21 lutego 2010

Christophe Maé - Belle Demoiselle


Na końcu ulicy pojawia się sylwetka
Zbliża się do mych oczu
Sylwetka należy do dziewczyny – święto narodowe
Hałaśliwie jak eskadra, która zaprząta mój umysł

Widzę jak
Uśmiecha się do mnie
Przestaję uważać
I spuszczam oczy mówiące…

Piękna panienka
Śpieszno przechodzi ulicą
Jej chód dodaje jej skrzydeł
Ale nie odważę się zagwizdać
Jeśli nie zbliżę się do niej
Nie będę żałował – ona odleci jak jaskółka

Na środku ulicy jej sylwetka jest jak chmurka
Oddala się cicho, więc jest ciężko
Biję się w myślach
Zdopingowany pożądaniem
To nie jest święto
Ale wydaje mi się, że podobam jej się

Co mam zrobić
Dobry Boże
Żeby być wiernym
Temu wyznaniu ?

Piękna panienka
Śpieszno przechodzi ulicą
Jej chód dodaje jej skrzydeł
Ale nie odważę się zagwizdać
Jeśli nie zbliżę się do niej
Nie będę żałował – ona odleci jak jaskółka

Niedostępna jak jaskółka

Liczę w pamięci
Dopingowany pożądaniem
Mimo wszystko to jest święto
Złudzenie, które może rozerwać

Nie jestem idealny
Dziękuję Boże
Ale skreślam
To wyznanie

Piękna panienka

Zniknęła z ulicy
Jej chód dodaje jej skrzydeł
Ale nie odważę się zagwizdać
Jeśli nie zbliżę się do niej
Nie będę żałował – ona odleci

Piękna panienka
Śpieszno przechodzi ulicą
Jej chód dodaje jej skrzydeł
Ale nie odważę się zagwizdać
Jeśli nie zbliżę się do niej
Nie będę żałował – ona odleci jak jaskółka

Piękna panienka
Śpieszno przechodzi ulicą
Jej chód dodaje jej skrzydeł
Ale nie odważę się zagwizdać
Jeśli nie zbliżę się do niej
Nie będę żałował – ona odleci jak jaskółka

18 lutego 2010

Christophe Maé - On s'attache


Nie mam stylu
Nie jestem wrogo nastawiony
Ale wieczorowy uniform nie jest dla mnie
Nie jestem
Idealnym zięciem
Ciągle będę miał wrażenie bycia szpiegowanym
Jednak nie przeciw miłości
Ja nawet będę za

Ale tylko tyle, ile trzeba
Żeby było przywiązanie i wzajemne zatruwanie
Ze strzałą, która tworzy iluzję
Przywiązanie i wzajemne zatruwanie nie jest potrzebne
Ale nic nie przeszkodzi nam się rozstać
Nie!

Przywódca
Ja nim nie jestem
Ale nie lubię kiedy jestem o coś pytany w łóżku
Nie jestem Jamesem Bondem
Otoczonym przez piękne blondynki – nie, nie, nie
Ale nawet nie zazdroszczę obrotnym mężczyznom
Jednak nie przeciw miłości
Czekam na swoją kolej

Ale tylko tyle, ile trzeba
Żeby było przywiązanie i wzajemne zatruwanie
Ze strzałą, która tworzy iluzję
Przywiązanie i wzajemne zatruwanie nie jest potrzebne
Ale nic nie przeszkodzi nam się rozstać
Nie!

Niczego nie porzucamy
Rutyna mnie zabija, trzyma mnie,

Sprawia mi ból, sprawia mi ból
Nic bardziej normalnego
Ale ty się przebijasz,
Nawlekasz w nitce

Nie musisz za każdym razem
Omijać to, co zdobywasz na lewo
Ale kim jesteś?
Jesteś nienormalna.

Żeby było przywiązanie i wzajemne zatruwanie
Ze strzałą, która tworzy iluzję
Przywiązanie i więzienie się wzajemnie nie jest potrzebne
Ale nic nie przeszkodzi nam się rozstać
Nie!
Nie potrzebujemy
Przywiązania, wzajemnego zatruwania
Ze strzałą, która tworzy iluzję
Przywiązanie i więzienie się wzajemnie nie jest potrzebne
Ale nic nie przeszkodzi nam się rozstać
Nie, nie!

Miłość jest piękna
Czekam na swoją kolej

15 lutego 2010

Christophe Mae - J'ai laisse


Przyznaję – to nie jest szczęście

Przeżyłem miłość
Ale dziś nie mam już bratniej duszy
Chcę słyszeć mój ból
Ale cisza jest ciężka

Sekundy stają się godzinami
Myślę o tym, co mówisz, robisz, o czym myślisz
Domyślam się, co przeżywasz kiedy mnie nie ma

Pozwoliłem zwiędnąć kwiatom w ogrodzie
Zostawiłem twój zapach na poduszce
Nie otworzyłem okiennic całe lato
Żeby nie widzieć już wschodu słońca

Przyznaję – to nie jest szczęście
Marzyłem o miłości
Dziś nie mam już jej w sercu
Smakuję i muskam
Nasze « kocham cię na zawsze »
Które powoli umierają
Myślę o tym, co mówisz, robisz, o czym myślisz
Domyślam się, co przeżywasz kiedy mnie nie ma

Pozwoliłem zwiędnąć kwiatom w ogrodzie
Zostawiłem twój zapach na poduszce
Nie otworzyłem okiennic całe lato
Żeby nie widzieć już wschodu słońca

W nocy słyszę twój głos
Widzę twoje ciało
Ale nocą słyszę w twoim głosie
Że nie wrócisz

Pozwoliłem zwiędnąć kwiatom w ogrodzie
Zostawiłem twój zapach na poduszce
Nie otworzyłem okiennic całe lato
Żeby nie widzieć już wschodu słońca

Pozwoliłem
Pozwoliłem zwiędnąć kwiatom w ogrodzie

Pozwoliłem
Zostawiłem twój zapach na poduszce
Pozwoliłem

Nie otworzyłem okiennic całe lato

Pozwoliłem
Żeby nie widzieć już wschodu słońca

Pozwoliłem zwiędnąć kwiatom w ogrodzie
Zostawiłem twój zapach na poduszce
Nie otworzyłem okiennic całe lato
Żeby nie widzieć już wschodu słońca

Żeby nie wierzyć już w bajki pełne magii

09 lutego 2010

Christophe Willem - Jacques a dit


Jestem ptakiem
Spadającym z wysoka
Ciągnę za sobą karę
Jedna spływająca łza
Mam kulę w gardle

Która toczy się jak kamień

Utrata niewinności

Podczas dni na dziedzińcu szkoły
Nie mam szczęścia
Jak Piotr i Paweł

Kuba powiedział „biegnij!”
Kuba powiedział „leć!”
Ale nie tego dnia, kiedy wzlatywałem

Kuba powiedział „biegnij!”
Kuba powiedział „kochaj!”
Na próżno kochałem - odchodzisz

Kuba powiedział „idź!”
Kuba powiedział „śnij!”
Opadam już z sił ciągle idąc

Kuba na pewno powiedział

Wybaczam mu
Kuba jest snem, nie człowiekiem

Zostań
Ukryta melancholia
Pod moim deszczowym płaszczem
Który noszę
Nie czuję już wiatru w żaglach
Powiedz mi gdzie prowadzi mnie moja gwiazda
Jeśli stracę kierunek
Zasłużyłem na moje wyspy
Nie ukradłem skrzydeł
Wszystko robiłem według twoich wskazówek
Ale marzenie znika

Kuba powiedział „biegnij!”
Kuba powiedział „leć!”
Ale nie tego dnia, kiedy wzlatywałem

Kuba powiedział „biegnij!”
Kuba powiedział „kochaj!”
Na próżno kochałem - odchodzisz

Kuba powiedział „idź!”
Kuba powiedział „śnij!”
Opadam już z sił ciągle idąc

Kuba powiedział „pij!”
Kuba powiedział „jedz!”
Rosnę, ale nic się nie zmienia

Kuba powiedział „błądź!”
Kuba powiedział „ratuj!”
Ale nie wiedział, co to miłość

Kuba powiedział „śpiewaj!”
Jeśli mnie chcesz

Spuszczę trochę z tonu

Kuba na pewno powiedział
„Wybaczam ci”
Kuba jest snem, nie człowiekiem

06 lutego 2010

Cleopatre - Une autre vie


Nie wierzę w przeznaczenie,
Ale co może wszystko zmienić,
Kto wie, co przyniesie jutro ?

Nie wierzę w przypadek,
Ale czy wszystko jest zapisane,
Skoro nie wybieramy naszego losu

Możemy żądać innego życia, ale
Trzeba oddać je w ręce czas
Który nas zbliży, oswoi
Wiemy, że potrzeba czasu

By posunąć się na przód
By zbliżyć się do wieczności

Wiem dlaczego tu jesteśmy
Wiem, że jesteśmy podobni
Jutro będziemy iść razem

Znam swoje pomyłki, swoje potrzeby
I smak żalu
Zwolniony z kary, pójdę za tobą

Możemy żądać innego życia, ale
Trzeba oddać je w ręce czas
Który nas zbliży, oswoi
Wiemy, że potrzeba czasu

By posunąć się na przód
By zbliżyć się do wieczności

Muszę dać ci czas,
Być cierpliwa żeby móc się rozstać
Wiemy, że potrzeba czasu
I nauczyć się wszystkiego
Dla nas jest wieczność

Cleopatre - L'accord


Cezar :

Ze mną trzymasz w dłoni Rzym
Dzielimy wspólne przeznaczenie
Władzę bez strachu o jutro
Jeśli mi się oddasz

Kleopatra :
Dla siebie chcę Egipt
W którym będę królową absolutną
A twoją służącą, ale tak jak ja chcę
Podpis na pergaminie wystarczy

Rządzić Zachodem, kochać Wschód
Przez związek, który nas łączy
Dwa światy połączą się w jeden
Rządzić zachodem, kochać Wschód
Przez związek, który nas łączy
Dwa światy połączą się w jeden

Cezar:
Jeśli dla ciebie rozłąka warta jest terytorium
I podzielenie rzeki na dwa
Weź pod władanie cały Egipt
A ja, wezmę tylko ciebie

Kleopatra:
Złożę miłość u twych stóp
Obiecuję ci to
Kobieca i wierna u twego boku
Razem sięgniemy po nasze marzenia

Rządzić Zachodem, kochać Wschód
Przez związek, który nas łączy
Dwa światy połączą się w jeden
Rządzić zachodem, kochać Wschód
Przez związek, który nas łączy
Dwa światy połączą się w jeden

Przez związek, który nas łączy

Rządzić Zachodem, kochać Wschód
Przez związek, który nas łączy
Dwa światy połączą się w jeden
Rządzić zachodem, kochać Wschód
Przez związek, który nas łączy
Dwa światy połączą się w jeden

Cleopatre - Main dans la main


Przekreślamy przeszłość
Moje serce ma już dość
Wyobrażania sobie tego dnia, kiedy cię odnajdę
Moje radosne oczy utoną we łzach zbyt długo czekając
Noc jest po to by się bawić, a potem nadrabiać czas

I chcę śpiewać dla ciebie
Wznosić toast
W smutku i w radości
Silny i dumny
Z naszej rozpalonej na nowo miłości

Siostra i brat
Jeśli musimy coś podzielić
Ty i ja

Ręka w rękę, idziemy razem (ty i ja)
Patrzymy w tym samym kierunku
Skoro się kochamy, skoro jesteśmy podobni (ty i ja)
Powróci legenda naszego związku

Nic nie zniszczy więzów krwi
Jestem twoim bratem, jestem podobny
Wkrótce to zrozumiesz, a ja zemszczę się
Sztylet w twoich plecach i ostatni pocałunek

Chcę śpiewać z tobą
Wznosić toast
W zaufaniu, w wierze
Silny i dumny
Z naszych nowych interesów
Siostra i brat
Skoro musimy wszystko podzielić
Ty i ja

Ręka w rękę, idziemy razem (ty i ja)
Patrzymy w tym samym kierunku
Skoro się kochamy, skoro jesteśmy podobni (ty i ja)
Powróci legenda naszego związku

Powróci legenda naszego związku
Tylko ty i ja
Możesz na mnie liczyć
Tylko ty i ja
Niech cały świat widzi
Że dla nas
Jest przeznaczona jedna i ta sama droga
I ani ty, ani ja
Rodzina nie kłamie

Ręka w rękę, idziemy razem
Patrzymy w tym samym kierunku
Skoro się kochamy, skoro jesteśmy podobni
Powróci legenda naszego związku

Ręka w rękę, idziemy razem (ty i ja)
Patrzymy w tym samym kierunku
Skoro się kochamy, skoro jesteśmy podobni (ty i ja)
Powróci legenda naszego związku

Tylko ty i ja
Możesz na mnie liczyć
Tylko ty i ja
Niech cały świat widzi
Że dla nas
Jest przeznaczona jedna i ta sama droga
I ani ty, ani ja
Rodzina nie kłamie

04 lutego 2010

Cleopatre - Femme d'aujourd'hui


Krok po kroku
Upadki są tak powolne
Że nie widzimy
Jak nas oszukują

Krok po kroku
Ponownie weszłam na górę
Zajęłam
Wolne miejsce

Krok po kroku
Aż trafimy w ślepy zaułek
Jeśli nie znajdziemy swojego miejsca

Krok po kroku
Wóz albo przewóz
Nie chcę być odrzucona

Dzień po dniu
Niczego nie zostawiam w spokoju
Niczego nie przepuszczam
Nawet miłości
Trzymam się brzegu
Całą siłą rąk

Jestem
Jestem nowoczesną kobietą
Jestem ponad wszystkim
Wyzwolona kobieta
Idąca za swoimi potrzebami
Jestem
Żyję jak nowoczesna kobieta
Bez kompromisów
Moje serce należy do mnie
Moje ciało nie jest na sprzedaż
Jestem
Nowoczesną kobietą

Krok po kroku
Trzeba trzymać ramę
Trzeba dawać przykład

Wejść po schodach
Żeby nie spaść niżej
Nie mamy innej możliwości

Ból za ból
Robimy to jakbyśmy się kochali
I wychodzimy do przodu mimo wszystko
Krzyk za krzyk
Przywiązujemy się do potrzeby
Dążenia do celu

Jestem
Jestem nowoczesną kobietą
Jestem ponad wszystkim
Wyzwolona kobieta
Idąca za swoimi potrzebami
Jestem
Żyję jak nowoczesna kobieta
Bez kompromisów
Moje serce należy do mnie
Moje ciało nie jest na sprzedaż
Jestem
Nowoczesną kobietą

Krok po kroku
Przeciw zbyt wczesnym osądom
Tam, gdzie idę
Będę stała z uniesioną głową

Krok po kroku
Przeciw zbyt wczesnym osądom
Tam, gdzie idę
Będę stała z uniesioną głową


Jestem
Jestem nowoczesną kobietą
Jestem ponad wszystkim
Wyzwolona kobieta
Idąca za swoimi potrzebami
Jestem
Żyję jak nowoczesna kobieta
Bez kompromisów
Moje serce należy do mnie
Moje ciało nie jest na sprzedaż
Jestem
Nowoczesną kobietą

Francis Cabrel - La robe et l'echelle


Założyłaś zwiewną sukienkę
Ja postawiłem drabinę przy czereśni
Chciałaś wejść pierwsza
A potem

Istnieje tyle sposobów
Na powiedzenie pewnych rzeczy bez słów

I ty umiałaś to zrobić

I zrobiłaś

Uśmiech, wyciągnięta ręka

Przez grę światła

Te owoce w fałdach tkaniny

Kołyszą się

Nie chodzi o wspięcie się wyżej

Ale stopy na pierwszym szczeblu

Czułem jak odrzucam płaszcz

Dzieciństwa

Nie grawerowaliśmy nic w marmurze

Ale przyznaję, że często o tym myślałem

Za każdym razem, gdy słyszę jak drzewo

Upada

Drzewo zostało porąbane

Drewno sprzedane komuś

Jeśli on zna ból jaki czułem

Schodząc

Poza tym czy zszedłem z niego

Porzucając grę światła

Te owoce w fałdzie tkaniny

Kołyszące się?

Znalazłem inne rzeczy do zrobienia

I inne uśmiechy do spotkania

Ale równie pięknego światła

Nigdy

Szybkość z jaką ucieka czas

Cudem jest to, co posiada najważniejsze

Wszystko obraca się w lekki pył

Wszystko prócz smaku gorączki i miodu

Wszystko uleciało gdzieś
Uśmiech, sukienka, drzewo i drabina
Szybkość z jaką ucieka czas
Nic, nic nie odbierze najważniejszego

Znalazłem inne rzeczy do zrobienia
I inne uśmiechy do spotkania
Ale równie pięknego światła
Nigdy

I oto jesteśmy na ziemi
Prowadzimy śmiertelne życie
Żeby znaleźć te drzwi prowadzące
Do nieba

03 lutego 2010

Christophe Willem - Plus que tout


Miłe słowo, prawda
Widzę jak mnie mija
Moje serce bije pod twoim
Marzę z zamkniętymi oczami by było odwrotnie
Przerywany oddech
Wszystko oddałem
A ty postanawiasz zapomnieć

Rozstaniemy się o świcie
I rzucimy nadzieję na kolana
Jeśli wrócisz, nie porzuć
Naszych złośliwych wątpliwości
Kocham wszystko
Kocham wszystko
Tak, wszystko
A nas dwoje bardziej niż wszystko
Kocham wszystko
Kocham wszystko
Ale czuję, że po wszystkim
Uciekniesz ode mnie

Chcesz grać
Nie decydując o niczym

Moje serce bije tak jak twoje
Ale nie wie, do którego Świętego ma się zwrócić
Twoje związane ciało
Twoje zdolne palce
Każde westchnienie pięknie cię mami

Rozstaniemy się o świcie
I rzucimy nadzieję na kolana
Jeśli wrócisz, nie porzuć
Naszych złośliwych wątpliwości
Kocham wszystko
Kocham wszystko
Tak, wszystko
A nas dwoje bardziej niż wszystko
Kocham wszystko
Kocham wszystko
Ale czuję, że po wszystkim
Uciekniesz ode mnie

Znasz je
Powiedz mi to imię
Które czyni płomień szalonym
Mówisz mi „nie”
Twoje oczy są tak zalotne
Szaleję

Rozstaniemy się o świcie
I rzucimy nadzieję na kolana
Jeśli wrócisz, nie porzuć
Naszych złośliwych wątpliwości
Kocham wszystko
Kocham wszystko
Tak, wszystko
A nas dwoje bardziej niż wszystko
Kocham wszystko
Kocham wszystko
Ale czuję, że po wszystkim
Uciekniesz ode mnie