19 grudnia 2011

Zaz - Prends garde a ta langue



Aj, aj, jak łatwo wierzysz
Nieuczciwym ludziom
Którzy obiecują gwiazdkę z nieba
Zostawiasz im swoją władzę
By cie zmanipulowali
Twoją cenną wolność
A nawet twoje pieniądze.

Jesteś szalony jeśli wierzysz w schronienie
Kpisz sobie ze świata
Który oceniasz z pogardą
Zbyt inteligentny
Żeby dać złapać się w pułapkę
Chowasz twarz
I dzieje się właśnie to:

Oślepiony złotem wychodzącym z jego ust
Spijasz litrami jego pyszne słowa
Nie widzisz jak ten wariat zezuje ochlapując cię
Swoim kokieteryjnym spojrzeniem i wciska ci kit?

Hej nicponiu, uważaj na język

Jestem kotem, który ci go odgryzie
W tej grze nie wygrasz nic
Dziś lub jutro, pozbieramy pałeczki


Nie, nie, nie wpadaj w pułapkę
Tego szaleńca i jego czarów
Chcesz usłyszeć to, co ci się spodoba
A to schlebia jego ego
I przygotowuje do ataku

Hm, hm, ale spójrz jak od gdacze
Bada teren, dzieli go by lepiej rządzić
W swoim stroju księdza
Ogłasza swój prawdziwy zamysł
Kontroluje cię twoimi własnymi lękami
Zostaniesz jego pieskiem

Oślepiony złotem wychodzącym z jego ust
Spijasz litrami jego pyszne słowa
Nie widzisz jak ten wariat zezuje ochlapując cię
Swoim kokieteryjnym spojrzeniem i wciska ci kit?

Hej nicponiu, uważaj na język


estem kotem, który ci go odgryzie
W tej grze nie wygrasz nic
Dziś lub jutro, pozbieramy pałeczki

Brak komentarzy: