03 grudnia 2009

Gregory Lemarchal - Tu prends



U kresu chęci odczuwasz
Zwątpienie, nadzieję w każdej chwili
Gubisz się w swoich myślach
Skończysz dopiero znajdując samego siebie
Odbicie w lustrze jest zamazane
Trema ściska ci gardło
A radość ducha
Daje ci powód by żyć

Bierzesz tą miłość, którą nosisz w sobie
Krzyżujesz palce w taki sposób
Żeby twoje słabości obróciły się w pył
Żebyś zapomniał o wojnie jaką prowadzisz
Bierzesz tą miłość, którą zabierasz ze sobą
Składasz dłonie w taki sposób
Żeby twoje modlitwy musnęły czarną zasłonę
Żeby twoje oczy otworzyły się, bo to twój wieczór

Później przechodzisz przez długi korytarz
Pod spojrzeniami innych
Pod maską ukrywasz pomyłki
I mizerną cerę
Zbierasz najmniejszą iskierkę
Od tych, którzy cię wspierają
Odbicie w lustrze jest zamazane
Trema ściska ci gardło
A radość ducha
Daje ci powód by żyć

Bierzesz tą miłość, którą nosisz w sobie
Krzyżujesz palce w taki sposób
Żeby twoje słabości obróciły się w pył
Żebyś zapomniał o wojnie jaką prowadzisz
Bierzesz tą miłość, którą zabierasz ze sobą
Składasz dłonie w taki sposób
Żeby twoje modlitwy musnęły czarną zasłonę
Żeby twoje oczy otworzyły się, bo to twój wieczór
To twój wieczórBierzesz miłość, którą zabierasz ze sobą

Krzyżujesz palce w taki sposób

Żeby twoje słabości obróciły się w pył
Wojna odeszła daleko
Bierzesz miłość, którą zabierasz ze sobą
Do tysięcy nieistotnych marzeń
Kiedy twoje modlitwy muskają czarną kurtynę
Żebyś otworzył oczy
Bo to twój wieczór

Brak komentarzy: