20 listopada 2012

Telephone - New York avec toi



Kiedyś podaję do Nowego Jorku z tobą
Będziemy wariować całe noce
I nie zobaczymy żadnego filmu w całości
Bedziemy dzielić życie
Kołysani mruczeniem klimatyzacji
Będziemy spać w podrzędnym hotelu
I pójdziemy do dzielnicy homo, patrzeć jak geje się ściskają
Zobaczyny jak leczenie ich wyplenia
I krwawią


Kiedyś pojadę tam
Planów na pewno nie zmienię
Zobaczyć czy proboszcz bije w ciebie
A ty zabierzesz mnie
Zabierz mnie!


Kiedyś dotknę Nowego Jorku
Zagramy tam, zobaczysz
W klubach jest ciemno, ale nie zimno
Nie jest zimno, jeśli w to wierzysz
A ja wierzę!


Kałuże farby na murach czasem
Mają kolor dźwięku który pijesz
I to jest tak duże że szybko zapomnimy
Że nigdzie nie jest u mnie, u ciebie
U nas!


Kiedyś pojadę tam
Planów na pewno nie zmienię
Zobaczyć czy proboszcz bije w ciebie
A ty zabierzesz mnie
Zabierz mnie!
Dotknąć tego i tamtego
Zobaczyć czy proboszcz bije w ciebie
A ty zabierzesz mnie
Zabierz mnie!

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

on jest taki boski że nie mogę znaleźć słów <3

Agnès pisze...

Przede wszystkim jest świetnym artystą.

... pisze...

zgadza się i ma bardzo fajny głos, który przyciąga jak magnes ;)