05 kwietnia 2011

Gregory Lemarchal - Je t'ecris

Piszę do ciebie z chodników miast przystrojonych na Święta
W czasie paru zimowych słodko-gorzkich nocy

Piszę do ciebie przyświecając sobie wieczorem
Oczarowany tą małą dziewczynką
Co klęczy przy wielkiej choince na Piątej Ulicy

Piszę ci o wyjeździe, o zgubionej walizce
Piszę ci o białym jeziorze gdzie zamarznięta para

Piszę ci o pustyni gdzie wrak statku pamięta jeszcze morze
Piszę ci o ziemi, gdzie domy się walą

Piszę ci o Wenecji, gdzie kochanków budzą stare dzwony
Być może spadnie tam jeszcze śnieg

Piszę ci o morzu, wzdłuż Gibraltaru, w stronę Tangeru
Piszę ci o Afryce, gdzie umiera się z tysiącami innych

Z czterech stron świata, piszę ci o resztkach zapomnianych wojen

Piszę ci o pocałunku, o ławce w Paryżu
Gdzie dwoje kochanków splata się w wieczności
I gdzie nikt ani nic nie może im przeszkodzić

Piszę ci o kawie, o skrzydle samolotu
Gdzie nasze wspomnienia splatają się w wieczności
I gdzie nikt i nic nie może ich usunąć

Piszę ci o niebie czwartego świata
Gdzie dziecięce, wykarmione ciała są tak lekkie
Że podnoszą się bezszelestnie

Piszę ci o ulicy, gdzie tańczy się i śpiewa
Piszę ci o piórniku samotnego starca w zapomnianej sypialni

Piszę do ciebie od tych niemocnych bogów, w imieniu których zabijamy
Piszę do ciebie od ludzi pokoju, którzy jeszcze nie zrezygnowali

Piszę do ciebie znad Sekwany, Wieża Eiffle'a świeci starymi rozbłyskami
Piszę ci, że pamiętam pocałunek tysięcy ludzi

Z czterech stron świata, przejdę cały świat pewnego zwykłego dnia
iszę ci o tym śnie, w którym cię kochałem

Piszę do ciebie olśniony człowieczeństwem

Brak komentarzy: