14 lutego 2009

Daniel Balavoine - Vivre ou survivre



Poranna godzina wybija
Zmartwiony płaczę
I odtwarzam wilgotny film
Przeszłości w oczach

Krótko, zbyt krótko
Nasza miłość
I wołanie o pomoc
Wiedziały, że głuchy nie słyszy tego, co chce

A jednak trzeba żyć
Albo przeżyć
Bez poezji
Bez ranienia wszystkich tych, których się kocha
Być szczęśliwym
Nieszczęśliwym
Żyć samemu albo nawet we dwoje


Ale żyć na zawsze
Bez przemówień
Bez weluru
Bez zbędnych zdań
O starym romańskim zdjęciu

Zwiędłe kwiaty umierają
Czarny lub biały
Same kolory
W przyszłości, która dla nas już jest przeszłością

A jednak trzeba żyć
Albo przeżyć
Bez poezji
Bez ranienia wszystkich tych, których się kocha
Być szczęśliwym
Nieszczęśliwym
Żyć samemu albo nawet we dwoje

A jednak trzeba żyć
Albo przeżyć
Bez poezji
Bez ranienia wszystkich tych, których się kocha
Być szczęśliwym
Nieszczęśliwym
Żyć samemu albo nawet we dwoje


Ale żyć w ciszy
Myśląc o cierpieniach
Ziemi i myśleć
Że nie jesteśmy najbardziej nieszczęśliwi

Kiedy w miłości
Wszystko się wali
Cała nędza świata
Nie jest niczym u boku pożegnania

A jednak trzeba żyć
Albo przeżyć
Bez poezji
Bez ranienia wszystkich tych, których się kocha
Być szczęśliwym
Nieszczęśliwym
Żyć samemu albo nawet we dwoje


Żyć albo przeżyć
Samemu albo nawet we dwoje

Brak komentarzy: