28 maja 2009

Etienne Daho - Des heures hindoues



Hinduska godzina, przychodzi późno
Późno czy wcześnie, tak jak ją słyszymy
I mam pomysł, pomysł w powietrzu
I odkleić od tego asfaltu i tych brukowców
W skrajnej nędzy wyglądając na milczącego
Zapomnieć ten kurewski deszcz, noc się kończy
Może jutro w końcu należy do nas

Gemini, nawet jeśli jestem niczym, jeśli jestem nikim
Gemini, ziarnko kurzu w szarzyźnie
Gemini, perfumy pochodzące z jakiegoś miejsca
Lub nie zamknięte drzwi
Za tęczą

Hinduska godzina, przychodzi wcześnie
Wcześnie czy późno to tak jak to czujemy
I mam pomysł żeby wznieść się wysoko
Zapomnieć tą kurewską nudę, noc się kończy
Wiem w końcu, że jutro należy do nas

Gemini, nawet jeśli jestem niczym , jestem nikim
Gemini, wyjść tego ranka w szarzyznę
Gemini, wierzę w coś, gdzieś
To pewne, jest inna rzecz
Za tęczą


Hinduskie godziny, niepunktualne
I gdybyś chciał żebym cię zabrał, więc chodź
W marsjanskie życie

Brak komentarzy: