31 stycznia 2009

Zazie - Si j'étais moi



Gdybym była sobą
Ani góra do pokonania
Na skraju drogi, śnieg do przejścia
Nie przeraziłyby mnie

Gdybym była sobą
Ani strony do zapisania
Ani znalezienie słów
Nie przeraziłyby mnie

Ale puszczam dłoń
Oddalam się od siebie
Odnajduję się rankiem
Na złym szlaku
Kiedy gubi się na drodze
Jak dojść do końca
Tych nieludzkich wysiłków
Które prowadzą nas do siebie

Gdybym była sobą
Ani kobieta, którą jestem
Ani nawet mężczyzna, który śpi w moim łóżku
Nie przerazilyby mnie...*

Gdybym była sobą
Ani demony, które chowam
Czarne myśli, płomienie które wypluwam
Nie przeraziłyby mnie

Ale puszczam dłoń
Oddalam się od siebie
Odnajduję się rankiem
Na złym szlaku
Kiedy gubi się na drodze
Jak dojść do końca
Tych nieludzkich wysiłków
Które prowadzą nas do siebie

Gdybym była sobą
Wszystko to, co mam na dworze
To, co czynię gorszym i lepszym
Nie przeraziłoby mnie

Gdybym była sobą
To, co czynię gorszym i lepszym
Uczyniłoby mnie szczęśliwą

*Zwrotka dodana po uprzednim zdziwieniu się dlaczego Zazie to śpiewa, a w tekście tego nie ma

29 stycznia 2009

Gregory Lemarchal - Le lien



Ogląda moją dłoń
Uzgadnia pauzę
Wołam moje przeznaczenie
Moje ciężkie serce odpoczywa
Czuję tylko dobro
A zło oddala się
Związek

Odeszła zbyt daleko
Wspomnienia się męczą
Znajduję trochę siebie
W życiu tych ulic
To jak na skraju nicości
Że związek do mnie wraca
W końcu

Opowiedzcie mi
Czym jest ten węzeł, który mnie trzyma przy życiu na tym świecie
Uspokójcie mnie
Jeśli cierpienia czyniły nas lepszymi
Opowiedzcie mi


Do tych, którzy marzą bez końca
Którzy zgadzają się na odpoczynek
Jak ci, którzy mordują na nic
Tak daleko bez róży
Myślę, że nagle
Moje obawy nie będą czymś wielkim
Nie będą czymś wielkim

Opowiedzcie mi
Czym jest ten węzeł, który mnie trzyma przy życiu na tym świecie
Uspokójcie mnie
Jeśli cierpienia czyniły nas lepszymi
Opowiedzcie mi
Jaki jest ten węzeł, który trzyma nas żywych na tym świecie
Uspokójcie mnie
Jeśli ból czyni nas lepszymi


Wisielec poraził mnie piorunem
Ale księżyc pośredniczy
Walka wypada spod prawa
Sprawiedliwość eksploduje
Pustelnik jest w słońcu
A cesarzowa, świat
Dla mnie

Zaciskam jeszcze pięści i krzyczę do jutra
I krzyczę do jutra

Węzeł, węzeł

Opowiedzcie mi
Czym jest ten węzeł, który mnie trzyma przy życiu na tym świecie
Uspokójcie mnie
Jeśli cierpienia czyniły nas lepszymi

Opowiedzcie mi
Jaki jest ten węzeł, który trzyma nas żywych na tym świecie
Uspokójcie mnie
Jeśli cierpienia czynią nas lepszymi
Czynią nas lepszymi

25 stycznia 2009

Patrick Bruel - J'te mentirais



Okłamałbym cię
Jeśli powiedziałbym ci, że nie myślałem o tym
Jeśli powiedziałbym ci, że nie chciałem zatrzymać nazwy jej ulicy
Jeśli powiedziałbym ci
Kochanie, że nic nie czuję
Nie słyszę tego niemówionego
Że w jej ciszy nie uśmiechałem się
Okłamałbym cię, okłamałbym cię

Szybko, spadam.
Czy spojrzysz na mnie?
Czy będziesz na dole żeby mnie zabrać tam gdzieś? …nie wiem
Tam gdzie nie idę?
Więc, szybko, spadam, jak marionetka bez sznurków
Zbyt wolny i zbyt kruchy
Szukam twej dłoni we mgle żeby odnaleźć jej podobieństwo


Okłamałbym cię
Jeśli powiedziałbym ci z głębi oczu
Że twoje łzy spływają bez powodu,
Że ta dziewczyna tylko doprowadziła do odejścia
Okłamałbym cię, a jednak sam siebie okłamałem
Że wierzyłem, że tak nas ochronię
Że okażemy się bardziej silni niż życie
Ale te rzeczy…One tego nie umiały…

Szybko, spadam.
Czy będziesz na dole?
Czy będziesz na mnie czekać, że zabrać mnie tam gdzieś?...Nie wiem…
Żeby mnie zaprowadzić do siebie?
Więc szybko, spadam jak marionetka bez sznurków
Nasza historia która przemija
Szukam twej dłoni wśród chmur żeby odrzucić przeszłość


Okłamałbym cię
Ale do kogo innego mógłbym to powiedzieć?
Żeby znowu cię zdradzić?
Cisza jest czasami gorsza

Szybko, spadam.
Czy będziesz na dole?
Czy pozbierasz mnie żeby zabrać tam gdzieś?...nie wiem
Żeby zaprowadzić mnie do siebie?
Więc szybko, spadam jak ptak-złodziej,
Dotknięte tam wolne serce, które pyta jeszcze dlaczego?
Przeszedł przez to.

18 stycznia 2009

Christophe Maé - Mon p'tit gars



Naprawdę nie mam czasu bawić się lalką
Więc wyrzucam to sobie, mój maluszku
Nadrobię ten czas, obiecuję ci
Ale czekając, otwórz dolną szufladę

Znajdziesz kilka moich starych żołnierzyków
Dobrze schowanych na dnie
Ale uwaga! Nie możesz ich zniszczyć
Te żołnierzyki czuwają nad tobą

I patrzę na ciebie jak na wielkiego wojownika
Który nie boi się zranić
I widzę cię jako wielkiego wojownika
Który śmieje się do łez przed swoją armią


Naprawdę nie mam czasu żeby sprawdzać twoje zeszyty
Ale nie przejmuj się, skarbie
Jeśli nie są doskonałe, będę tam żeby zetrzeć
Ale czekając, przeczytaj tą historię

Odkryjesz życie Tomcia Palucha
Który boi się zgubić kroki
Ale dla ciebie bez trudu zasieje
Ja już to zrobiłem, jak to.

I patrzę na ciebie jak na wielkiego wojownika
Który nie boi się zranić
I widzę cię jako wielkiego wojownika
Który śmieje się do łez przed swoją armią


Jutro życzyłbym ci jedno
Żebyś porzucił żołnierzyki
W końcu to niewielka rzecz
Żebyś pozostał dobrym, małym chłopcem

I patrzę na ciebie jak na wielkiego wojownika
Który nie boi się zranić
I widzę cię jako wielkiego wojownika
Który śmieje się do łez przed swoją armią

I widzę cię
I widzę cię jako małego ucznia
Który nie bije się, boi się zranić
Oh nie nie nie

I widzę cię
I widzę cię, mój kumplu, moje dziecko
Mój mały chłopczyku, mój powierniku
Widzę cię, jak umierasz ze śmiechu na boisku

I widzę cię
I widzę cię, obejmujesz tą
Która na pewno oddali cię ode mnie
I widzę cię…

Joe Dassin - L'ete Indien



Wiesz, nigdy nie byłem tak szczęśliwy jak tamtego ranka
Spacerowaliśmy po plaży trochę jak ta…
To była jesień, jesień która była pogodna
Pora, która istnieje tylko na północy Ameryki
Tam nazywa się ją babim latem
Ale wszystko było po prostu nasze
W długiej spódnicy przypominałaś
Obraz Marie Laurencin
I przypominam sobie, przypominam sobie bardzo dobrze
To co powiedziałem ci tamtego ranka
Rok temu, wiek temu, wieczność temu…

Pójdziemy gdzie będziesz chciała, kiedy będziesz chciała
I będziemy się jeszcze kochać, dopóki miłość nie umrze
Całe życie będzie podobne do tego ranka
W kolorach babiego lata


Dziś jestem bardzo daleko od tego jesiennego ranka
Ale czuję się tak jakbym tam był. Myślę o tobie.
Gdzie jesteś? Co robisz? Czy jeszcze istnieję dla ciebie?
Oglądam falę, która nigdy nie dobiega do wydmy
Widzisz…wracam jak ona wstecz…
Jak ona, kładę się na piasku
I przypominam sobie, przypominam sobie wysokie wody
Słońce i szczęście czuliśmy wtedy nad morzem…
Minęła już wieczność, wiek, rok…

Pójdziemy gdzie będziesz chciała, kiedy będziesz chciała
I będziemy się jeszcze kochać, dopóki miłość nie umrze
Całe życie będzie podobne do tego ranka
W kolorach babiego lata

11 stycznia 2009

Gregory Lemarchal - De temps en temps



Czasami
Pękam pod wagą nadziei
Czasami wychodzą naprzeciw sensowi
Czasami
Mam strzały zakorzenione w sercu
Bólu, urazy
Czasami
Śmieję się z niczego
Robię z siebie idiotę, bo lubię
Czasami
Bojąc się posuwam się naprzód
Jestem nicią moich błędów
I bardzo często…

Wstaję pod twoim spojrzeniem
Śnię o miejscach gdzie wszystko jest dobrze
Popycham się, łapię cię za rękę
O zmierzchu, dochodzę do ciebie
Wstaję pod twoim spojrzeniem
Śnię o dalekim wyjeździe
Popycham się, łapię cię za rękę
O zmierzchu aż do poranka


Czasami
Uginam się pod wagą losu
I cierpień przyklejonych do ciała
Czasami
Przyjmuję ciosy w plecy
Głupoty, gry słów
Czasami
Żałuję niewinności
Którą można mieć będąc dzieckiem
Czasami
Chcę pokoju
Dla siebie, nie mam już szacunku
I bardzo często...

Wstaję pod twoim spojrzeniem
Śnię o miejscach gdzie wszystko jest dobrze
Popycham się, łapię cię za rękę
O zmierzchu, dochodzę do ciebie
Wstaję pod twoim spojrzeniem
Śnię o dalekim wyjeździe
Popycham się, łapię cię za rękę
O zmierzchu aż do poranka


Czasami
Myślę, że nie mam racji
Że łzy nie czynią silnym
W głębi to, na co czekam
To zobaczyć koniec naszych wysiłków
Żeby miłość była jeszcze tam

Wstaję pod twoim spojrzeniem
Śnię o miejscach gdzie wszystko jest dobrze
Popycham się, łapię cię za rękę
O zmierzchu, dochodzę do ciebie

Wstaję pod twoim spojrzeniem
Śnię o miejscach gdzie wszystko jest dobrze
Popycham się, łapię cię za rękę
O zmierzchu, dochodzę do ciebie
Wstaję pod twoim spojrzeniem
Śnię o dalekim wyjeździe
Popycham się, łapię cię za rękę
O zmierzchu aż do poranka

04 stycznia 2009

Mozart l'Opéra rock - Tatoue-moi



Naiwna, bezwstydnica, słodka
Wproszę się dziś
Do twojego łóżka

Mąż twój niech pójdzie już spać
A my kochać będziemy się
Pod nosem dzielnych ludzi

Język twój i akcent będę znać
Zrozumiem cię
Nieprzyzwoity dla ciebie stanę się
Zaskocz więc mnie

Na swych piersiach wytatuuj mnie
Potem na wargach moich też
Będę całował ręce twe
Będę robił ci dobrze (dobrze, na wargach moich też)
Na murze napisz imię me
Przyszłość jest już nasza
Rozkosz na zawsze wgryzie się
W złocenia twe

Wyjdźmy, obejmij mnie w pół
I nie bój się
Arogancji tej podłej (co za niewychowany typ!)

Chodźmy do burżuazji
Gwizdniemy wino im
Pożartujemy sobie z nich (zapłacisz za to nam!)

Spojrzenia i śmiech nie obchodzą mnie
Gdy przychodzę tu
Skarbem i proporczykiem moim są
To ziemia moja jest

Na swych piersiach wytatuuj mnie
Potem na wargach moich też (moich też)
Będę całował ręce twe
Będę robił ci dobrze (dobrze, na wargach moich też)
Na murze napisz imię me
Przyszłość jest już nasza (nasza)
Rozkosz na zawsze wgryzie się
W złocenia twe


Bez miary tatuować cię
Tatuować się

W ramiona wpadnij me
Pod pościel wślizgnijmy się
Do przesady płyńmy wszerz
Przyzwoitki zgorszą się
Śpiewami naszej rozkoszy

Na swych piersiach wytatuuj mnie
Potem na wargach moich też (moich też)
Będę całował ręce twe
Będę robił ci dobrze (dobrze, na wargach moich też)
Na murze napisz imię me
Przyszłość jest już nasza
Rozkosz na zawsze wgryzie się
W złocenia twe

03 stycznia 2009

Patrick Bruel - A tout a l'heure

Chciałem mimo wszystko wam powiedzieć
Że wszystko to, co napisałem
Moje piosenki, wspomnienia
Znalazłem je tutaj
Chciałem mimo wszystko wam powiedzieć
Że bałem się przyjść
Tam, całkiem sam, przed wami
Na to zabawne spotkanie

Wszystkie nasze przyzwyczajenia
Są tylko pozorem
To ta samotność
Która sprawia, że jesteśmy inni.


Byłem tam przez przypadek nagi
Gra lub ciekawość
Widziałem w waszych spojrzeniach
Możliwości
Wieczory kiedy bałem się
Oglądaliście mnie
I kochaliście
Każdy z moich błędów.

Wszystkie nasze przyzwyczajenia
Są tylko pozorem
To ta samotność
Która sprawia, że jesteśmy inni.

Wszystkie nasze przyzwyczajenia
Są tylko pozorem
To ta samotność
Która sprawia, że jesteśmy inni.


Nie powiem wam “dzień dobry”
Nie powiem wam „do widzenia”
Powiedziecie, że znów się zobaczymy
To byłby żart w grze
Teraz trzeba odejść
Zachowam w głębi serca
Wasze listy i uśmiechy
Do zobaczenia…

Gregory Lemarchal - Mon Ange



Wszystko do mnie wraca
Wszystko mnie odprowadza
Wszystko mnie zatrzymuje
Wszystko mnie wzywa
Do twojego ciała i rąk
Do twoich słów i perfum

Wszystko się łączy
I wszystko mnie zabiera
Wszystko mnie posiada
Wszystko bez związku
I twoje ruchy i twoje oczy
Cisza i życzenia

Jesteś moim aniołem błogosławionym przez bogów
Dzień, w którym spadłaś z nieba
Wszystko wydawało mi się lżejsze
I czuję się popchnięty skrzydłami
Przyczepiony twoimi skrzydłami

Wszystko mi przeznaczone
Wszystko mnie podnosi
Wszystko mnie rysuje
I wszystko mnie wychowuje
Do twych warg, twych pragnień
Do twych snów i westchnień

Wszystko mnie zbliża
Wszystko mnie podłącza
I wszystko mnie przyczepia
Bo delektuję się
Poezją twojej skóry
Tak smakowitymi grami twojego umysłu

Jesteś moim aniołem błogosławionym przez bogów
Dzień, w którym spadłaś z nieba
Miłość zmieniła moje życie
Jesteś moim cudownym aniołem
Będę cię kochał dzień i noc


Dzień, w którym spadłaś z nieba
W końcu zrozumiałem kim jestem
Jesteś moim cudownym aniołem
Tą, o której zawsze śniłem

Mój anioł spadł z nieba
W końcu ukazuje się świat
Wszystko wydaje mi się lżejsze
Znalazłem moją prawdę

Jak wysłany do nieba
Dotknięty twoimi miodowymi pocałunkami
W końcu wolny
Gotowy by wszystko ci dać

Będę dziękował niebu
Za każdy wschód słońca
Za to, że dał mi ciebie
Mi, który czekał tylko na ciebie

Jak wysłany do nieba
Wszystkie poranki mnie urzekają
Mój piękny aniele, odkąd tam jesteś

Melissa Mars - Papa m'aime pas



Tata mnie nie kocha
Włóczę się bez celu, robię balony
Lunatykuję
Lalalala
Tata mnie nie kocha
Robię węzły z moich włosów
Robię to, co chcę
Lalalala
Tata mnie nie kocha

Przeżuwałam końcówkę papieru
Końcówki myśli
Lalalala
Tata mnie nie kocha
Rozpakowałam mój plecak
Pełny prezentów
Lalalala
Tata mnie nie kocha

Mam w głowie zabawne pomysły
Trochę sprytne
Tata mnie nie kocha
Moje serce z kamienia będzie się nadawać
Na dzień ojca
Lalalala

Tata mnie nie kocha
Trzy małe uderzenia, mam serce, które bije
Dzień dobry tato!
Lalalala
Tata mnie nie kocha
Modlę się do imienia ojca
Wyciągając w górę ręce
Lalalala

Tata mnie nie kocha
Zamknęłam wszystkie wyjścia
On jest przeklęty
Tata mnie nie kocha
Trzy małe obroty i następnie wychodzi
Żegnaj tato!
Lalalala
Tata mnie nie kocha
Nigdy nie będę mogła mówić „tato”

Nie mam go
Lalalala

Lalalala
Nie mam go
Tata mnie nie kocha
Lalalala