31 października 2009

Marie Laforet - Viens, viens



Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, nie dla mnie, tato
Wróć, wróć, wróć dla mojej mamy
Wróć, wróć, umiera bez ciebie
Wróć, wróć, żeby zacząć wszystko od nowa
Wróć, wróć, bez ciebie życie
Wróć, wróć, jest tylko nieznośną ciszą
Wróć, wróć, która nie ma końca.

Wiem, że ta dziewczyna jest ładna
Że dla niej zapomniałeś o swojej rodzinie
Nie przyszłam żebym cię oceniać
Ale żeby cię zabrać
Wydawałoby się, że jej miłość cię trzyma
Czy wierzysz, że lepsza jest kobieta
Która umiała podzielić twoje przeznaczenie
Nie puszczając twojej ręki.

Wróć, wróć, mama odmalowała
Wróć, wróć, sypialnię we wrześniu
Wróć, wróć, tak jak wtedy
Wróć, wróć, gdy spaliście w niej razem
Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, nie dla mnie, tato
Wróć, wróć, wróć dla mojej mamy
Wróć, wróć, umiera bez ciebie


Czy wiesz, że Jan wrócił do szkoły?
Zna już alfabet, to zabawne
Kiedy udaje, że pali
Naprawdę przypomina ciebie

Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, uśmiechasz się tato
Wróć, wróć, zobaczysz mamę
Wróć, wróć, jest piękniejsza niż wcześniej
Niż wcześniej, niż wcześniej, niż wcześniej
Wróć, wróć, nic nie mów tato
Wróć, wróć, pocałuj mnie tato
La la la la...

22 października 2009

Gregory Lemarchal - Je reve



Marzę o pogodnej ziemi
Tam gdzie ludzie kołyszą swój ból
Marzę bez fałszywych nut, bez skreśleń
Marzę dalej niż sięgają rany
Marzę o świecie, który powstaje
Pośród pól gdzie jesteśmy rozdarci

Marzę żeby można było cofnąć czas
Rzucić się w wiatr
Od dawna o tym myślimy
Tak bardzo chcielibyśmy mieć jedną szansę
Żeby cofnąć czas
Niech narzucą nam
Żeby odsunąć to, co prowadzi do wybuchu
Minęło sporo czasu odkąd nas przytulano
Mówiąc słowa, które pozostają w nas

Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który pozwoli nam żyć
Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który pozwoli nam żyć

Marzę o ludziach, którzy budzą się
W swoim małym gnieździe, które ich zadziwia
Marzę o czystym mieście
Żeby powietrze mogło krążyć
Marzę o rozgwieżdżonym niebie
Tam, gdzie nie ma głupców

Marzę o tym żeby można było cofnąć czas
Rzucić się w wiatr
Od dawca o tym myślimy
Tak bardzo chcielibyśmy mieć jedną szansę
Żeby cofnąć czas
Niech narzucą nam
Żeby odsunąć to, co prowadzi do wybuchu
Minęło sporo czasu odkąd nas przytulano
Mówiąc słowa, które pozostają w nas

Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który pozwoli nam żyć
Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który pozwoli nam żyć
Minęło sporo czasu odkąd marzyliśmy o świecie, który nas uratuje

Christophe Maé - Ma peine capitale



Hinduska w mieście
Mijam auta i ludzi
Nie jest łatwo złapać taksówkę
Wreszcie schodzę na dół do niej, dzwonię
Hinduska w mieście
Myślałem, że rozpoznam ją z daleka
Ale jej głos w słuchawce zmienił ton, powiedziała, że to koniec

To Paryż, to normalne
Życie, które się kręci
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do Sekwany, utopiła mnie w betonie

Opuszczam miasto
W złym stanie
Wskakuję na plecy mojego krokodyla
Wracam do Avignon
I tańczę, tańczę na moście całkiem sam jak dupek
Chciałbym napisać jej, że miłość jest jak powietrze, którym oddychamy
Ale jej jest tak zanieczyszczone
Że nie umie już odczytać moich dymnych znaków

To Paryż, to normalne
Życie, które się kręci
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do kanału
To miasto nasz prowadzi, odpycha zwierzę
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do Sekwany, utopiła mnie w betonie

To Paryż, to normalne
Życie, które się kręci
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do kanału
To miasto nasz prowadzi, odpycha zwierzę
To moja podstawowa kara
Wyrzuciła moje serce do Sekwany, utopiła mnie w betonie

17 października 2009

Christophe Maé - Ca fait mal



Jaka była piękna u twego boku
Twój głos poruszał jej ciało
Wirowała w koronkach
Efekt baletnicy
Tato, ruszyłeś w drogę bez pożegnania
Tato, porzuciłeś jej ciało, przypominam ci o tym

Życie bez ciebie boli
Jest jej źle, nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo
Śmiech bez ciebie sprawia ból
Jest jej źle, a tu nie powrócisz

Jaka była piękna u twego boku
Widziałem to w jej oczach
Jak opowiadałeś jej zmyślną bajeczkę
Na swój temat, odpoczywała
Tato, ruszyłeś w drogę bez pożegnania
Tato, porzuciłeś jej ciało, przypominam ci o tym

Życie bez ciebie boli
Jest jej źle, nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo
Śmiech bez ciebie sprawia ból
Jest jej źle, a tu nie powrócisz

Nie, tato, nie wrócisz

Życie bez ciebie boli
Jest jej źle, nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo
Śmiech bez ciebie sprawia ból
Jest jej źle, a tu nie powrócisz

Jej uśmiech woła o pomoc, nie ma w sobie miłości

Życie bez ciebie boli
Jest jej źle, nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo
Śmiech bez ciebie sprawia ból
Jest jej źle, a tu nie powrócisz

Nie wrócisz, a ty nie wrócisz
Tato, nie wrócisz
A ty nie wrócisz, tato…

Twilight - Never think



Nie powinienem myśleć
Co znajduje się w twoim sercu
Co znajduje się w naszym domu
Ale chcę tego wszystkiego

Nauczysz się nienawidzić mnie
Ale wołaj mnie wciąż, skarbie
Oh, kochanie
Więc wołaj mnie po imieniu

I zachowaj swoją duszę
Zachowaj duszę
Zanim zajdziesz zbyt daleko
Zanim nic się nie stanie

Próbowałem zdecydować
Kiedy doprowadzę ją do końca
Nie mam w sobie chęci do walki
W tym przeklętym świecie
Postaraj się powstrzymać
Chcesz trzymać się nadal
To jedyna rzecz jaką wiem

Raz założyłem płaszcz
Wychodzę z tego wszystkiego złego
Ona stała na zewnątrz zatrzymując mnie
Mówiąc “Błagam
Zakochałam się
Zakochałam się”

Dziewczyno, zachowaj duszę
Oh zachowaj duszę
Zanim zajdziesz za daleko
Zanim nic się nie stanie

Bo beze mnie
Masz wszystko
Więc trzymaj to
Beze mnie masz wszystko
Więc trzymaj to
Beze mnie masz wszystko
Beze mnie masz wszystko
Więc trzymaj to
Beze mnie masz wszystko
Więc trzymaj to
Beze mnie masz wszystko
Więc trzymaj to

Mozart l'Opéra Rock - Je danse avec les dieux



Chodźcie
Przyjdźcie
Odbierzcie…
Odbierzcie światło

Wynieście
Wynieście
Wynieście mnie pod niebiosa
Do stóp Jupitera

Zerwijmy kajdany
Złammy broń
Zwiążmy naszych ojców
Ich dramatem

Tańczę z bogami
Tańczę z wiatrem
Jestem pijany
Pijany i żywy

Tańczę z bogami
Tańczę z chwilą
Jestem wolny
Wolny od czasu

Rysuję mój wszechświat
Tak jak chcę


Chodźcie
Przyjdźcie
Wszystko jest rewo..
Wszystko jest rewolucją

Czujcie
Czujcie
Czujcie się nadzy
Odarci z pytań

Wznieśmy kieliszki
Za wszystkie kanalie
Za nasze drogi
Za nasze pomyłki

Tańczę z bogami
Tańczę z wiatrem
Jestem pijany
Pijany i żywy

Tańczę z bogami
Tańczę z chwilą
Jestem wolny
Wolny od czasu

Rysuję mój wszechświat
Tak jak chcę


Lecę z bogami
Lecę z wiatrem
Jestem pijany
Jestem żywy

Tańczę z bogami
Tańczę z wiatrem
Jestem pijany
Pijany i żywy

Tańczę z bogami
Tańczę z chwilą
Jestem wolny
Wolny od czasu

Rysuję mój wszechświat
Tak jak chcę

Mozart l'Opéra Rock - Le carnivore

Nawet jeśli na kolanach
Trzeba znieść obelgi
Ten świat jest szalony
Z wściekłości
Błagamy niebo
Jeśli nas depcze
Ale stajemy się silni
Kiedy dominujemy
Zwycięzca lub przegrany
Nienawidzę tego wyzwania
Bo w głębi duszy, nie jestem…

Ani ofiarą
Ani drapieżcą
(Drapieżcą)
Wyrzekam się
Najgorszego prawa
(Najgorszego prawa)
Nie chcę
Oddawać ciosów
Nie mogę
Nadstawić policzka

Jeśli trzeba wybrać
Między niewolnikiem a panem
Ujarzmić czy
Podporządkować się
Kładę kres ten nieludzkiej
Grze o byt
Uciec od tej sfory
Bez ogona ani głowy
Ofiara lub żołnierz
Nienawidzę tej walki
Bo w głębi duszy nie jestem…

Ani ofiarą
Ani drapieżcą
(Drapieżcą)
Wyrzekam się
Najgorszego prawa
(Najgorszego prawa)
Nie chcę
Oddawać ciosów
Nie mogę
Nadstawić policzka

Drapieżcom
Wciąż cierpieć
(Wciąż cierpieć)
(Wciąż znosić)
Ani ofiarą
Ani drapieżcą
(Drapieżcą)
Wyrzekam się
Najgorszego prawa
(Najgorszego prawa)

Jestem jedynym panem mojego losu
Chyba że błagam
Chyba że oni mnie pożerają

08 października 2009

Mozart l'Opéra Rock - La chanson de l'aubergiste


Niesmak za drzwi wyrzuć precz
Tu utopić smutki to łatwa rzecz
Serce drwi, pije za dwóch
W karczmie, gdzie szklanka sztuką jest

Ucisz już tę żałosną pieśń
Absynt to napój, któremu oddawaj cześć
Moncidus chętnie trąca się
Bachus – to on panem tu jest.

Szczęście zawsze punktualne jest
Nawet w środku nocy powita cię
Pij więc więcej niż byś mógł
Pij, a już zawsze będziesz zdrów

Łokieć wznieś, trzymaj dobrze pion
Tu zapomnisz o tym, co trapi wciąż cię
Pij więc więcej niż byś mógł
Pij, a już zawsze będziesz zdrów

Niesmak za drzwi wyrzuciłem precz
Przyszedłem topić smutki – to łatwa rzecz
Pij więc więcej niż byś mógł
Pij, a już zawsze będziesz zdrów
Pij więc więcej niż byś mógł
Pij, a już zawsze będziesz zdrów

05 października 2009

Mozart l'Opéra Rock - Place, je passe



Gusty precz
Na dworze, co w pół się gnie
By wyższych buty całować
Z ich nędznego życia
Kpię sobie

Zamilkną już
Czcze brednie
Co na salonach błyszczą znów
Czuję się pewnie
Obrażając znów
Majestat

Nikt
Nie jest tu
Panem panów
Księciem praw

Ustąpcie mi miejsca
Jestem królem mych snów
Suwerenem wolności
Chodźcie, cześć oddajcie
Szaleńcowi, co budzi się

Ustąpcie mi miejsca
Jestem królem mych snów
Suwerenem idei mej
Chodźcie, cześć oddajcie
Łobuzowi, co szlachetne myśli ma

Gusty precz
Wzniosłości kręcącej się
Najmniejszej chęci naszej
Na tronach glinianych
Co zamiast krzesła mamy
Usiądę

Nikt
Nie jest tu
Bogiem ludu
Godnym wiary

Ustąpcie mi miejsca
Jestem królem mych snów
Suwerenem wolności
Chodźcie, cześć oddajcie
Szaleńcowi, co budzi się

Ustąpcie mi miejsca
Jestem królem mych snów
Suwerenem idei mej
Chodźcie, cześć oddajcie
Łobuzowi, co szlachetne myśli ma

01 października 2009

Mozart l'Opéra Rock - Bonheur de malheur



Szukam pewnej miłości
Lojalnej namiętności
Uczuć, które sobie przysięgamy

Jeśli miłość rozpada się
Przywdziewam węża śmierci
Moje ukąszenie jest czyste
Bo chce być idealne.

Boję się
Korzystać z uśmiechu
Przejść to szczęście w nieszczęściu
Jeśli strach
Wykorzystuje moje westchnienie
Żeby udać miłość kiedy umiera najlepsze
Boję się poślubić najgorszego
By wszystko przekręcić
Kłamię więc
Piekielnie
Poświęcając uczucia

Moje lęki są uporczywe
Dręczą moją wolność
Ośmielam się tylko
Pieścić moje zadrapania

Bo nasze gorzkie
Matki
Nauczyły nas płakać

Boję się
Korzystać z uśmiechu
Przejść to szczęście w nieszczęściu
Jeśli strach
Wykorzystuje moje westchnienie
Żeby udać miłość kiedy umiera najlepsze
Boję się poślubić najgorszego
By wszystko przekręcić
Kłamię więc
Piekielnie
Poświęcając uczucia

Mówili mi, że szczęście
Jest również takie
Jak wiara, którą nosimy w sobie

Chcąc wieczności
Tracę najważniejsze

Jeszcze
Wyuczone lekcje
Jeszcze
I wciąż te same błędy
Jeszcze
Znikająca iluzja
Jeszcze
To szczęście w nieszczęściu

Boję się
Korzystać z uśmiechu
Przejść to szczęście w nieszczęściu
Jeśli strach
Wykorzystuje moje westchnienie
Żeby udać miłość kiedy umiera najlepsze
Boję się poślubić najgorszego
By wszystko przekręcić
Kłamię więc
Piekielnie
Poświęcając uczucia