28 maja 2009

Mozart l'Opéra Rock - Le Trublion



Grzmi
Sprawiedliwości armata
Odpalona rękami policji
Dla dobra naszych dni
Kościelne dzwony są już dziś
Splamione żądzą ludzi tych
Ale niech Bóg wybaczy mi
Te rozkazy i też kary te
Nie oddam broni im

Inkwizytorzy miejscy
Winien nie jestem wam nic

Wolnomyślicielem jestem ja
Prowokatorem
Pieniaczem

Panowie sędziowie, prokuratorzy
Na wasze siedziska nie czyham, nie
Wasz honor do pięt nie dorasta mi
Wartość wasza to dla mnie nic

Cenzura waszą bronią jest
Przygoda to życie moje wciąż
Tylko to dla mnie liczy się
Moje szaleństwo niedozwolone jest
Więc ponad wami sytuuje się

Inkwizytorzy miejscy
Potulni stróże wspólnych dóbr
Zboczyć z waszej drogi
Daje mi tyle radości

Wolnomyślicielem jestem ja
Prowokatorem
Pieniaczem

Panowie sędziowie, prokuratorzy
Na wasze siedziska nie czyham, nie
Wasz honor do pięt nie dorasta mi
Wartość wasza to dla mnie nic

Brak komentarzy: