31 października 2009

Marie Laforet - Viens, viens



Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, nie dla mnie, tato
Wróć, wróć, wróć dla mojej mamy
Wróć, wróć, umiera bez ciebie
Wróć, wróć, żeby zacząć wszystko od nowa
Wróć, wróć, bez ciebie życie
Wróć, wróć, jest tylko nieznośną ciszą
Wróć, wróć, która nie ma końca.

Wiem, że ta dziewczyna jest ładna
Że dla niej zapomniałeś o swojej rodzinie
Nie przyszłam żebym cię oceniać
Ale żeby cię zabrać
Wydawałoby się, że jej miłość cię trzyma
Czy wierzysz, że lepsza jest kobieta
Która umiała podzielić twoje przeznaczenie
Nie puszczając twojej ręki.

Wróć, wróć, mama odmalowała
Wróć, wróć, sypialnię we wrześniu
Wróć, wróć, tak jak wtedy
Wróć, wróć, gdy spaliście w niej razem
Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, nie dla mnie, tato
Wróć, wróć, wróć dla mojej mamy
Wróć, wróć, umiera bez ciebie


Czy wiesz, że Jan wrócił do szkoły?
Zna już alfabet, to zabawne
Kiedy udaje, że pali
Naprawdę przypomina ciebie

Wróć, wróć, to modlitwa
Wróć, wróć, uśmiechasz się tato
Wróć, wróć, zobaczysz mamę
Wróć, wróć, jest piękniejsza niż wcześniej
Niż wcześniej, niż wcześniej, niż wcześniej
Wróć, wróć, nic nie mów tato
Wróć, wróć, pocałuj mnie tato
La la la la...

Brak komentarzy: