08 lutego 2009

Daniel Balavoine - Tous les cris les S.O.S.



Jak szalony rzuci w morze
Puste butelki, a potem nadzieję
Że będziemy mogli odczytać
SOS napisane powietrzem
Żeby ci powiedzieć, że czuję się samotny
Rysuję niewidocznym atramentem
Pustynię

I biegnę
Chwytam życie
Upijam się hałasem
Ciał, które mnie otaczają
Jak związane warkocze liany
Bez zrozumienia rozpaczy
Słów, które wypowiadam

Trudno wołać o pomoc
Kiedy trzymają nas takie dramaty
A łzy splątane ze stresem
Duszą trochę bardziej krzyk miłości
Tych, którzy są słabi
I nie mają już nadziei
Przepadają

I biegnę
Chwytam życie
Upijam się hałasem
Ciał, które mnie otaczają
Jak związane warkocze liany
Bez zrozumienia rozpaczy
Słów, które wypowiadam

Cały krzyk SOS
Idzie w powietrze
W wodzie zostawia ślad
W której piana tworzy piękno
Zebrane w ich szklane naczynie
Wiadomości walczą
Ale fale je obracają
W gwiezdny pył na kamieniach

Zebrałem kawałki szkła
Skleiłem je wszystkie
Wszystko było jasne jak woda
W przeszłości nie ma nic do zrobienia
Trzeba byłoby zmienić bohaterów
W świecie gdzie najpiękniejsze
Zostało do zrobienia

I biegnę
Chwytam życie
Upijam się hałasem
Ciał, które mnie otaczają
Jak związane warkocze liany
Bez zrozumienia rozpaczy
Słów, które wypowiadam

Cały krzyk SOS
Idzie w powietrze
W wodzie zostawia ślad
W której piana tworzy piękno
Zebrane w ich szklane naczynie
Wiadomości walczą
Ale fale je obracają
W gwiezdny pył na kamieniach

Brak komentarzy: