniwy
Później znajdę na to sposób

Mógłbym opowiedzieć ci historię
O szalonym naukowcu
Mieszkającym w moim domu
On ciągle tam jest
Bo nie był w stanie
Złapać myszy w kuchni

Tak
To musi być rock’n’rollowa piosenka
Piosenka dla szaleńca
Jedźmy do Hong Kongu
Tak
To musi być rock’n’rollowa piosenka
Piosenka dla szaleńca
Zagrajmy wszyscy w ping-ponga.

Chyba popadam w szaleństwo
Ten świat jest zbyt zajęty
Żeby powiedzieć mi, którą drogę wybrać
Nic tylko myśleć, że jest szalony
Ale mój duch jest zbyt leniwy
Później znajdę na to sposób

Florent Mothe - Mrs Mary



Nie nauczę się żyć
Jeśli nie dostanę kopa
Mam to gdzieś, jestem Supermanem
Nie wierzę w przeszłość
I nie obchodzi mnie
Co mówią inni
Nie rusza mnie to, nie rani
Jestem silniejszy od nich.

Dziękuję Pani Mary
Za tą jedną noc z tobą
Wciąż lubię twoje towarzystwo
Kiedy wszyscy podkładają mi świnię
Kocham cię, Pani Mary, tak, to prawda…


Idę dalej i wybieram złą drogę
Odrzucam to, że jestem tylko człowiekiem
Który chce żyć przeszłością
Wczoraj płakałem przez nią
Dziś jest już inna
Która usłyszy mój śmiech.
Nie próbuj zaprzeczać - powiedziała
Nie jesteś po prostu moją drugą połówką.

Dziękuję Pani Mary
Za tą jedną noc z tobą
Wciąż lubię twoje towarzystwo
Kiedy wszyscy podkładają mi świnię
Kocham cię, Pani Mary, tak, to prawda…

Moje dzieciństwo i niewinność
Odeszły razem
Miłość nie ma sensu
Nie trwa wiecznie
Nie strzela do mnie
Jestem tylko posłańcem
To wciąż moje życie
Jestem tylko pasażerem

Dziękuję, Pani Mary
Jeśli nie dostanę kopa
Nie nauczę się żyć…

01 listopada 2009

Francis Lai - Un homme et une femme



Jak nasze głosy ba da ba da da da da da da
Śpiewają cicho ba da ba da da da da da da
Nasze serca to widzą ba da ba da da da da da da
Jak szansę, jak nadzieję
Jak nasze głosy ba da ba da da da da da da
Nasze serca w to wierzą ba da ba da da da da da da
Jeszcze raz ba da ba da da da da da da
Wszystko zacząć, powrócić do życia

Ile radości
Tyle dramatów
I ta
Długa historia
Mężczyzny
Kobiety
Pasmo przypadku ją uknuło.

Jak nasze głosy ba da ba da da da da da da
Nasze serca w to wierzą ba da ba da da da da da da
Jeszcze raz ba da ba da da da da da da
Jak szansę
Jak nadzieję.

Jak nasze głosy ba da ba da da da da da da
Nasze serca cieszą się ba da ba da da da da da da
Wybieramy ba da ba da da da da da da
Romans
Który dzieje się tam

Szansę, która dzieje się tam
Szansę dla ciebie i mnie ba da ba da da da da da da
Ciebie i mnie ba da ba da da da da da da
Ciebie i mnie

31 października 2009

Marie Laforet - Viens, viens



Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, nie dla mnie, tato
Wróć, wróć, wróć dla mojej mamy
Wróć, wróć, umiera bez ciebie
Wróć, wróć, żeby zacząć wszystko od nowa
Wróć, wróć, bez ciebie życie
Wróć, wróć, jest tylko nieznośną ciszą
Wróć, wróć, która nie ma końca.

Wiem, że ta dziewczyna jest ładna
Że dla niej zapomniałeś o swojej rodzinie
Nie przyszłam żebym cię oceniać
Ale żeby cię zabrać
Wydawałoby się, że jej miłość cię trzyma
Czy wierzysz, że lepsza jest kobieta
Która umiała podzielić twoje przeznaczenie
Nie puszczając twojej ręki.

Wróć, wróć, mama odmalowała
Wróć, wróć, sypialnię we wrześniu
Wróć, wróć, tak jak wtedy
Wróć, wróć, gdy spaliście w niej razem
Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, nie dla mnie, tato
Wróć, wróć, wróć dla mojej mamy
Wróć, wróć, umiera bez ciebie


Czy wiesz, że Jan wrócił do szkoły?
Zna już alfabet, to zabawne
Kiedy udaje, że pali
Naprawdę przypomina ciebie

Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, uśmiechasz się tato
Wróć, wróć, zobaczysz mamę
Wróć, wróć, jest piękniejsza niż wcześniej
Niż wcześniej, niż wcześniej, niż wcześniej
Wróć, wróć, nic nie mów tato
Wróć, wróć, pocałuj mnie tato
La la la la...

22 października 2009

Gregory Lemarchal - Je reve



Marzę o pogodnej ziemi
Tam gdzie ludzie kołyszą swój ból
Marzę bez fałszywych nut, bez skreśleń
Marzę dalej niż sięgają rany
Marzę o świecie, który powstaje
Pośród pól gdzie jesteśmy rozdarci

Marzę żeby można było cofnąć czas
Rzucić się w wiatr
Od dawna o tym myślimy
Tak bardzo chcielibyśmy mieć jedną szansę
Żeby cofnąć czas
Niech narzucą nam
Żeby odsunąć to, co prowadzi do wybuchu
Minęło sporo czasu odkąd nas przytulano
Mówiąc słowa, które pozostają w nas

Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który pozwoli nam żyć
Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który pozwoli nam żyć

Marzę o ludziach, którzy budzą się
W swoim małym gnieździe, które ich zadziwia
Marzę o czystym mieście
Żeby powietrze mogło krążyć
Marzę o rozgwieżdżonym niebie
Tam, gdzie nie ma głupców

Marzę o tym żeby można było cofnąć czas
Rzucić się w wiatr
Od dawca o tym myślimy
Tak bardzo chcielibyśmy mieć jedną szansę
Żeby cofnąć czas
Niech narzucą nam
Żeby odsunąć to, co prowadzi do wybuchu
Minęło sporo czasu odkąd nas przytulano
Mówiąc słowa, które pozostają w nas

Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który pozwoli nam żyć
Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który pozwoli nam żyć
Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który nas uratuje

Christophe Maé - Ma peine capitale



Hinduska w mieście
Mijam auta i ludzi
Nie jest łatwo złapać taksówkę
Wreszcie schodzę na dół do niej, dzwonię
Hinduska w mieście
Myślałem, że rozpoznam ją z daleka
Ale jej głos w słuchawce zmienił ton, powiedziała, że to koniec

To Paryż, to normalne
Życie, które się kręci
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do Sekwany, utopiła mnie w betonie

Opuszczam miasto
W złym stanie
Wskakuję na plecy mojego krokodyla
Wracam do Avignon
I tańczę, tańczę na moście całkiem sam jak dupek
Chciałbym napisać jej, że miłość jest jak powietrze, którym oddychamy
Ale jej jest tak zanieczyszczone
Że nie umie już odczytać moich dymnych znaków

To Paryż, to normalne
Życie, które się kręci
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do kanału
To miasto nasz prowadzi, odpycha zwierzę
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do Sekwany, utopiła mnie w betonie

To Paryż, to normalne
Życie, które się kręci
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do kanału
To miasto nasz prowadzi, odpycha zwierzę
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do Sekwany, utopiła mnie w betonie

17 października 2009

Christophe Maé - Ca fait mal



Jaka była piękna u twego boku
Twój głos poruszał jej ciało
Wirowała w koronkach
Efekt baletnicy
Tato, ruszyłeś w drogę bez pożegnania
Tato, porzuciłeś jej ciało, przypominam ci o tym

Życie bez ciebie boli
Jest jej źle, nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo
Śmiech bez ciebie sprawia ból
Jest jej źle, a tu nie powrócisz

Jaka była piękna u twego boku
Widziałem to w jej oczach
Jak opowiadałeś jej zmyślną bajeczkę
Na swój temat, odpoczywała
Tato, ruszyłeś w drogę bez pożegnania
Tato, porzuciłeś jej ciało, przypominam ci o tym

Życie bez ciebie boli
Jest jej źle, nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo
Śmiech bez ciebie sprawia ból
Jest jej źle, a tu nie powrócisz

Nie, tato, nie wrócisz

Życie bez ciebie boli
Jest jej źle, nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo
Śmiech bez ciebie sprawia ból
Jest jej źle, a tu nie powrócisz

Jej uśmiech woła o pomoc, nie ma w sobie miłości

Życie bez ciebie boli
Jest jej źle, nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo
Śmiech bez ciebie sprawia ból
Jest jej źle, a tu nie powrócisz

Nie wrócisz, a ty nie wrócisz
Tato, nie wrócisz
A ty nie wrócisz, tato…

Twilight - Never think



Nie powinienem myśleć
Co znajduje się w twoim sercu
Co znajduje się w naszym domu
Ale chcę tego wszystkiego

Nauczysz się nienawidzić mnie
Ale wołaj mnie wciąż, skarbie
Oh, kochanie
Więc wołaj mnie po imieniu

I zachowaj swoją duszę
Zachowaj duszę
Zanim zajdziesz zbyt daleko
Zanim nic się nie stanie

Próbowałem zdecydować
Kiedy doprowadzę ją do końca
Nie mam w sobie chęci do walki
W tym przeklętym świecie
Postaraj się powstrzymać
Chcesz trzymać się nadal
To jedyna rzecz jaką wiem

Raz założyłem płaszcz
Wychodzę z tego wszystkiego złego
Ona stała na zewnątrz zatrzymując mnie
Mówiąc “Błagam
Zakochałam się
Zakochałam się”

Dziewczyno, zachowaj duszę
Oh zachowaj duszę
Zanim zajdziesz za daleko
Zanim nic się nie stanie

Bo beze mnie
Masz wszystko
Więc trzymaj to
Beze mnie masz wszystko
Więc trzymaj to
Beze mnie masz wszystko
Beze mnie masz wszystko
Więc trzymaj to
Beze mnie masz wszystko
Więc trzymaj to
Beze mnie masz wszystko
Więc trzymaj to

Mozart l'Opéra Rock - Je danse avec les dieux



Chodźcie
Przyjdźcie
Odbierzcie…
Odbierzcie światło

Wynieście
Wynieście
Wynieście mnie pod niebiosa
Do stóp Jupitera

Zerwijmy kajdany
Złammy broń
Zwiążmy naszych ojców
Ich dramatem

Tańczę z bogami
Tańczę z wiatrem
Jestem pijany
Pijany i żywy

Tańczę z bogami
Tańczę z chwilą
Jestem wolny
Wolny od czasu

Rysuję mój wszechświat
Tak jak chcę


Chodźcie
Przyjdźcie
Wszystko jest rewo..
Wszystko jest rewolucją

Czujcie
Czujcie
Czujcie się nadzy
Odarci z pytań

Wznieśmy kieliszki
Za wszystkie kanalie
Za nasze drogi
Za nasze pomyłki

Tańczę z bogami
Tańczę z wiatrem
Jestem pijany
Pijany i żywy

Tańczę z bogami
Tańczę z chwilą
Jestem wolny
Wolny od czasu

Rysuję mój wszechświat
Tak jak chcę


Lecę z bogami
Lecę z wiatrem
Jestem pijany
Jestem żywy

Tańczę z bogami
Tańczę z wiatrem
Jestem pijany
Pijany i żywy

Tańczę z bogami
Tańczę z chwilą
Jestem wolny
Wolny od czasu

Rysuję mój wszechświat
Tak jak chcę

Mozart l'Opéra Rock - Le carnivore

Nawet jeśli na kolanach
Trzeba znieść obelgi
Ten świat jest szalony
Z wściekłości
Błagamy niebo
Jeśli nas depcze
Ale stajemy się silni
Kiedy dominujemy
Zwycięzca lub przegrany
Nienawidzę tego wyzwania
Bo w głębi duszy, nie jestem…

Ani ofiarą
Ani drapieżcą
(Drapieżcą)
Wyrzekam się
Najgorszego prawa
(Najgorszego prawa)
Nie chcę
Oddawać ciosów
Nie mogę
Nadstawić policzka

Jeśli trzeba wybrać
Między niewolnikiem a panem
Ujarzmić czy
Podporządkować się
Kładę kres ten nieludzkiej
Grze o byt
Uciec od tej sfory
Bez ogona ani głowy
Ofiara lub żołnierz
Nienawidzę tej walki
Bo w głębi duszy nie jestem…

Ani ofiarą
Ani drapieżcą
(Drapieżcą)
Wyrzekam się
Najgorszego prawa
(Najgorszego prawa)
Nie chcę
Oddawać ciosów
Nie mogę
Nadstawić policzka

Drapieżcom
Wciąż cierpieć
(Wciąż cierpieć)
(Wciąż znosić)
Ani ofiarą
Ani drapieżcą
(Drapieżcą)
Wyrzekam się
Najgorszego prawa
(Najgorszego prawa)

Jestem jedynym panem mojego losu
Chyba że błagam
Chyba że oni mnie pożerają

08 października 2009

Mozart l'Opéra Rock - La chanson de l'aubergiste


Niesmak za drzwi wyrzuć precz
Tu utopić smutki to łatwa rzecz
Serce drwi, pije za dwóch
W karczmie, gdzie szklanka sztuką jest

Ucisz już tę żałosną pieśń
Absynt to napój, któremu oddawaj cześć
Moncidus chętnie trąca się
Bachus – to on panem tu jest.

Szczęście zawsze punktualne jest
Nawet w środku nocy powita cię
Pij więc więcej niż byś mógł
Pij, a już zawsze będziesz zdrów

Łokieć wznieś, trzymaj dobrze pion
Tu zapomnisz o tym, co trapi wciąż cię
Pij więc więcej niż byś mógł
Pij, a już zawsze będziesz zdrów

Niesmak za drzwi wyrzuciłem precz
Przyszedłem topić smutki – to łatwa rzecz
Pij więc więcej niż byś mógł
Pij, a już zawsze będziesz zdrów
Pij więc więcej niż byś mógł
Pij, a już zawsze będziesz zdrów

05 października 2009

Mozart l'Opéra Rock - Place, je passe



Gusty precz
Na dworze, co w pół się gnie
By wyższych buty całować
Z ich nędznego życia
Kpię sobie

Zamilkną już
Czcze brednie
Co na salonach błyszczą znów
Czuję się pewnie
Obrażając znów
Majestat

Nikt
Nie jest tu
Panem panów
Księciem praw

Ustąpcie mi miejsca
Jestem królem mych snów
Suwerenem wolności
Chodźcie, cześć oddajcie
Szaleńcowi, co budzi się

Ustąpcie mi miejsca
Jestem królem mych snów
Suwerenem idei mej
Chodźcie, cześć oddajcie
Łobuzowi, co szlachetne myśli ma

Gusty precz
Wzniosłości kręcącej się
Najmniejszej chęci naszej
Na tronach glinianych
Co zamiast krzesła mamy
Usiądę

Nikt
Nie jest tu
Bogiem ludu
Godnym wiary

Ustąpcie mi miejsca
Jestem królem mych snów
Suwerenem wolności
Chodźcie, cześć oddajcie
Szaleńcowi, co budzi się

Ustąpcie mi miejsca
Jestem królem mych snów
Suwerenem idei mej
Chodźcie, cześć oddajcie
Łobuzowi, co szlachetne myśli ma

01 października 2009

Mozart l'Opéra Rock - Bonheur de malheur



Szukam pewnej miłości
Lojalnej namiętności
Uczuć, które sobie przysięgamy

Jeśli miłość rozpada się
Przywdziewam węża śmierci
Moje ukąszenie jest czyste
Bo chce być idealne.

Boję się
Korzystać z uśmiechu
Przejść to szczęście w nieszczęściu
Jeśli strach
Wykorzystuje moje westchnienie
Żeby udać miłość kiedy umiera najlepsze
Boję się poślubić najgorszego
By wszystko przekręcić
Kłamię więc
Piekielnie
Poświęcając uczucia

Moje lęki są uporczywe
Dręczą moją wolność
Ośmielam się tylko
Pieścić moje zadrapania

Bo nasze gorzkie
Matki
Nauczyły nas płakać

Boję się
Korzystać z uśmiechu
Przejść to szczęście w nieszczęściu
Jeśli strach
Wykorzystuje moje westchnienie
Żeby udać miłość kiedy umiera najlepsze
Boję się poślubić najgorszego
By wszystko przekręcić
Kłamię więc
Piekielnie
Poświęcając uczucia

Mówili mi, że szczęście
Jest również takie
Jak wiara, którą nosimy w sobie

Chcąc wieczności
Tracę najważniejsze

Jeszcze
Wyuczone lekcje
Jeszcze
I wciąż te same błędy
Jeszcze
Znikająca iluzja
Jeszcze
To szczęście w nieszczęściu

Boję się
Korzystać z uśmiechu
Przejść to szczęście w nieszczęściu
Jeśli strach
Wykorzystuje moje westchnienie
Żeby udać miłość kiedy umiera najlepsze
Boję się poślubić najgorszego
By wszystko przekręcić
Kłamię więc
Piekielnie
Poświęcając uczucia

29 września 2009

Mozart l'Opéra Rock - J'accuse mon pere


Mój błąd, mój ból
Mój wstyd
Mój żal i na co mi to

Śmiejesz się
Wypominasz mi wszystko to,
Co odwrotnie miało być

Moja pamięć i historia bez znaczenia
Przeszłość w grobie składasz już

Jutro znowu spytasz mnie
Dlaczego dałem schwytać się
W tej strasznej pułapki wir

Urażony, przerażony,
Nieszczęśliwy
Twoja miłość gorzki ma smak

Czarna noc
Sławy przykry smak
To przyjemność ulotna

Mój krzyk na pustyni gubi się
Milczeć nie mogę

Odwróć znowu ziemi bieg
By naprawić naszych ojców
Błędy te
Popełniamy wciąż ten sam grzech
Wąż na drzewie cieszy się
Gdy jemy jabłko te
Winne błędom ich

Dorosnąć, być tobą i poradzić sobie
W pułapce bez wyjścia

W moim cieniu, pozostałość mrocznych dni
Dla ciebie rozjaśni się

Moja droga poprowadzi cię
Milczeć nie mogę

Odwróć znowu ziemi bieg
By naprawić naszych ojców
Błędy te
Popełniamy wciąż ten sam grzech
Wąż na drzewie cieszy się
Gdy jemy jabłko te
Winne błędom ich

Mój ojciec jest winien

Odwróć znowu ziemi bieg
By naprawić naszych ojców
Błędy te
Popełniamy wciąż ten sam grzech
Wąż na drzewie cieszy się
Gdy jemy jabłko te

Odwróć znowu ziemi bieg
Przeszłość zwyciężyć musisz ty
Padając w ramiona ojcom naszym

Mozart l'Opéra Rock - L'Opérap



Uważa się pan
Za dzikie zwierzątko
Jednak ma pan tylko jedwabistą sierść
Niczym małe lwiątko
Młodego drapieżnika kły
Zamiast strachu wyciskają z oczu łzy

Wejdź do mojej klatki
Jeśli strach nie ogarnia cię
Zdejmij lepiej te fatałaszki
Zanim mój zapał zajmie nimi się

Wchodź z pazurem, piękny nicponiu

Dla nas jest pan tresowanym psem
Które leci na ładną bieliznę
Pokazuje pan sztuczkę wartą małej małpy
Pańskim łupem rzeczywiście są kobiety
Lecz tylko te co gruchają, niestety
A pańskie nocne pokazy
Zbierają tylko domowe okazy

A panowie mówią:

To dla was, drogie panie, puszymy włos
Ale dla was tylko król sawanny ma głos
Tak już jest! Tak już jest!

Panie odpowiadają:

To dla was, drodzy panowie, omdlewamy
Chwytamy królów w pułapkę naszymi czarami
Tak już jest! Tak już jest!
A to wielka szkoda.

Chwali się pan
Podbojem swym
Pana piękna grzywa
To marny grzebień na czubie twym
Król dżungli
Wielkie miny stroi
A w panu tyle ogłady
Ile kogutowi przystoi

Ależ skąd ta cierpkość
Dla innych rybek
Złap haczyk panienko
Jeśli się nie boisz

Schowaj żądło
Mój wielki chwalipięto

Pańskie kocie pazury
Uśmiech to pana broń
Słodko pan miauczy
Kiedy pańskie pożądanie wydaje ryk
Ptaszki wciąż
Unikają pana
A pan się zadowala
Niższym poziomem

A panowie mówią:

To dla was, drogie panie, puszymy włos
Ale dla was tylko król sawanny ma głos
Tak już jest! Tak już jest!

Panie odpowiadają:

To dla was, drodzy panowie, omdlewamy
Chwytamy królów w pułapkę naszymi czarami
Tak już jest! Tak już jest!
A to wielka szkoda.

27 września 2009

Mozart l'Opéra Rock - Debout les fous



Obiecali nam
Bez zmartwienia dni
I szczęśliwe jutro też
Uważali, że
Głupców można zbyć

W bańce zawieszona
Na linie tańczę znów
Gdy życie mija mi
Lunatykuję
Po jednej drodze idąc dziś

Jestem
Tym, co mnie goni
Zabronione sny
Bolą mnie

Wstańcie szaleńcy
Świat bez was
Traci swój sens
Chodźmy za nimi
Niezwykły szaleniec
Aniołem jest

Byłam tylko snem
Małym kłamstwem też
Bo fantazji chcieliście znów
Bim Bam Bim Boum
Serce ektoplazmą jest

Całe życie me
Ofiarą bezsenności jest
Przez żal do requiem
Ta dysharmonia
Zabiła cała miłość mą

Jestem
Tym, co mnie goni
Zabronione sny
Bolą mnie

Wstańcie szaleńcy
Świat bez was
Traci swój sens
Chodźmy za nimi
Niezwykły szaleniec
Aniołem jest

Omdlenie starczyło znów
Bym wojnę wygrała w końcu
Niebo sprzyjało mi

Panem jestem swoich snów
Wśród szaleńców co wstają dziś
Zakazy moim narkotykiem są
Wyrzekam się zabójczej symfonii

Wstańcie szaleńcy

Wstańcie szaleńcy
Świat bez was
Traci swój sens
Chodźmy za nimi
Niezwykły szaleniec
Aniołem jest

Przed niemożliwym stanąć dziś

Wszyscy myślą tak

Wszyscy wierzą w to
Wszyscy nadzieję mają

Dziś możemy znów
Naprawić świat

Po co martwić się
Sześć stóp od nas
Nadal będziemy stać

Wszystkie nieszczęścia
Lekkie znowu są
Nie dzielimy nic

Wariata obudź dziś
Co śpi w tobie też
Co panem marzeń jest

Chwilą żyjmy znów
Żyjmy, bo trzeba żyć
By szaleńcy wstali dziś

Wstańcie szaleńcy

26 września 2009

Mozart l'Opéra Rock - Comédie Tragédie



Tamten tchórz
Wielkim chce się stać
Ale nie robi nic

A ten bufon
Sułtana bije wciąż
I kara czeka go

W życiu ciężko jest
Ale niektórym trochę lżej
W życiu ciężko jest
Małego zdepcze się
W życiu ciężko jest
I śmiejmy z tego się
Wielcy są, mocni są
Zepsuci śmieją się

Kochaj brata swego, bracie
Komedia, tragedia
Wszystkie dzieci nasze są
Komedia, tragedia
Gdy cię ktoś uderzy
Nadstaw się dwa razy
Komedia, tragedia
Nędzni są szczęśliwi
Królestwo wybrało ich

Mozart l'Opéra Rock - Je dors sur les roses



Hałas znów
Wdziera się w myśli me
Brak przytłacza mnie
W bólu mym

Cisza to krzyk, co przenika ciało me

W cieniu znów
Znalazłem twoją twarz
Wspomnienie to
Zabija mnie

Zasnę dziś na różach
Co krzyżem moim są
Sprawiają mi ból
Ale to nie znaczy nic
Tęsknota ta
W nocy mej
I w deszczu
I twój śmiech
To najgorsze
Co może być

Hałas znów
Kołysze myśli me
Niespełnione sny
Co kpiną są

Pamięć to studnia cierpień, co nie ma dna

Ciało twe
Zakazane dla mnie jest
A nad nim miłość ma
Kołysze się

Zasnę dziś na różach
Co krzyżem moim są
Sprawiają mi ból
Ale to nie znaczy nic
Dotknąć to, co było
Zanim zjawiłaś się
Oh, różo ma
Nadal trwaj
Tęsknota ta
W nocy mej
I w deszczu
I twój śmiech
To najgorsze
Co może być

Nienawidzę róż
Tak jak moich łez
Życie boli mnie
Ale wierzę wciąż
W stracone sny
Ja znowu chcę
Upoić się
Zapachem
Mych róż

Mozart l'Opéra Rock - Ah vous dirais-je maman



Powiedziałabym ci to
Co mnie boli dziś, mamo
Odkąd zobaczyłam go
Wolfganga czułe oko
Moje serce mówi mi
Czy potrzebna miłość ci?

Rumieniec ma - co za pech
I zdradza go jego dech.
Okrutna wie jak zdobyć go
Wykorzysta tę słabość
Ale, mamo ! To zły krok.
Będzie jej nim zapadnie zmrok

Mozart l'Opéra Rock - Six pieds sous terre



Po co martwić się
Jutro wojny te
Odlecą gdzieś w dal
Sześć stóp od nas

Czekając tylko irytujesz mnie
Mała szmata co aniołem jest
Na na na na na

W zakonie dla ciebie miejsce mam
Szczęście na pewno znajdziesz tam
Na na na na na

Po co martwić się
Jutro wojny te
Odlecą gdzieś w dal
Sześć stóp od nas

Nie wiesz co to szczerość jest
Kłamstwa przeciw tobie obrócą się
Na na na na na

Świętoszką zwą cię tutaj już
Zapuścisz korzenie szydełkując tu
Na na na na na

Po co martwić się
Jutro wojny te
Odlecą gdzieś w dal
Sześć stóp od nas

Mija czas
Przed nami impas
Zanim minie nas
Zmądrzejmy zaraz
Znam słabości jej
Wiem jak ranić ją
Mam do siebie żal

Biegnie czas
Nie zatrzymasz go już
Podjudza mnie strach
By zniszczyć cię zaraz
Słowa ranią cię
A mur zbliża się
Mam do siebie żal

Bez lustra nie umiesz żyć
Malujesz się by w ogóle być
Na na na na na

Za to ty nie masz w sobie nic
Gówniarą jesteś zamiast damą być
Na na na na na


Po co martwić się
[Na zmartwienie po co tracić czas]
[Przeszłości nie zatrzymasz zaraz]
[Co ma być to zdarzy się]
Jutro wojny te
[Nic nie pogrąży nas]
Odlecą gdzieś w dal
[Bieda nie grozi nam]
[Nanananananananana]
Sześć stóp od nas

Po co martwić się
[Na zmartwienie po co tracić czas]
[Nie warta tego duma twa]
[Cały ten ból]
Jutro wojny te
[Stracone przez ciebie dni]
Odlecą gdzieś w dal
[Złość odchodzi już w dal]
[Nanananananananana]
Sześć stóp od nas

05 września 2009

Francis Cabrel - Petite Marie



Mała Mario, mówię o tobie
Ponieważ twój wysoki głos
Twoje małe obsesje
Wlały się w moje życie
Tysiącami róż

Mała diablico, biję się dla ciebie
Aby za dziesięć tysięcy lat tego
Odnaleźć schronienie
Pod niebem tak pięknym
Jak tysiące róż

Poleciałem do nieba, a gwiazdy między sobą
Mówiły tylko o tobie
O muzyku, który używa dłoni by grać
Na kawałku drewna
O ich miłości bardziej niebieskiej niż niebo

Mała Mario, czekam na ciebie skostniały
Pod dachówką twojego dachu
Zimnej nocy wiatr
Podsyła mi balladę
Którą napisałem dla ciebie

Mała diablico, mówisz, że życie
To pierścionek na każdym palcu
W słońcu Florydy
Moje kieszenie są puste
A moje oczy łzawią od zimna

Poleciałem do nieba, a gwiazdy między sobą
Mówiły tylko o tobie
O muzyku, który używa dłoni by grać
Na kawałku drewna
O ich miłości bardziej niebieskiej niż niebo

W półmroku twej ulicy
Mała Mario czy mnie słyszysz?
Nie czekam już tylko na ciebie by odejść

Poleciałem do nieba, a gwiazdy między sobą
Mówiły tylko o tobie
O muzyku, który używa dłoni by grać
Na kawałku drewna
O ich miłości bardziej niebieskiej niż niebo

30 sierpnia 2009

Christophe Maé - Moi, j'ai pas le sou



Żyjemy pod dachem
To mało, ale jesteśmy u siebie
Kiedy zapada zmrok robi się zimno
Więc całkowicie przylega do mnie

Jest ładnie
I tak jest dobrze
Jest gorąco
Kiedy zapomni się w moich ramionach

Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Nic tylko uśmiech
Ty jesteś moim majątkiem
Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Póki mamy ochotę
Wzbogacamy się nawzajem

Za czymś biegniemy
Ja w życiu biegnę za tobą
Nawet jeśli liczymy każdy miesiąc
Mogę otworzyć się przed tobą

Bez problemów
Nic nie mamy, idziemy!
Bez kasy
Zobaczymy

Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Nic tylko uśmiech
Ty jesteś moim majątkiem
Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Póki mamy ochotę
Wzbogacamy się nawzajem

Bez kasy, ale też bez problemów
Chodźmy tam, zabawimy się u siebie
Bez kasy, ale tyle uśmiechów
Im bardziej jesteśmy szaleni tym lepiej żyjemy
Im bardziej jesteśmy szaleni tym bardziej się śmiejemy

Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Nic tylko uśmiech
Ty jesteś moim majątkiem
Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Póki mamy ochotę
Wzbogacamy się nawzajem

Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak

Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak

Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Nic tylko uśmiech
Ty jesteś moim majątkiem
Nie mam kasy
Widzisz – jestem wolny jak ptak
Póki mamy ochotę
Wzbogacamy się nawzajem

Póki mamy ochotę
Wzbogacamy się nawzajem

29 sierpnia 2009

Pascal Obispo - D'un piano a l'autre



Nigdy nikogo nie zastępujemy
Podejmujemy się jedynie małej zmiany
Ale czy ktoś wam wybaczy
Kontynuowanie tego snu
To powietrze, tam, na falach
Było jak młodzieńcza miłość
Która sprawia, że odkrywacie świat
I trzyma was w ręce

Znaleźliśmy się, wina bycia u boku kogoś
To, co nas trzyma, jeden fortepian drugiego

To muzyka… która podtrzymuje nasze życie
To muzyka, muzyka…
To muzyka… którą tworzymy, z którą podróżujemy i którą zapominamy
To muzyka, muzyka….

Nigdy nikogo nie zastępujemy
Ktoś, kto kochał nas bardziej niż wszystko
Kto podążył za nami tak daleko
Francja, pewnego dnia to spotkanie
Na cztery dłonie, których jestem tylko właścicielem
To, co nas zatrzymuje, jeden fortepian drugiego

To muzyka… która podtrzymuje nasze życie
To muzyka, muzyka…
To muzyka… którą tworzymy, z którą podróżujemy i którą zapominamy
To muzyka, muzyka….

Elektryczna lub symfoniczna… Muzyka
Akustyczna lub fantastyczna
Żeby wypłakać swoja nostalgię… Muzyka
Lub przetańczyć całą noc
Żeby zmyślić sobie inne istnienia… Muzyka
Spędzić bezsenną noc
Żeby znaleźć sobie schronienie
I wierzyć, że możemy być wolni

To muzyka… która podtrzymuje nasze życie
I która wzywa nas do raju

To muzyka
To muzyka

Elektryczna lub symfoniczna… Muzyka
Akustyczna lub fantastyczna… Muzyka

To muzyka, muzyka…

Francis Cabrel - Je t'aimais, je t'aime et je t'aimerai



Moje dziecko leży nagie na kamieniach
Wiatr rozczesuje twoje włosy
Jak wiosnę na mojej drodze
Diament wpada do szkatułki

Tylko światło mogłoby
Odkryć nasze sekretne miejsca
Gdzie zaciskałem palce na twoich nadgarstkach
Kochałem cię, kocham i będę kochał…

Cokolwiek robisz, miłość jest wszędzie tam, gdzie spoglądasz
W najmniejszych zakątkach
W najkrótszym śnie kiedy przysypiasz
Miłość jakby padała
Naga na kamienie…

Niebo twierdzi, że cię zna
Ten, który nigdy nie zbliża się
Z pewnością jest piękny
Widziałem go złapanego w twoją sieć...

Świat ma tyle żalów
Tyle obiecanych rzeczy
I jedną, dla której istnieję
Kochałem się, kocham i będę kochał…

Cokolwiek robisz, miłość jest wszędzie tam, gdzie spoglądasz
W najmniejszych zakątkach
W najkrótszym się kiedy przysypiasz
Miłość jakby padała
Naga na kamienie…

Ulatujemy w tym samym kierunku
Te same odbicia oczu
W tym życiu i tym po śmierci
Będziesz moim jedynym zainteresowaniem.

Wyjdę uwiecznić twój wizerunek
Na wszystkich sufitach we wszystkich pałacach
Na wszystkich ścianach jakie znajdę
I tylko pod spodem napiszę

Że tylko światło mogłoby…

I moje palce zaciskające się na twoich nadgarstkach
Kochałem cię, kocham i będę kochał

28 sierpnia 2009

Florent Mothe - Your Eyes

To, co znajduje w twoich oczach
Nie znalazłbym tego nigdy w złocie
Jestem królem bez korony
Ale raj jest moim sprzedanym
Królestwem!

Nie potrzebuję setek kochanek
Żeby znaleźć natchnienie
Nie potrzebuję lekarzy
Żeby ustrzec się od depresji
Nie potrzebuję narkotyków

Żeby czuć ekstazę i wrażenia
Kiedy mam cię i twoje oczy
To objawienie

Widzisz więc
Nigdy nie spuszczaj mnie z oczu
Nie dokuczam aniołom

Miłość jest cierpliwa
Miłość jest dobra
Ponad wszystko
Tą prawdziwą ciężko znaleźć
Przykro mi jeśli wciaż zauważam ją
Po wszystkim
Nie powiadają, że miłość jest ślepa?
A ja zostałbym dopóki nie zapomnisz
Kiedy nie wezmę już tego, co mi dajesz
Mogłabyś uważasz i prosić swoje oczy o wybaczenie?

Widzisz więc
Nigdy nie spuszczaj mnie z oczu
Nie dokuczam aniołom
Nie możesz zobaczyć?
Potrzebuję tego uczucia kiedy twoje oczy na mnie patrzą
Wierzę w cuda

Jesteś słońcem mojej duszy
Co mi zrobiłaś?

Widzisz więc
Nigdy nie spuszczaj mnie z oczu
Nie dokuczam aniołom
Nie możesz zobaczyć?
Potrzebuję tego uczucia kiedy twoje oczy na mnie patrzą
Wierzę w cuda
Tak, wierzę w anioły takie jak ty
Tak, wierzę w cuda, a ty?

Florent Mothe - Alone



Musisz być silny
Ponieważ nikt nigdy nie będzie tu dla ciebie
Jesteś tu od dawna
Twoja chęć i droga
Jeśli nie chcesz
To tracisz…

Musisz być silny
Teraz zaczęło się
Nie ma jutra
Tu, nisko w dżungli
Wszyscy walczą

Nie ma nic nowego czego byś nie wiedział

Mógłbyś się przygotować
W rzeczywistości nigdy nie byłeś na to gotów.

Nie chcesz być sam
Nawet jeśli tak mówisz
Ale nic nie jest wyryte w kamieniu
Tak mało wiemy

Musisz być silny
Przypomnij sobie uśmiechy
Zapomnij łzy
Miłość i wojna biegają w koło
A ty,
Zostajesz tam z tymi samymi, starymi lękami.

Musisz być silny
Bez myślenia o błędach
Musisz zaryzykować
Co więc jeśli się pomylisz?
Nie obrażaj się
Ale życie jest skomplikowane
Czasami to nie ma sensu.

Mógłbyś się przygotować
W rzeczywistości nigdy nie byłeś na to gotów.
Nie jesteś już przyjacielem
A to jest zbyt trudne do przyjęcia

Nie chcesz być sam
Nawet jeśli tak mówisz
Ale nic nie jest wyryte w kamieniu
Tak mało wiemy

Nie, łóżko nie jest twoim najlepszym przyjacielem
Ani ta butelka obok
To, czego potrzebujesz
Możesz odkryć na nowo

Nie chcesz być sam
Nawet jeśli tak mówisz
Ale nic nie jest wyryte w kamieniu
Tak mało wiemy

14 lipca 2009

France Gall - Besoin d'amour



Jego spojrzenie skrzyżowało się z moim
Jak promień lasera
Zostałam gdzieś wyrzucona
Poza ziemie
Ratunku!
Potrzebuję miłości
Ratunku!
Potrzebuję miłości

Przy nim mam ochotę tańczyć
Nagie stopy w świetle
Mam ochotę chodzić po wodzie
Szybować w przestworzach
Ratunku!
Potrzebuję miłości
Ratunku!
Potrzebuję miłości

Jak Ziemia potrzebuje Słońca
(Potrzebuję miłości)
Jak gwiazdy potrzebują gwiazd
(Potrzebuję miłości)
Jak niebo potrzebuje morza
(Potrzebuję miłości)
Jak lato potrzebuje zimy
(Potrzebuję miłości)
Potrzebuję miłości

Jak potrzebuję muzyki
Jak potrzebuję światła
Jak potrzebuję wody
Jak potrzebuję powietrza
Tylko trochę miłości
Potrzebuję miłości
Tylko trochę miłości
Potrzebuję miłości
Jak ptak potrzebuje skrzydeł żeby latać
(Potrzebuję miłości)
Jak księżyc potrzebuje nocy żeby świecić
(Potrzebuję miłości)
Potrzebuję miłości

21 czerwca 2009

Florent Mothe - Goodbye

Muszę powiedzieć “żegnaj”
Muszę powiedzieć “żegnaj”

Zanim, zanim, zanim
Zanim moje korzenie zmienią się w łańcuchy
Jestem słońcem
A moja dusza jest moim jedynym kompanem
Zanim będzie za późno

Jest za późno…

Muszę powiedzieć “żegnaj”
Muszę powiedzieć “żegnaj”
Opuścisz moje sny
Rzeczy z przeszłości
Których brakuje ci tylko wtedy, gdy odchodzisz
Wyjechałem żeby zrozumieć sąd pochodzę
Więc miałbym rację żeby wrócić

Zanim, zanim, zanim
Zanim moje skrzydła nie zmienią się w płomienie
Ktoś wlał wodę w moje płuca
I nie mogę oddychać
Duszę się
Zanim nie będzie za późno…

Nie boję się
Zgubić się
I nigdy nie obawiałem się
Zobaczyć ducha
Jestem tylko przerażony
Że to przyjdzie za późno

Jest za późno
Jestem przerażony, że jest za późno
Jest za późno…

Zanim, zanim, zanim
Zanim moje korzenie zmienią się w łańcuchy
Jestem tylko słońcem
A moja dusza jest moim jedynym kompanem
Zanim nie będzie za późno
Zanim, zanim, zanim
Zanim moje skrzydła nie zmienią się w płomienie
Ktoś wlał wodę w moje płuca
I nie mogę oddychać, duszę się
Zanim nie będzie za późno…

Florent Mothe - Walk the line

Kto naprawdę próbuje iść po linie?

Nie ma ani jednej rzeczy, która mnie przeraża
Nie jestem nigdy usatysfakcjonowany
Bo nie mam nigdy tego dość
Jeśli szukasz
Znajdziesz sprzeczności
Jak wiele innych
Mam dużo uzależnień

Więc próbuje iść po linie
Mimo że wydaje się to nie być moją drogą
Więc uśmiecham się i zamykam oczy
Ponieważ jutro będzie moim dniem


Panienko, czy mogę skraść ci całusa?
Skoro nie mam pieniędzy żeby zapłacić za twój napój
Jestem leniwy, jestem niezręczny
Niektórzy mówią, że jestem szalony
To ostatnia rzecz, którą się zajmuję
Ludzie ciągle będą mówić o tobie za twoimi plecami
Bez obrazy,
Ale myślę, że to brak zaufania do siebie

Więc próbuje iść po linie
Mimo że wydaje się to nie być moją drogą
Więc uśmiecham się i zamykam oczy
Ponieważ jutro będzie moim dniem

Nieważne jak
Próbujesz przekroczyć linię
Niektórzy ciągle będą mówić, że się pomyliłeś
Żeby zrobić równoległą
Jestem żeby przekroczyć linię
I zrobiłbym w końcu rzeczy w moim stylu
Więc uśmiecham się i otwieram oczy
Jakby jutro przybyło dziś

Gregory Lemarchal - Ecris l'histoire



Chciałabyś zobaczyć mnie
Zapomnieć mnie
Zbliżyć do mnie, wierzyć mi
Zaprosić mnie
Albo nie wiedzieć
Kiedy przyjdzie koniec?

To ty wybierasz
Czy zostać
Czy zostawić mnie tu
Wątpić w to
To ty także
To wiesz i to dobrze

Co chcesz
Żebym zrobił?
Żebym się usunął
Albo zbliżył się żeby
Trafić na twój ślad
Wszystko ci mówić
Lub lepiej zamilknąć
Co chcesz żebym zrobił?

Napisz historię
Wszystko, co będziesz chciała między
Między moimi liniami
Twoje terytorium
Rozłożone tak daleko na moim
Napisz historię
W mojej pamięci
Ale nigdy jej nie kończ
(Ale nigdy jej nie kończ)

Powiedz mi co we mnie lubisz
Na kolanach
Odejść lub przez ziemie
Na pieszo
Żeby wyglądać
Jakby nie miało się nic?

Mam przestać?
Słowo i
Robię to tylko w twojej głowie
Zniknąłem
Zmień planetę
Chyba że mnie zatrzymasz

Czego chcesz ode mnie?
Będę oczekiwał, że
Powiesz mi to
Miłość czy nie?
Ktoś, kto cię spytał:
Chciałabyś mnie?

Napisz historię
Wszystko, co będziesz chciała między
Między moimi liniami
Twoje terytorium
Rozłożone tak daleko na moim
Napisz historię
W mojej pamięci
Ale nigdy jej nie kończ
(Ale nigdy jej nie kończ)

28 maja 2009

Etienne Daho - Des heures hindoues



Hinduska godzina, przychodzi późno
Późno czy wcześnie, tak jak ją słyszymy
I mam pomysł, pomysł w powietrzu
I odkleić od tego asfaltu i tych brukowców
W skrajnej nędzy wyglądając na milczącego
Zapomnieć ten kurewski deszcz, noc się kończy
Może jutro w końcu należy do nas

Gemini, nawet jeśli jestem niczym, jeśli jestem nikim
Gemini, ziarnko kurzu w szarzyźnie
Gemini, perfumy pochodzące z jakiegoś miejsca
Lub nie zamknięte drzwi
Za tęczą

Hinduska godzina, przychodzi wcześnie
Wcześnie czy późno to tak jak to czujemy
I mam pomysł żeby wznieść się wysoko
Zapomnieć tą kurewską nudę, noc się kończy
Wiem w końcu, że jutro należy do nas

Gemini, nawet jeśli jestem niczym , jestem nikim
Gemini, wyjść tego ranka w szarzyznę
Gemini, wierzę w coś, gdzieś
To pewne, jest inna rzecz
Za tęczą


Hinduskie godziny, niepunktualne
I gdybyś chciał żebym cię zabrał, więc chodź
W marsjanskie życie

Mozart l'Opéra Rock - Le Trublion



Grzmi
Sprawiedliwości armata
Odpalona rękami policji
Dla dobra naszych dni
Kościelne dzwony są już dziś
Splamione żądzą ludzi tych
Ale niech Bóg wybaczy mi
Te rozkazy i też kary te
Nie oddam broni im

Inkwizytorzy miejscy
Winien nie jestem wam nic

Wolnomyślicielem jestem ja
Prowokatorem
Pieniaczem

Panowie sędziowie, prokuratorzy
Na wasze siedziska nie czyham, nie
Wasz honor do pięt nie dorasta mi
Wartość wasza to dla mnie nic

Cenzura waszą bronią jest
Przygoda to życie moje wciąż
Tylko to dla mnie liczy się
Moje szaleństwo niedozwolone jest
Więc ponad wami sytuuje się

Inkwizytorzy miejscy
Potulni stróże wspólnych dóbr
Zboczyć z waszej drogi
Daje mi tyle radości

Wolnomyślicielem jestem ja
Prowokatorem
Pieniaczem

Panowie sędziowie, prokuratorzy
Na wasze siedziska nie czyham, nie
Wasz honor do pięt nie dorasta mi
Wartość wasza to dla mnie nic

24 maja 2009

Daniel Levi - L'envie d'aimer



To tak proste
Miłość
Tak możliwe
Miłość
Kto to słyszy?
Spójrz wokół
Kto tego chce
Naprawdę?
To jest jak nic
By w to wierzyć
Ale też jest wszystkim
Jednak
Niech lepiej kara
Tego chce
Tego szuka
Cały czas

To będziemy my, od jutra
To będziemy my, droga
Żeby miłość
Którą będziemy umieli się dzielić
Da nam chęć by kochać

To jest tak krótkie
Życie
Tak kruche
Również
Niech biegnie
Kiedy minie czas
Nie zostawiając już nic
Do przeżycia

To będziemy my, od jutra
To będziemy my, droga
Żeby miłość
Którą będziemy umieli sobie dać
Dała nam chęć by kochać

To będziemy my, od tego wieczora
Do nas żeby tego chcieć
Tylko kochać się
Żeby podzielenie się
Dało nam chęć by kochać

To tak silne
To wszystko

Miłość
Skoro czekamy
Życie w życiu
Od nocy
Czas

To będziemy my
To będziemy my
To będziemy my
Żeby miłość
Która będziemy umieli sobie dać
Dała nam chęć by kochać

To będziemy my, od tego wieczora
Do nas żeby tego chcieć
Tylko kochać się
Żeby podzielenie się
Dało nam chęć by kochać…

Placebo - Protege-moi



To chwilowa dolegliwość
Szerząca się epidemia
Święto się kończy, schodzimy
Myśli chłodzące umysł
Opadające powieki, szara twarz
Z naszego łóżka wyłaniają się upiory
Otwieramy zamek od kraty
Nory, którą nazywamy domem

Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie
Chroń mnie

Chroń mnie, chroń mnie…

Czy jesteśmy zabawkami przeznaczenia?
Przypomnij sobie znakomite momenty
Zaplanowane, wybuchowe poranki
A teraz jesteśmy całkiem sami
Zgubione sny o kochaniu się
Czas kiedy nie robiliśmy nic
Zostało nam całe życie żeby płakać
A teraz jesteśmy całkiem sami

Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie
Chroń mnie

Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie
Chroń mnie

Chroń mnie, chroń mnie
Chroń mnie przed moimi pragnieniami
Chroń mnie, chroń mnie

Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie
Chroń mnie

23 maja 2009

Charles Aznavour - Sur ma vie



W moim życiu, przysięgałem ci pewnego dnia
Kochać cię aż po kres mych dni
I to samo słowo
Musiało wkrótce
Połączyć nas przed Bogiem i ludźmi

W moim życiu, przysięgałem ci
Że ten związek przetrwa aż do końca
Tak jak żyliśmy
Pijani namiętnością
A moje serce chciało dać ci moje nazwisko

Blisko śpiewających organów
Twarzą w twarz z modlącym się Bogiem
Czekam na ciebie szczęśliwy
Ale organy zamilkły
I Bóg zniknął
Bo ty nie przyszłaś

W moim życiu, przysięgałem, że moje serce
Nigdy nie będzie bić dla żadnego innego serca
I wszystko stracone
Bo już nie bije
Ale płacze za nieszczęśliwą miłością

W życiu, przysięgałem ci pewnego dnia
Kochać cię aż po kres mych dni
I nawet teraz
Będę trzymał się tej przysięgi
Pomimo całego bólu, który mi sprawiłaś
W moim życiu
Najdroższa
Będę na ciebie czekał