29 września 2009

Mozart l'Opéra Rock - L'Opérap



Uważa się pan
Za dzikie zwierzątko
Jednak ma pan tylko jedwabistą sierść
Niczym małe lwiątko
Młodego drapieżnika kły
Zamiast strachu wyciskają z oczu łzy

Wejdź do mojej klatki
Jeśli strach nie ogarnia cię
Zdejmij lepiej te fatałaszki
Zanim mój zapał zajmie nimi się

Wchodź z pazurem, piękny nicponiu

Dla nas jest pan tresowanym psem
Które leci na ładną bieliznę
Pokazuje pan sztuczkę wartą małej małpy
Pańskim łupem rzeczywiście są kobiety
Lecz tylko te co gruchają, niestety
A pańskie nocne pokazy
Zbierają tylko domowe okazy

A panowie mówią:

To dla was, drogie panie, puszymy włos
Ale dla was tylko król sawanny ma głos
Tak już jest! Tak już jest!

Panie odpowiadają:

To dla was, drodzy panowie, omdlewamy
Chwytamy królów w pułapkę naszymi czarami
Tak już jest! Tak już jest!
A to wielka szkoda.

Chwali się pan
Podbojem swym
Pana piękna grzywa
To marny grzebień na czubie twym
Król dżungli
Wielkie miny stroi
A w panu tyle ogłady
Ile kogutowi przystoi

Ależ skąd ta cierpkość
Dla innych rybek
Złap haczyk panienko
Jeśli się nie boisz

Schowaj żądło
Mój wielki chwalipięto

Pańskie kocie pazury
Uśmiech to pana broń
Słodko pan miauczy
Kiedy pańskie pożądanie wydaje ryk
Ptaszki wciąż
Unikają pana
A pan się zadowala
Niższym poziomem

A panowie mówią:

To dla was, drogie panie, puszymy włos
Ale dla was tylko król sawanny ma głos
Tak już jest! Tak już jest!

Panie odpowiadają:

To dla was, drodzy panowie, omdlewamy
Chwytamy królów w pułapkę naszymi czarami
Tak już jest! Tak już jest!
A to wielka szkoda.

Brak komentarzy: