25 grudnia 2010

Gregory Lemarchal - Le feu sur les planches



Nie jest gorąco tam
Uśmiech nie gości na twarzach
Czy to zima w nas
Nikt nie wysila nawet się
Bije z oczu chłód

Ale blask oślepia mnie
Słyszę syreny
Zgiełk i krzyk
Pozbywasz się tego, co
Jakąś cenę miało kiedyś

I toniesz znów
W ogniu, który trawi cię
Który trawi cię

Rzucasz na scenę się
Kierunek, co pociąga cię
Ogień trawi deski jej

Rzucasz w rzekę się
Jupitery oślepiają cię
Ogień trawi deski jej

Przypala wciąż nas
Od stóp do głów
Od stóp do głów

Ogrzewamy glob
Gazem co śmiech wywoła wnet
Iskra karmi się
Trzaska między palcami naszymi
Nie boimy się już niczego

Nie wiemy co nas pcha
Czego szukamy, gdzie idziemy
Słomiany zapał szerzy się
Sto canadairs nie starczyłoby*
By zaspokoić nas

I toniesz znów
W ogniu, który trawi cię
Który trawi cię

Rzucasz na scenę się
Kierunek, co pociąga cię
Ogień trawi deski jej

Rzucasz w rzekę się
Jupitery oślepiają cię
Ogień trawi deski jej

Przypala wciąż nas
Od stóp do głów
Od stóp do głów

Zbierz to, co wartość jakąś ma
Pokrop benzyną je
Ewakuacja zbliża się
Ewakuuj z serca się

Rzucasz na scenę się
Kierunek, co pociąga cię
Ogień trawi deski jej

O miejsce bijemy się

Tłum bierze to jak znak
Ogień trawi deski jej

Rzucasz na scenę się
Kierunek, co pociąga cię
Ogień trawi deski jej

Rzucasz w rzekę się
Jupitery oślepiają cię
Ogień trawi deski jej

Przypala wciąż nas
Od stóp do głów
Od stóp do głów

*żaden z 5 słowników francusko-francuskich ani żaden z 6 słowników francusko-polskich, do których mam dostęp nie zna tego słowa.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dziękuje!
K.

Anonimowy pisze...

Gregory [*]
Także dziękuje, nigdzie nie mogłam znaleźć tłumaczenia.
http://des-mots-magiques.blog.onet.pl/