25 kwietnia 2011

Dracula l'amour plus fort que la mort - Appelle le docteur



Trochę krucha, zbyt uległa
Pozwala mu niżej zejść
Nie wiedząc nawet kim on jest
Ból w jej głowie, szaleństwo czyha
Skulone pod jej prześcieradłem
Brakuje jej nie wiem czego

Idźcie po lekarza*
Niech uwolni mnie**
Majaczę i umieram
Ale nigdy, nigdy nie oddalę się

Idźcie po lekarza
Niech uwolni mnie**
Majaczę, boję się
Ale nigdy, nigdy nie oddale się

Męczy ją to
Oczami przewraca
Zastyga jak z lodu dama
Niewzruszona czasem, co mija
Wszystko w normie, ale czuje się źle
Skulona pod prześcieradłem trwa
Czy jeszcze słyszy moje wołanie?

Idźcie po lekarza*
Niech uwolni mnie**
Majaczę i umieram
Ale nigdy, nigdy nie oddalę się

Idźcie po lekarza
Niech uwolni mnie**
Majaczę, boję się
Ale nigdy, nigdy nie oddale się


Brakuje mi, brakuje mi
Nie wiem czego

Idźcie po lekarza*
Niech uwolni mnie**
Majaczę i umieram
Ale nigdy, nigdy nie oddalę się

Idźcie po lekarza
Niech uwolni mnie**
Majaczę, boję się
Ale nigdy, nigdy nie oddale się


*Docteur - to słowo jest obecnie używane tylko na wsi lub przez ludzi niewykształconych.
**Délivrer/Libérer - Autor tekstu nie popisał się znajomością języka ojczystego, ponieważ te dwa słowa, mimo że mają jednakowe tłumaczenie po polsku, we francuskim są używane w dwóch różnych kontekstach. Délivrer używa się jeśli mówimy o uwolnieniu kogoś z czegoś przez osoby trzecie, np. wojsko uwalnia (délivre) zakładników z rąk porywaczy. Libérer odnosi się do uwolnienia kogoś lub czegoś przez tę samą osobę, która wcześniej uwięziła danego ktosia lub cosia, np. więzień został zwolniony (libéré) z więzienia (w domyśle: przez policję/sąd etc., który wcześniej go tam zamknął).

Dracula l'amour plus fort que la mort - Dominer le monde



Są tacy, co wierzą w raj
I tacy, co wierzą w drugie życie
Ale to, co naprawdę liczy się
To podbić cały świat

Gorzej jak nie rozumiesz
Że wszystko jest dozwolone
Że niektórzy tylko tym żyją
By podbić cały świat

To zawsze przywilej mocniejszych
Trzeba bić się aż do śmierci
Bez wyrzutów sumienia
By podbić cały świat


Są tacy, co ciągle skarżą się

I tacy, co łokciami rozpychają się
Swój obóz wybrać musisz już
By podbić cały
Podbić cały świat


Po prostu przestać bawić się
Życie to długa walka jest
Od kołyski aż do śmierci
By podbić cały świat

Rzucić lud na kolana
Straż pod nadzorem trzymać
Podzielić wszystkie tabu
I podbić cały świat

To zawsze przywilej mocniejszych
Trzeba bić się aż do śmierci
Bez żadnych wyrzutów sumienia
By podbić cały świat


Są tacy, co ciągle skarżą się

I tacy, co łokciami rozpychają się
Swój obóz wybrać musisz już
By podbić cały
Podbić cały świat

23 kwietnia 2011

Dracula l'amour plus fort que la mort - L'amour plus fort que la mort



Jeśli muszę wybrać, chcę wieczności
Nawet gdyby mi wyrwali serce
Rozerwać ciało i duszę, spalić skrzydła
Nie czułbym bólu

Gdybym zginąłbym wyzywając czas na pojedynek
Gdyby był tak bardzo nieudany
Byłbyś ostatnim obrazem w moich oczach
Tym, którego nie zapomina się nigdy

Gdybyśmy ograli los
W starciu na gołe ręce
Miłość byłaby silniejsza
Silniejsza niż śmierć

Jeśli trzeba porzucić ziemskie przyjemności
I wszystkie sercowe rozterki
Powiedz mi, co zrobić by nie martwić się
Gdy wydzwonią naszą śmierć

Skoro nikt nie będzie miał drugiej szansy
By dosięgnąć szczęścia
Zamknij oczy i zachowaj iskierkę nadziei
Nie musisz się już bać

Gdybyśmy ograli los
W starciu na gołe ręce
Miłość byłaby silniejsza
Silniejsza niż śmierć

Pozwólmy połączyć się ciałom
I bez żadnego trudu
Miłość będzie silniejsza
Silniejsza niż śmierć

22 kwietnia 2011

Dracula l'amour plus fort que la mort - La derniere danse



Na mnie patrz
Nie widzisz już
Kim jesteśmy
Nic nie liczy się
Wygram dzisiaj
Twój ostatni dech
Cofnij się trochę
Z drogi zejdź
Blada jesteś
Między murami
Dłonie miłości wybijają godzinę śmierci

Przytul do mnie się
Ostatni ten raz
Za chwilę twoje serce się zatrzyma
Temperatura wzrasta, nie przestawaj
Nie bój się szczęścia

Ostatnie życzenie
Godzina też
Chciałabyś
By nic nie umarło
Wbijasz mi pal
W środek serca
Jestem bez szans
Podnieś się
Jeden taniec
Ostatni raz
Dłonie miłości wybijają godzinę śmierci

Przytul do mnie się
Ostatni ten raz
Za chwilę twoje serce się zatrzyma
Temperatura wzrasta, nie przestawaj
Nie bój się szczęścia

Mimo że odeszłaś
Wspomnienie mnie nawiedza
A ból oddala się
Oddala się, bo tańczę
Wciąż tańczę

Przytul do mnie się
Ostatni ten raz
Za chwilę twoje serce się zatrzyma
Temperatura wzrasta, nie przestawaj
Nie bój się szczęścia

I tańczymy, tańczymy
Do szaleństwa
Do szaleństwa

20 kwietnia 2011

Colonel Reyel - Toutes les nuits



Nie potrafię ci tego wyznać, ale podobasz mi się
Walczyłem z tym uczuciem,
Bez wątpienia to jest miłość
Kto by powiedział, że ją spotkam pewnego dnia?
Nie mam odwagi powiedzieć ci wprost
Korzystam z tej chwili by stopić lód
Moja duma mnie wkurza
W końcu nie jestem takim twardzielem
Musisz wiedzieć, że...

Całe noce myślę o tobie
Całe noce myślę o nas

Całe noce myślę o tobie
Blisko ciebie

Widzę nas razem

Gdy zapada zmrok, jesteś moim snem
Wyobrażam sobie jak cię całuję
Bądź moją panią, naucz mnie, będę twoim uczniem
Dziewczyno chciałbym być tym jedynym, a ty chcesz być jedyną?
Jesteś jedyna i chcę z tobą żyć
Mam nadzieję, że nasza bajka nie skończy się
Pozwól mi wyznać, co czuję
Noszę cię w sercu dziewczyno

Całe noce myślę o tobie
Całe noce myślę o nas
Całe noce myślę o tobie

Blisko ciebie

Widzę nas razem


Chciałbym przez wiele godzin cię pieścić.
Nigdy nie będę miał dosyć twojego zapachu i ciepła
Obiecuję, że nie powiem nigdy nic złego o tobie
Jestem gotowy wysilić się, podnieść poprzeczkę
Wiem, że nigdy nie przypuszczałaś
Że wyznam ci, o czym myślę
Walczę ze swoją nieśmiałością
Dziecino, dla ciebie będę śpiewał, że...

Całe noce myślę o tobie
Całe noce myślę o nas

Całe noce myślę o tobie

Blisko ciebie

Widzę nas razem


Całe noce myślę o tobie
Całe noce myślę o nas

Całe noce myślę o tobie

Blisko ciebie


Każdej nocy myślę o tobie
Pokazujesz mi życie i wywołujesz radość
Każdego dnia mieszkasz w moich marzeniach
To się nie zmieni
Musisz wiedzieć, że...

Całe noce myślę o tobie
Całe noce myślę o nas

Całe noce myślę o tobie

Blisko ciebie
Widzę nas razem

Całe noce myślę o tobie
Całe noce myślę o nas

Całe noce myślę o tobie

Blisko ciebie

19 kwietnia 2011

Dracula l'amour plus fort que la mort - L'amour et son contraire



Mroczne zauroczenie
Powstrzymuję się od ataku
Im bardziej się bronię
Tym on mi ulega

Nieszczęśliwy zakręt
Bronię się przed złem
Im bardziej się uginam, szybciej umieram
A on mną rządzi

Niosę krzyż
Wiecznego pożądania
Oddam się niebiosom

Dobrze wiem
Jakiej miłości chcę
Przywiązanej do tradycji
Jestem miłością
I jej przeciwieństwem
Ale co powiedziałby ojciec
Gdyby mnie taką zobaczył
Między miłością
I nienawiścią

Proste zauroczenie
Takie wszystko jedno
Im bardziej się oddalam
Tym bardziej jestem wolna

Szybka myśl
Nie jestem idealna
Im więcej się modlę, płaczę
Tym większą mam nadzieję

Nie chcę nieść krzyża
Wiecznego pożądania
Oddam się niebiosom

Dobrze wiem
Jakiej miłości chcę
Przywiązanej do tradycji
Jestem miłością
I jej przeciwieństwem
Ale co powiedziałby ojciec
Gdyby mnie taką zobaczył
Między miłością
I nienawiścią

Jakiej miłości chcę
Bez zasad
Jestem miłością
I jej przeciwieństwem
Powiem ojcu
Żeby też taki był
Jestem miłością
I nienawiścią

18 kwietnia 2011

Dracula l'amour plus fort que la mort - Encore



Ona rani moją duszę
A ja robię wszystko dla tego
Kiedy krwawi moje serce
Nie mówię o tym nikomu

Wciąż, wciąż jej potrzebuję
Więcej płomienia
Więcej łez
Spleść nasze ciała
Aż do nieznośnej gorączki
Poza duszą
Więcej łez

Zapominam o czasie, godziny mijają mi
Na wyczekiwaniu jej
Ona rani moją duszę
I przypomina mi, że...

Wciąż, wciąż jej potrzebuję
Więcej płomienia
Więcej łez
Spleść nasze ciała
Aż do nieznośnej gorączki
Poza duszą
Więcej łez

Ona rani mnie
Moja dusza umiera
Blednę
Chcę o wszystkim zapomnieć
Czy jestem normalny?

Wciąż, wciąż jej potrzebuję
Więcej płomienia
Więcej łez
Spleść nasze ciała
Aż do nieznośnej gorączki
Poza duszą
Więcej łez

Dracula l'amour plus fort que la mort - Nos reves



Nic nie znika na zawsze
Nawet jedna iskierka
Rozpala to, co obiecaliśmy kiedyś
A miłość jest wieczna
Wiesz

Nic nie wygasa na zawsze
Wystarczy wspomnieć raz
By obrazy z przeszłości wróciły
Odblask, którego żadne lustro nie obije

Miłość jest o wiele silniejsza od śmierci
Może nawet powstać z popiołów
Bez wahania

Sny budzą się mimo że już świta
Sny budzą się dając nam znak
Sny budzą się przypominając przeszłość
Wystarczy w to uwierzyć
By dopisać historii bieg

Nic nigdy nie odchodzi
Po nocy zawsze przyjdzie dzień
Słabość jest naszą dolą
Naszych wrogów i braci

Miłość jest o wiele silniejsza od śmierci
Może nawet powstać z popiołów
Bez wahania

Sny budzą się mimo że już świta
Sny budzą się dając nam znak
Sny budzą się przypominając przeszłość
Wystarczy w to uwierzyć
By dopisać historii bieg

Na wargach mam smak
Moich niespełnionych snów
I zawsze będą gorące
Czekając aż miłość mnie zabierze

Sny budzą się mimo że już świta
Sny budzą się dając nam znak
Sny budzą się przypominając przeszłość
Wystarczy w to uwierzyć
By dopisać historii bieg

17 kwietnia 2011

Benabar - A la campagne



Na wsi
Zawsze jest coś do zrobienia
Iść na grzyby
Porąbać drzewo, odetchnąć
Na wsi
Mamy gdzieś czas
Tak jak domy o tym samym imieniu
To nieważne

Na wsi
Zawsze jest coś do obejrzenia
Dziki, jeże
Starcy na traktorach
Na wsi
Są miejsca historyczne
Ruiny zamków
I stuletnie drzewa

Na wsi
Gdy jesteśmy mieszczuchami
Na wsi

Pytamy chłopów

Jaka pogoda będzie jutro


Na wsi
Chcemy prawdziwego
Ognia w kominku
I produktów regionalnych
Na wsi
Trzeba nam prostoty
Mebel, który nie jest drewniany
Nas dobija

Na wsi
Mówimy, że chcemy zostać
Zostawić Paryż, hałas
Stres i zanieczyszczenia
Na wsi
To banalne święto
Jakość życia
I rytm pór roku

Na wsi
Pożyczamy sobie swetry

Kiedy chodzimy po tarasie
Na wsi
Są grupowe gry

Do których brak pokoi


Na wsi
Na noc zamykamy okiennice
W domu jest hałas
I na zewnątrz w lesie
Na wsi
Zamiast w łóżku śnić
Wolę nie spać i upajać się

Na wsi
Zwykle wstajemy wcześnie
Oprócz mnie - ja śpię jeszcze
I wiecie dobrze dlaczego

W górach
Są góralskie chaty i kozice
Ale to nie temat
Tej piosenki...
Chciałem tylko zobaczyć czy słuchacie

Na wsi
Kiedy nadchodzi niedzielny wieczór

Na wsi

Żeby uniknąć korków

Może wrócimy zbyt późno


Na wsi
Mam ochotę być wieśniakiem
Mieć wielkie wąsy
I welurową kamizelkę
Na wsi
Mam ochotę rozmawiać z ziemią
"Idę ją zarżnąć
Żeby nikt nie sprzedał
Na orkę"

To daje mi chęć
Być zdrowym i milczącym
Gderliwy patriarcha
Z letniego serialu na France 2
Historia pewnej rodziny
Która walczy o swoją własność
Ale nigdy nie mam czasu
Bo wyjeżdżam tylko na weekend

Na wsi
Słyszysz z daleka krzyk
Popielatego drozda?
Na wsi
Jeśli spadnie śnieg na Boże Narodzenie
Zaniosę kijki do stajni...

15 kwietnia 2011

Placebo - Centrefolds



Przyjdź Baltazarze, zabraniam ci umrzeć
Przyjdź upadła gwiazdo, zabraniam ci umrzeć
Bo to jest złe, a ja czekam już długo
To złe, a ja czekam już długo
Na ciebie byś był... Był... Był... Był... Był mój
Na ciebie byś był mój... Był mój...
To złe, a ja czekam już długo
To złe, a ja czekam już długo
Na ciebie byś był... Był... Był... Był...

Rozkładówki te, na które nie stać cię
Odeszły zanim pożegnałeś je
Rozkładówki te, na które nie stać cię
Blady w ich oczach stałeś się
Więc bądź, bądź mój

Evanescence - My Immortal



Ciągła obecność męczy mnie
Jestem duszona dziecięcym strachem
Ale jeśli odejść chcesz
Chciałabym żeby to było tylko na chwilę
Bo i tak będę cię zawsze czuć
I nigdy nie zostanę sama tu

Rany nie zagoją się
Ból wciąż jątrzy je
Straconego czasu nie cofniemy nigdy już

Gdy płakałeś, ja ocierałam twoje łzy
Gdy krzyczałeś, ja uspokajałam twój lęk
I trzymałam twą dłoń przez tyle lat
I już na zawsze będę twa

Lubiłeś mnie poskramiać
Imponując ciągle mi
Twoje życie moim jest, mimo że porzuciłeś je
Twoja twarz wciąż
Nawiedza nawet przyjemne sny
Twój głos burzy znów równowagę myśli mych

Rany nie zagoją się
Ból wciąż jątrzy je
Straconego czasu nie cofniemy nigdy już

Gdy płakałeś, ja ocierałam twoje łzy
Gdy krzyczałeś, ja uspokajałam twój lęk
I trzymałam twą dłoń przez tyle lat
I już na zawsze będę twa

Tak bardzo wierzyć chcę, że nie ma cię już
Ale jak mam zrobić to
Gdy jestem sama i ty też jesteś tu

Gdy płakałeś, ja ocierałam twoje łzy
Gdy krzyczałeś, ja uspokajałam twój lęk
I trzymałam twą dłoń przez tyle lat
I już na zawsze będę twa

13 kwietnia 2011

Adam & Eve la seconde chance - Rien ne se finit



Odejść mając wrażenie
Że wszystko się zrobiło
Jakakolwiek byłaby jego ambicja
Jego historia

Choć ma rację
Życie na dole
Pozostawia lub nie za sobą ślad
Odchodzimy

Coś pozostanie po nas
Życie na nas się nie kończy
Coś nadal będzie trwało
Ktoś jest za nami
Pożegnanie jest nowym spotkaniem

Czas szybko biegnie
Jesteśmy tylko chwilą
Jeszcze zdążymy przebaczyć, mieć nadzieję
Coś cennego odchodzi i chcemy to zatrzymać
Chcemy to zatrzymać
Imię nadajesz mi zbyt późno
Odchodzimy

Coś pozostanie po nas
Życie na nas się nie kończy
Coś nadal będzie trwało
Ktoś jest za nami
Pożegnanie jest nowym spotkaniem

Coś pozostanie po nas
Życie na nas się nie kończy
Coś nadal będzie trwało
Ktoś jest za nami
Pożegnanie jest nowym spotkaniem

Nowym spotkaniem

Coś pozostanie po nas
Życie na nas się nie kończy
Coś nadal będzie trwało
Ktoś jest za nami
Pożegnanie jest nowym spotkaniem

Riot in Paris & Melissa Mars - Digital



Żyję w nowym świecie
Który zapomniał o uczuciach
Żyję w nowym świecie
Miłość nie znaczy nic

Cywilizacja
Komunikacja
Żywność
Otumanienie

Spadamy

Witamy

Witajcie w przyszłości
W elektrycznym mieście
Pokolenie robotów
Więcej miłości niż ran
Przewróć planetę
Odwróć głowę
Wszyscy wznoszą ręce
Podnieś ręce wysoko

Przewróć planetę
Odwróć głowę
Wszyscy wznoszą ręce
Podnieś ręce wysoko
Witajcie w przyszłości
W elektrycznym mieście
Pokolenie robotów
Więcej miłości niż ran

Żyję w nowym świecie
Który zapomniał o uczuciach
Żyję w nowym świecie
Miłość nie znaczy nic

Szukajcie uczuć
Zabitych w rewolucji
Tego nowego, idealnego świata
Nowy świat jest cyfrowy

Riot in Paris

Żyję w nowym świecie
Który zapomniał o uczuciach
Żyję w nowym świecie
Miłość nie znaczy nic

Maeva Meline - A genoux



To nie jest łatwe
Oko w oko
Serce przy sercu
Ale nie jest też trudne
Otworzyć się trochę
Dla mnie to wbrew sobie

Moje ciężkie błędy
Jak widzisz na włosku trzymają się
Maskuję je trzepotaniem rzęs
Daj mi czas żebym mogła opowiedzieć ci o bólu mym

Na kolanach
Jak wariat
Uwielbiasz mnie
Racji nie masz

To nie jest łatwe
Kochając zbyt gubimy się
Aż do rozstania
Życie umiera w czułych objęciach
Ale jak mam być milsza i oswojona
Milczenie twe boli mnie
Tylko jeden uśmiech
Ogrzeje moje małe ciałko

Na kolanach
Jak wariat
Uwielbiasz mnie
Racji nie masz

To nie jest łatwe, nie jest łatwe
Nie jest... Nie jest...
To nie jest już łatwe, nie jest łatwe
Bez ciebie... Bez ciebie...
To nie jest łatwe, nie jest łatwe

05 kwietnia 2011

Gregory Lemarchal - Je suis en vie



Jutro, nie wiemy nigdy
Czy nadal jesteśmy tu czy już tam
Myślimy, że mamy jeszcze czas
Jutro, spodziewamy się wszystkiego
Stać się kimś lub oszaleć
Dziś dorastam

To podoba mi się coraz bardziej
Coraz mniej mnie to rani
Jakby miłość zesłała mi anioła

Jestem żywy
Życie jest bezcenne
Życie nie jest na sprzedaż
Jestem żywy
Oddycham i mam nadzieję
Że będziesz dla mnie czuła

Jutro wejdziemy w orbitę
Planety Ziemia
Być panem świata
To wydaje się być blisko wśród krzyków
Jutro będzie za późno
Jak poprosić o pomoc
Każdą czarną myśl
Wiem to
W końcu
Dziś

To podoba mi się coraz bardziej
I coraz mniej się tym przejmuję
Jakby moja dusza uchwyciła tę mieszankę

Jestem żywy
Życie jest bezcenne
Życie nie jest na sprzedaż
Jestem żywy
Oddycham i mam nadzieję
Że będziesz dla mnie czuła

Jestem żywy

Oddycham i mam nadzieję
Że będziesz dla mnie czuła

Gregory Lemarchal - Je t'ecris

Piszę do ciebie z chodników miast przystrojonych na Święta
W czasie paru zimowych słodko-gorzkich nocy

Piszę do ciebie przyświecając sobie wieczorem
Oczarowany tą małą dziewczynką
Co klęczy przy wielkiej choince na Piątej Ulicy

Piszę ci o wyjeździe, o zgubionej walizce
Piszę ci o białym jeziorze gdzie zamarznięta para

Piszę ci o pustyni gdzie wrak statku pamięta jeszcze morze
Piszę ci o ziemi, gdzie domy się walą

Piszę ci o Wenecji, gdzie kochanków budzą stare dzwony
Być może spadnie tam jeszcze śnieg

Piszę ci o morzu, wzdłuż Gibraltaru, w stronę Tangeru
Piszę ci o Afryce, gdzie umiera się z tysiącami innych

Z czterech stron świata, piszę ci o resztkach zapomnianych wojen

Piszę ci o pocałunku, o ławce w Paryżu
Gdzie dwoje kochanków splata się w wieczności
I gdzie nikt ani nic nie może im przeszkodzić

Piszę ci o kawie, o skrzydle samolotu
Gdzie nasze wspomnienia splatają się w wieczności
I gdzie nikt i nic nie może ich usunąć

Piszę ci o niebie czwartego świata
Gdzie dziecięce, wykarmione ciała są tak lekkie
Że podnoszą się bezszelestnie

Piszę ci o ulicy, gdzie tańczy się i śpiewa
Piszę ci o piórniku samotnego starca w zapomnianej sypialni

Piszę do ciebie od tych niemocnych bogów, w imieniu których zabijamy
Piszę do ciebie od ludzi pokoju, którzy jeszcze nie zrezygnowali

Piszę do ciebie znad Sekwany, Wieża Eiffle'a świeci starymi rozbłyskami
Piszę ci, że pamiętam pocałunek tysięcy ludzi

Z czterech stron świata, przejdę cały świat pewnego zwykłego dnia
iszę ci o tym śnie, w którym cię kochałem

Piszę do ciebie olśniony człowieczeństwem

Gregory Lemarchal - Zora Sourit



Ulica, ludzie przechodzą tacy normalni
Odpływ, masa bez twarzy, bez głosu
Coś dziwnego stało się dziś, ale co?

Nieposłuszny, nieposłuszny

Ulica jak każda inna i czas zatrzymuje się
Plama, błąd i nagle rozumiesz
Niesłychana bezwstydność, nieprzyzwoita, niezwykła

Zora uśmiecha się, Zora uśmiecha się

Zora uśmiecha się do chodników, samochodów, przechodniów
Do wrzawy, ścian, złego czasu
Do swojego odbicia nie osłoniętego przed wiatrem
Do swoich nóg tańczących w marszu
Idzie na przód i błogosławi każdą chwilę
Do wszystkich nam podobnych

Zora uśmiecha się, Zora uśmiecha się

Zdania na murach, przeszywające spojrzenia
Kilka obelg czasami, ona się tym nie przejmuje
Rozdaje uśmiechy i otrzymuje je w zamian
Zora uśmiecha się, bezwstydnie

Zora uśmiecha się, nieświadomie

Zora uśmiecha się do siebie, uśmiecha się, bo tu jest
Ale uśmiecha się dla tych, co są tam
Do tych kobiet, swoich sióstr, które nie umieją już tego zrobić
Mimo łez w sercu, łez pełnych życia

Zora uśmiecha się, Zora uśmiecha się

Gregory Lemarchal - La-bas



Tam
Wszystko jest nowe i dzikie
Wolny kontynent bez krat
Tu, nasze sny są ściśnięte
Dlatego pójdę tam

Tam
Potrzebne jest serce i odwaga
Ale jestem młody - mogę wszystko
Jeśli masz siłę i wiarę
Złoto samo płynie do twych rąk
Dlatego pójdę tam

Nie idź tam
Tam spotkasz burze i wiry
Ogień, demony i zakręty
Czasami jesteś tak kruchy
Zostań wewnątrz mnie

Mamy tylko miłości do rozdania
Tyle szczęścia do spotkania
Chcę zobaczyć jak zostajesz mężem i ojcem
A ty marzysz o odejściu

Tu, wszystko jest zaplanowane wcześniej
I nic nie możemy zmienić
Wszystko zależy od miejsca urodzenia
A ja nie urodziłem się w czepku

Tam
Daleko od życia, od miasteczek
Zapomnę twój głos i twarz
Nie potrafię zamknąć cię w swoich ramionach
Uciekasz mi już tam

Będę miał swoją szansę, prawa
Nie idź tam
I dumę, której tu nie mam
Tam
Wszystko na co zasługujesz jest twoje
Nie idź tam
Tu inni narzucają swoje prawa
Tam
Może zgubimy się tam
Nie idź tam
Ale sam pogubię się jeśli zostanę tu
Tam
Życie nie daje mi wyboru
Nie idź tam
Ty i ja, będziemy tam albo nie
Tam
Wszystko jest nowe i dzikie
Nie idź tam
Wolny kontynent bez krat
Tam
Piękny tak że nie możemy sobie tego wyobrazić
Nie idź tam
Tu, nawet nasze sny są ograniczone
Tam
Dlatego pójdę tam
Nie idź tam
Nie pozostawiliście mi wyboru
Tam
Pogubię się jeśli zostanę tu
Nie idź tam
Dlatego idę tam

Autant en emporte le vent - Elle



Nie wszystkie kobiety
Są naszymi matkami, siostrami
Nie wszystkie kobiety
Oddają serca i ciała
Nie wszystkie kobiety
Marzą o takim samym szczęściu
Nie wszystkie kobiety
Śmieją się z męskich łez

Ja tak dobrze je znam,
Od dawna je okłamuję
Co zrobię z nią?
Jak żyć z nią?


Ona, ona
To wieczorny wiatr
Który oczyszcza moją pamięć
Ona, ona
Tylko dla niej
Oddam życie
Zaprzedam duszę diabłu
Żeby ona była dumna
Z miłości do mnie
W sekundę przemierzę świat
Żeby wpadła w moje ramiona
I życie mija mi na czekaniu


Nawet najgorszy łajdak, ostatni tchórz
Może być kochany przez nie i nie wiedzieć o tym
Kobiety nam wybaczają
A my je zdradzamy
Dlaczego porzucamy

Te, które idą za nami?
Ja tak dobrze je znam,
Od dawna je okłamuję
Co zrobię z nią?
Jak żyć z nią?

I życie mija mi na czekaniu

Ona, ona
Tylko dla niej
Oddam życie
Ona...

Autant en emporte le vent - Nous ne sommes pas



Dziecięce serce w ciele kobiety
Wewnątrz strach, na zewnątrz czar
Śliskie ręce, serce też
Matką głupoty, córą kogo?

Oczy mężczyzn są jak sztylety
Taktomierze zawsze się spóźniają
Uwielbiają nas, by potem nas obrazić
Ozłacają nas, a potem...

Nie jesteśmy tym, kim chcecie.
Nie jesteśmy tym, w co wierzycie.
Jesteśmy gorsze od tego, gorsze od tego.
Nie jesteśmy tym, co widzicie.
Nie jesteśmy tym, co myślicie.
Jesteśmy gorsze od tego, gorsze od tego.
Nie jesteśmy, nie jesteśmy takie...

Spójrzcie na siebie, spójrzcie na mnie
Kto jest szaleńcem, a kto królem?
Jesteśmy kwiatami, które zaniedbujecie
To tylko mrzonka, nie płaczemy.

Nie jesteśmy tym, kim chcecie.
Nie jesteśmy tym, w co wierzycie.
Jesteśmy gorsze od tego, gorsze od tego.
Nie jesteśmy tym, co widzicie.
Nie jesteśmy tym, co myślicie.
Jesteśmy gorsze od tego, gorsze od tego.
Nie jesteśmy, nie jesteśmy takie...

Nie jesteśmy tylko matkami i córkami
Za koronką błyszczą oczy
Nie jesteśmy, nie jesteśmy takie.

Nie jesteśmy tym, kim chcecie. (Dziecięce serce w ciele kobiety)
Nie jesteśmy tym, w co wierzycie. (Śliskie ręce, serce też)
Jesteśmy gorsze od tego, gorsze od tego.
Nie jesteśmy tym, co widzicie. (Jesteśmy kwiatami, które zaniedbujecie)
Nie jesteśmy tym, co myślicie. (To tylko mrzonka, nie płaczemy)
Jesteśmy gorsze od tego, gorsze od tego.
Nie jesteśmy, nie jesteśmy takie...
Nie jesteśmy!