28 maja 2009

Etienne Daho - Des heures hindoues



Hinduska godzina, przychodzi późno
Późno czy wcześnie, tak jak ją słyszymy
I mam pomysł, pomysł w powietrzu
I odkleić od tego asfaltu i tych brukowców
W skrajnej nędzy wyglądając na milczącego
Zapomnieć ten kurewski deszcz, noc się kończy
Może jutro w końcu należy do nas

Gemini, nawet jeśli jestem niczym, jeśli jestem nikim
Gemini, ziarnko kurzu w szarzyźnie
Gemini, perfumy pochodzące z jakiegoś miejsca
Lub nie zamknięte drzwi
Za tęczą

Hinduska godzina, przychodzi wcześnie
Wcześnie czy późno to tak jak to czujemy
I mam pomysł żeby wznieść się wysoko
Zapomnieć tą kurewską nudę, noc się kończy
Wiem w końcu, że jutro należy do nas

Gemini, nawet jeśli jestem niczym , jestem nikim
Gemini, wyjść tego ranka w szarzyznę
Gemini, wierzę w coś, gdzieś
To pewne, jest inna rzecz
Za tęczą


Hinduskie godziny, niepunktualne
I gdybyś chciał żebym cię zabrał, więc chodź
W marsjanskie życie

Mozart l'Opéra Rock - Le Trublion



Grzmi
Sprawiedliwości armata
Odpalona rękami policji
Dla dobra naszych dni
Kościelne dzwony są już dziś
Splamione żądzą ludzi tych
Ale niech Bóg wybaczy mi
Te rozkazy i też kary te
Nie oddam broni im

Inkwizytorzy miejscy
Winien nie jestem wam nic

Wolnomyślicielem jestem ja
Prowokatorem
Pieniaczem

Panowie sędziowie, prokuratorzy
Na wasze siedziska nie czyham, nie
Wasz honor do pięt nie dorasta mi
Wartość wasza to dla mnie nic

Cenzura waszą bronią jest
Przygoda to życie moje wciąż
Tylko to dla mnie liczy się
Moje szaleństwo niedozwolone jest
Więc ponad wami sytuuje się

Inkwizytorzy miejscy
Potulni stróże wspólnych dóbr
Zboczyć z waszej drogi
Daje mi tyle radości

Wolnomyślicielem jestem ja
Prowokatorem
Pieniaczem

Panowie sędziowie, prokuratorzy
Na wasze siedziska nie czyham, nie
Wasz honor do pięt nie dorasta mi
Wartość wasza to dla mnie nic

24 maja 2009

Daniel Levi - L'envie d'aimer



To tak proste
Miłość
Tak możliwe
Miłość
Kto to słyszy?
Spójrz wokół
Kto tego chce
Naprawdę?
To jest jak nic
By w to wierzyć
Ale też jest wszystkim
Jednak
Niech lepiej kara
Tego chce
Tego szuka
Cały czas

To będziemy my, od jutra
To będziemy my, droga
Żeby miłość
Którą będziemy umieli się dzielić
Da nam chęć by kochać

To jest tak krótkie
Życie
Tak kruche
Również
Niech biegnie
Kiedy minie czas
Nie zostawiając już nic
Do przeżycia

To będziemy my, od jutra
To będziemy my, droga
Żeby miłość
Którą będziemy umieli sobie dać
Dała nam chęć by kochać

To będziemy my, od tego wieczora
Do nas żeby tego chcieć
Tylko kochać się
Żeby podzielenie się
Dało nam chęć by kochać

To tak silne
To wszystko

Miłość
Skoro czekamy
Życie w życiu
Od nocy
Czas

To będziemy my
To będziemy my
To będziemy my
Żeby miłość
Która będziemy umieli sobie dać
Dała nam chęć by kochać

To będziemy my, od tego wieczora
Do nas żeby tego chcieć
Tylko kochać się
Żeby podzielenie się
Dało nam chęć by kochać…

Placebo - Protege-moi



To chwilowa dolegliwość
Szerząca się epidemia
Święto się kończy, schodzimy
Myśli chłodzące umysł
Opadające powieki, szara twarz
Z naszego łóżka wyłaniają się upiory
Otwieramy zamek od kraty
Nory, którą nazywamy domem

Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie
Chroń mnie

Chroń mnie, chroń mnie…

Czy jesteśmy zabawkami przeznaczenia?
Przypomnij sobie znakomite momenty
Zaplanowane, wybuchowe poranki
A teraz jesteśmy całkiem sami
Zgubione sny o kochaniu się
Czas kiedy nie robiliśmy nic
Zostało nam całe życie żeby płakać
A teraz jesteśmy całkiem sami

Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie
Chroń mnie

Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie
Chroń mnie

Chroń mnie, chroń mnie
Chroń mnie przed moimi pragnieniami
Chroń mnie, chroń mnie

Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Chroń mnie
Chroń mnie

23 maja 2009

Charles Aznavour - Sur ma vie



W moim życiu, przysięgałem ci pewnego dnia
Kochać cię aż po kres mych dni
I to samo słowo
Musiało wkrótce
Połączyć nas przed Bogiem i ludźmi

W moim życiu, przysięgałem ci
Że ten związek przetrwa aż do końca
Tak jak żyliśmy
Pijani namiętnością
A moje serce chciało dać ci moje nazwisko

Blisko śpiewających organów
Twarzą w twarz z modlącym się Bogiem
Czekam na ciebie szczęśliwy
Ale organy zamilkły
I Bóg zniknął
Bo ty nie przyszłaś

W moim życiu, przysięgałem, że moje serce
Nigdy nie będzie bić dla żadnego innego serca
I wszystko stracone
Bo już nie bije
Ale płacze za nieszczęśliwą miłością

W życiu, przysięgałem ci pewnego dnia
Kochać cię aż po kres mych dni
I nawet teraz
Będę trzymał się tej przysięgi
Pomimo całego bólu, który mi sprawiłaś
W moim życiu
Najdroższa
Będę na ciebie czekał

19 maja 2009

Mozart l'Opéra Rock - Les solos sous les draps



Jego talentu chcesz
Imponujących dzieł
Na szczyt powrotu też
Z różdżką wirtuoza
Przy której muzyk się chowa

Ja sakramentu chcę
Tak jak w operze jest
Przy ołtarzu stoi on
A chóry się mieszają
W apoteozie

Co za zarozumiała dziewucha!

Adieu!
Solo pod pościelą
Bo dwie
Gamy
Radę sobie dadzą
Umiera
Stopą obrączkę załóż mi
Niebo
Figle błogosławi nam

Improwizacji chcesz
Rytmicznych fantazji
Harmonii waszych ciał
W miłosnym falowaniu
Magicznego fletu

Mocnego akordu chcę
Jego dłoń prowadzi mnie
Czuć ciągle jego żar
W westchnień symfonii
Pożądania dźwięki

Co za rozwiązłość!

Adieu!
Solo pod pościelą

Bo dwie
Gamy
Radę sobie dadzą
Umiera
Stopą obrączkę załóż mi
Niebo
Figle błogosławi nam

W imieniu ojca mówię:
Anioła dłoń odtrącacie dziś
Co więcej może niż ta komedia wulgarna
Miłosne gierki nie pomogą wam
Dostąpić zbawienia

Adieu!
Solo pod pościelą
Bo dwie
Gamy
Radę sobie dadzą
Umiera
Stopą obrączkę załóż mi
Niebo
Figle błogosławi nam

Adieu!
Solo pod pościelą
Niebo
Figle błogosławi nam

17 maja 2009

Mozart l'Opéra Rock - Penser l'Impossible


I wciąż
Ściskają idee me
Duszą od świtu je
I te sny
Przebite tak
Wyrzutów brak

I wciąż
Ciąży porażka
Oni wzięcie mają tu
Głowę spuść
Strażnicy swoich wież
Wież słoniowych
Nieprzyzwoici
Nie widzieli
Nas, ale ogłuchli

Niemożliwe będzie możliwym
Złote klatki palą się
Wierzyć w mrzonki aż do końca
Nienormalnym trzeba być by dalej iść

I wciąż
Na kolana
Cenzurą ozdób się
Powieś na sznurze mnie
Umysły piorą nam
Czarami
Wiążą nas
Nazwami
W imię
Drapieżców

Niemożliwe będzie możliwym
Złote klatki palą się
Wierzyć w mrzonki aż do końca
Nienormalnym trzeba być by dalej iść

Obiecali nam piękne dni
Co za głupcy
Pozwolili nam prosto żyć
Bez szaleństwa, tylko prozą dnia
Nuda wciąż
Noc bez końca trwa
Pajace zrobiła z nas

Niemożliwe będzie możliwym
Złote klatki palą się
Wierzyć w mrzonki aż do końca
Nienormalnym trzeba być by dalej iść

Dalej iść
Wszystkiego chcieć
Kochane sny
Wierzyć w mrzonki aż do końca
Aż do końca
Nienormalnym trzeba być
By dalej iść

12 maja 2009

Mozart l'Opéra Rock - Si je défaille



Moje książki spaliłam
Czarującego księcia zabiłam
Ślady i żale zatarłam za sobą już
Miłość gorzki ma smak

Kiedyś złożyłam przysięgę
Że nie zakocham się znów
A wtedy on
Bez reszty pochłonął mnie
Jego spojrzenie paliło skórę mą

A gdy zemdleję znów (gdy zemdleje znów)
Na jego kły nabije się
Siły nie mam, nie
Skończę w paszczy tego samca

A gdy zemdleję znów (gdy zemdleje znów)
To zaboli na pewno
Ulotnić muszę się
Zanim pożre mnie to dzikie zwierzę
Ciało i duszę

Niech wspomnienia mnie powstrzymają
Niech moje rany się otworzą
Zguba goni mnie
Demon czyha gdzieś
I znów rzucam się w wodę

A gdy zemdleję znów (gdy zemdleje znów)
Na jego kły nabije się
Siły nie mam, nie
Skończę w paszczy tego samca

To wartość swoją ma (gdy zemdleję znów)
Kara i ból mijają się
Przyniesie mi
Straszny ból, ten mój zapał słomiany
W ciele i duszy

Niech wspomnienia mnie powstrzymają

05 maja 2009

Mozart l'Opéra Rock - Victime de ma Victoire



Wybrany chciałem być
Życia swego pan
Ale wygrana zgubiła mnie
Zwyciężyć bez cnoty
Triumf bez chwały mej
Honor lepszy niż trofeum jest

Wywołuje śmiech
Brak skrupułów
Triumfować trzeba
Schlebiamy ci
Bez skrupułów
Niesiony będziesz

Ale odbicie me
Ucieka wzrokiem
By nie widzieć, że
Jestem ofiarą mego triumfu

Pokonany jestem dziś
Bo władzy gustu brak
Szczytu bez trudu sięgnąłem już
Zły książę ze mnie jest
Talentem nie grzeszę więc
Kochać mnie to w końcu
Trudna rzecz

Wywołuje śmiech
Brak skrupułów
Triumfować trzeba
Schlebiamy ci
Bez skrupułów
Niesiony będziesz

Ale odbicie me
Ucieka wzrokiem
By nie widzieć, że
Jestem ofiarą mego triumfu

Papageno

Ofiara mego triumfu
Moja chwała śmieszna jest

Wywołuje śmiech
Brak skrupułów
Triumfować trzeba
Schlebiamy ci
Bez skrupułów
Niesiony będziesz

Ale odbicie me
Ucieka wzrokiem
By nie widzieć, że
Jestem ofiarą mego triumfu

Historia straciła mnie

02 maja 2009

Mozart l'Opéra Rock - Quand le rideau tombe



Oni padają na twarz
A ty szybujesz na szczyt
Ale kiedy kurtyna opada

Ich bezwstydny krzyk
Rozbrzmiewa jak twoja pycha
Ale kiedy kurtyna opada

Wszystkie zwycięstwa są próżne
Nikogo nie wydają na świat

Kiedy kurtyna opada
Powraca twój cień
Jest ci wierny
Boże, tak jak chwała nie jest wieczna

Kiedy kurtyna opada
I niech dekoracja zawali się
Błagasz Niebo
Boże, niech chwała będzie okrutna
Umrzesz razem z nią

Oni potępiają cię
Oni rzucili cię w żar
Ale kiedy kurtyna opada

Wszystko uleciało
Kiedy cała wrzawa umilkła

Kiedy kurtyna opada
Powraca twój cień
Jest ci wierny
Boże, tak jak chwała nie jest wieczna

Kiedy kurtyna opada
I niech dekoracja zawali się
Błagasz Niebo
Boże, niech chwała będzie okrutna
Umrzesz razem z nią

01 maja 2009

Mozart l'Opéra Rock - L'Assasymphonie



Tej nocy
Bezsenność dręczy mnie
Szaleństwo czai się
Uciekam od siebie

Cierpię przez
Kakofonię tę
Co myśl zadręcza mi
Nużąca harmonia

Mówi mi
Zapłacisz za krzywdę
Cokolwiek zdarzy się
Zło za nami
Ciągnie się

Ofiaruję noce te
Zabójczej symfonii
Mym requiem
Złość zabija to,
Co tworzę

Ofiaruję noce te
Zabójczej symfonii
Bluźnierstwom mym
Przeklinam w myślach tych
Co kochają się

Mój wróg
W duchu kuli się
Świętuje porażki me
Prowokuje bez przerwy

Wyrzekam się
Pechowej herezji
Co zżera mój byt
Chcę się odrodzić
Odrodzić

Ofiaruję noce te
Zabójczej symfonii
Mym requiem
Złość zabija to,
Co tworzę

Ofiaruję noce te
Zabójczej symfonii
Bluźnierstwom mym
Przeklinam w myślach tych
Co kochają się

Skrzypce fałszywie grają znów
Brutalne są chęci me
Narwana symfonia

Zmieszane concerto
Gram, a w grze piękna brak
Mój talent fałszem jest

Nuda ciemniejsza jest
W melomanii
Fobie zabijam wciąż
W dysharmonii

Ofiaruję noce te
Zabójczej symfonii
Mym requiem
Złość zabija to,
Co tworzę

Ofiaruję noce te
Zabójczej symfonii
Bluźnierstwom mym
Przeklinam w myślach tych
Co kochają się

Ofiaruję noce te
Zabójczej symfonii
Przeklinam w myślach tych
Co kochają się

Mozart l'Opéra Rock - Le bien qui fait mal



Ale skąd
To uczucie obce
Fascynacja
Która mi przeszkadza
Ciągle drżę
Przeszyty tym pięknem
Sztylet
Dotyka mojej duszy
Rana na sercu otwiera znów się
I czuję
Radość w tym bólu
Upijam się tą trucizną
I znowu tracę rozum

To dobro sprawia ból
Gdy kochasz ją
To normalne tak
Nienawiść twa
Przyjemność ma
Cierpienie też jest dobre
Ugnij się przed nim
Teraz płacz

To dobro sprawia ból

Sprawia mi ból

Gdy kochasz ją

To banalne tak

Dobro sprawia ból

To kara twa
Przyjemność twa
Stanie się torturą
Nie broń się
I znów płacz

Czuję już
Ten niezwykły pociąg
Ziemia się osuwa
Spadnę znowu na dno
Jeśli tylko
Nie powstrzymam plagi
Uwielbiam
Ten stan mojego serca
Szalone myśli znów oplotą mnie
Wkrótce
Mój umysł się uwolni
Pragnienie więzieniem mi jest
I znowu stracę rozum

To dobro sprawia ból
Gdy kochasz ją
To normalne tak
Nienawiść twa
Przyjemność ma
Cierpienie też jest dobre
Ugnij się przed nim
Teraz płacz

To dobro sprawia ból

Sprawia mi ból

Gdy kochasz ją

To banalne tak

Dobro sprawia ból

To kara twa
Przyjemność twa
Stanie się torturą
Nie broń się
I znów płacz

Czuję już
Ten niezwykły pociąg
Ziemia się osuwa
Spadnę znowu na dno

To dobro sprawia ból
Gdy kochasz ją
To normalne tak
Nienawiść twa
Przyjemność ma
Cierpienie też jest dobre
Ugnij się przed nim
Teraz płacz

To dobro sprawia ból

Sprawia mi ból

Gdy kochasz ją

To banalne tak

Dobro sprawia ból

To kara twa
Przyjemność twa
Stanie się torturą
Nie broń się
I znów płacz

Mozart l'Opéra Rock - Dors mon ange



Uśmiech już rozkwita
Powieki ci zamyka
W niebie czeka cię wielki bal

Kłamstwo dałeś mi i spokój
I zasnąłeś głęboko
Śnić najpiękniejszy sen

Aniele śpij
W naiwnej wieczności
Aniele śpij
Niebo twym domem jest
Aniele leć
Prostsze życie czeka cię


Śpij, śpij, śpij, aniele śpij,
Pora już na Anioł Pański
Leć, leć, leć
Moje dzieciństwo zabierz stąd
Rozszarpane moje marzenia

Chodzę wciąż po linie
Zawieszonej we mgle
Na twoich śladach stawiam krok

Chwieję się, zataczam
Nurkuję znów w otchłani
Dni, które twoje wspomnienie dają mi

Aniele śpij
W naiwnej wieczności
Aniele śpij
Niebo twym domem jest
Aniele leć
Czas ukoi cały ból

Mozart l'Opéra Rock - Bim Bam Boum



Jestem panną, ludzką pół-gwiazdą
Anagramem i erratum
Jestem szkicem
Jestem kształtem
Fascynacją, która was dziwi

Serce moje bije tu
Adrenalina odwagę da
Wybijając ten rytm

Bim Bam Bim Boum
Bim Bam Bim Boum
Bim Bam Bim Boum
Szepcze serce
Bim Bam Bim Boum
Bim Bam Bim Boum
Rozpada się mój byt

Jestem tylko snem, ektoplazmą
Małym kłamstwem, pleonazmem
Nie wzruszona patrzę na wasz spazm
Nie ma mnie wśród tych waszych fantazji

Pod maską żelazną
Łzy szarpią znów
Moje stare rany

Bim Bam Bim Boum
Bim Bam Bim Boum
Bim Bam Bim Boum
Szepcze serce
Bim Bam Bim Boum
Bim Bam Bim Boum
Rozpada się mój byt

Szepcze serce
Szepcze dusza
Pod tą zbroją
Znowu pękam

Szepcze serce
Jestem panną, ludzką pół-gwiazdą
Szepcze dusza
Pod tą zbroją
Znowu pękam

Szepcze serce
Fascynacja, która was dziwi
Szepcze dusza
Pod tą zbroją
Znowu pękam

Bim Bam Bim Boum
Bim Bam Bim Boum
Bim Bam Bim Boum
Szepcze serce

Emmanuel Moire - Devant l'Ultimatum

Ile dni
Ile miesięcy
Ile lat
Przed sobą
Ile minionych
Nocy

Ile dróg
Ile szlaków
Ile pozycji
Na początku
Ile wygranych
Nagród

Na drodze
Są zakręty
Żaden nienakreślony
Ile wież
I przejść
Do przekroczenia
Spotkajmy się gdzie indziej
Biegnę po chęć
Po najlepsze
Co zostało z mojego życia
Sam przed
Ultimatum
Przed
Ultimatum

Ile miłości
Ile radości
Ile ludzi
W pamięci
Ile potem
Zapomnianych

Na drodze
Są zakręty
Do przejechania
Ile dróg
A później nadziei
W tym tropie
Spotkajmy się gdzie indziej
Biegnę po chęć
Po najlepsze
Co zostało z mojego życia
Sam przed
Ultimatum
Przed
Ultimatum

Końcowym
Końcowym

Sam przed
Ultimatum
Przed
Ultimatum

Ile dni
Ile miesięcy
Ile czasu
Przed sobą

Ultimatum
Ultimatum

Czas by w to wierzyć
Tak jak śledzić jego kroki
Nie jest tak
To kim jestem
To kim jestem

Ultimatum
Ultimatum

Spotkajmy się gdzie indziej
Biegnę po chęć
Po najlepsze
Co zostało z mojego życia
Sam przed
Ultimatum
Przed
Ultimatum

Czas by w to wierzyć
Tak jak śledzić jego kroki
Nie jest tak
To kim jestem
To kim jestem

Emmanuel Moire - Suite et fin



Nauczyłem się wszystkich znaków
Ponownie rysując linię
I aż do pewności

Jak nowej drogi
Przechodzonej pieszo dookoła
Zapraszającej do ciszy

Czas zrobił swoje dzieło
Fatamorgany, żmije
Mogły kusić ich szansę

W najmniejszym posunięciu
Czuć się obcym
Podczas gdy wszystko się zaczyna

Nauczyłem się wszystkich znaków
Ponownie rysując linii
Śledząc swoje wpływy

Jak nowej drogi
Usianej zakrętami
Otwartej na nieostrożność

Czas zrobił swoje dzieło
Groźby i ośmiornice
Miały ich nagrodę

W najmniejszym posunięciu
Zatroskane wspomnienie
Wraca w cierpieniu

Ale opuściłem głowę
Zapominając porażki
Odkrywając cierpliwość

Wystarczy zamilknąć
I stać się przeciwnym
Temu wszystkiemu, co obraża
Temu wszystkiemu, co mnie obraża…


Nauczyłem się wszystkich znaków
Ponownie rysując linię
Według wyglądu

Jak nowej drogi
Gdzie ślepy i głuchy
Proszą o posłuszeństwo

Czas zrobił swoje dzieło
Zanurkowałem w jego rzece
I trzymanym dystansie

W najmniejszym posunięciu
Wygrane wspomnienie
Po oddaniu zaufania

I podniosłem głowe
Dziękując porażkom
Odkrywając cierpliwość

Wystarczy zamilknąć
I stać się przeciwnym
Temu wszystkiemu, co obraża
Temu wszystkiemu, co mnie obraża…


Nauczyłem się wszystkich znaków
Ponownie rysując linię
Azż do wyzwolenia

W czasie przygody
Lubiłem skreślenia
Znam ich wagę

Ile ich się przyda
Jedno czy dwa lub lepiej tysiąc
Żeby cię poznać

Czuć się wreszcie gotowym
Witającym i lekkim
Wypróbowując wszystkie moje zmysły

Na brzegu na kolanach
Zamknąłem znów książkę
Lat kiedy bładziłem

W momencie, gdy twoja dłoń
Powiedziałaś mi, przypominam to sobie
"Ciąg dalszy i koniec”

Emmanuel Moire - L'attraction



Zbliżcie się
Przyjdźcie odkryć
Nową atrakcję
Tą, która zostanie wkrótce otwarta
Jeśli jej chcecie

Zbliżcie się
Przyjdźcie odwiedzić
Nagłą atrakcję
Pokochacie ją bez wątpienia
Ona jest lepsza niż wszystkie kary
Wejdźcie się, usiądźcie
Przyczepcie się żeby zobaczyć

Wszyscy jesteśmy marzycielami
W poszukiwaniu bratniej duszy
Chodźmy zobaczyć razem
To, co nas przypomina
Wszyscy jesteśmy marzycielami
Znamy to bardzo dobrze
Chodźmy zobaczyć razem
Atrakcję
Atrakcję

Zbliżcie się
Przyjdźcie przejść obok
Wzajemnej atrakcji
I skosztować jabłka miłości
Które zostawia powikłania
Wejdźcie więc wcześniej lub później
Cieszę się, że was widzę

Wszyscy jesteśmy marzycielami
W poszukiwaniu bratniej duszy
Chodźmy zobaczyć razem
To, co nas przypomina
Wszyscy jesteśmy marzycielami
Znamy to bardzo dobrze
Chodźmy zobaczyć razem
Atrakcję
Atrakcję


Wszyscy jesteśmy marzycielami
Wszyscy jesteśmy marzycielami
Marzycielami…

Zbliżcie się
Przyjdźcie znów poczuć
Ludzką atrakcję
I niech dwa kroki przed wyjściem stąd
Ręka was zatrzyma

Rzućcie więc jedno spojrzenie
Czy jesteście gotowi by w to uwierzyć?

Wejdźcie marzyciele
Wejdźcie marzyciele
Marzyciele

Wszyscy jesteśmy marzycielami
W poszukiwaniu bratniej duszy
Chodźmy zobaczyć razem
To, co nas przypomina
Wszyscy jesteśmy marzycielami
Znamy to bardzo dobrze
Chodźmy zobaczyć razem
Atrakcję
Atrakcję


Chodźmy zobaczyć razem
To, co nas przypomina
Atrakcję
Atrakcję
Poznamy ją bardzo dobrze
Atrakcja
Atrakcja

Emmanuel Moire - Dis-moi encore



Przeciąg
Światło w końcu odnalezione
Ulegam
Głębi twoich myśli

Mów mi jeszcze
To był tylko sen
Czas, który minął
Mów mi jeszcze
Mów mi wciąż
Demony i cuda
Nie mają już wyjścia
Mów mi jeszcze
Mów mi wciąż
Że nic nie jest już podobne
Że to nasz sekret
Jeszcze
Ty i nikt żeby nas widzieć

Odkryłem
Złość a później lato
Gorzki smak
Który ginie w słodkiej wodzie

Mów mi jeszcze
To był tylko sen
Czas, który minął
Mów mi jeszcze
Mów mi wciąż
Demony i cuda
Nie mają już wyjścia
Mów mi jeszcze
Mów mi wciąż
Że nic już nie jest podobne
Że to nasz sekret
Jeszcze
Nasz sekret


Mów mi jeszcze
To był tylko sen
Czas który minął
Mów mi jeszcze
Mów mi wciąż
Demony i cuda
Nie mają już wyjścia
Mów mi jeszcze
Mów mi wciąż
Że nic już nie jest podobne
Że to nasz sekret
Jeszcze
Ty i nikt żeby nas widzieć

To był tylko sen
Zanim cię spotkałem

Mów mi jeszcze
Daj mi słowa, których szukałem
Mów mi jeszcze
Daj mi słowa, które mnie wzruszyły
Mów mi jeszcze
Daj mi słowa, które zapomniałem
Jeszcze
Daj mi słowa, o których śniłem

Mów mi jeszcze
Daj mi słowa, których szukałem
Mów mi jeszcze
Daj mi słowa, które mnie wzruszyły
Mów mi jeszcze
Daj mi słowa, które zapomniałem
Ty i nikt
Daj mi słowa, o których śniłem
Ty i nikt
Mów mi jeszcze…