10 lipca 2013

Zaz - T'attends quoi



Jestem z Bassora, u wrót pustyni
Ale nie zatrzymuję się na granicach
Wieczna Nomadka od czasów Szeherezady
Kiedy nadejdzie ten dzień, który uratuje nas przed utonięciem

Jestem z kraju Kham, głową w chmurach
Góry mają duszę pod wiecznymi śniegami
Sherpa od zawsze, szczyty i boki
Kiedy nadejdzie ten dzień, który uratuje nas przed utonięciem
Kiedy nadejdzie ten dzień, który uratuje nas przed utonięciem

Na co czekasz?
Że ziemia zagrzmi?
Że słońce nas stopi?
Że pogrzebiemy świat?
Powiedz, powiedz mi, na co czekamy?
Że ziemia zagrzmi?
Że słońce nas stopi?
Że pogrzebiemy świat?
Powiedz, powiedz mi, na co czekamy?

Jestem z lasu w Amazonii
Znam sekrety roślin i fauny
Żyjąc tam od zawsze, słucham wodospadów
Kiedy nadejdzie ten dzień, który uratuje nas przed utonięciem

Dryfuję na łodzi nie pchanej wiatrem
Modląc się by dotrzeć tam, gdzie nie czeka na mnie
Zagubiony Odyseusz w Iliadzie
Kiedy nadejdzie ten dzień, który uratuje nas przed utonięciem
Kiedy nadejdzie ten dzień, który uratuje nas przed utonięciem

Na co czekasz?
Że ziemia zagrzmi?
Że słońce nas stopi?
Że pogrzebiemy świat?
Powiedz, powiedz mi, na co czekamy?
Że ziemia zagrzmi?
Że słońce nas stopi?
Że pogrzebiemy świat?
Powiedz, powiedz mi, na co czekamy?

Powiedz, powiedz mi, na co czekasz?
Że ziemia zagrzmi?
Że słońce nas stopi?
Że pogrzebiemy świat?
Powiedz, powiedz mi, na co czekamy?
Powiedz, powiedz mi, na co czekamy?

Zaz - Si



Gdybym była przyjaciółką Boga
Gdybym znała modlitwy
Gdybym miała błękitną krew
Dar naprawiania
Gdybym była królową lub czarodziejką
Księżniczką, wróżką, kapitanem
Szlachetnej armii
Gdybym miała krok giganta

Nędzę zmieniłabym w niebo
Łzy w rzekę
I zasiałabym kwiaty na piachu
Z którego ucieka nawet nadzieja
Siałabym marzenia
Zabroniłabym się uginać
Nikt nie odwracałby wzroku.

Gdybym miała tysiące i setki
Talent, siłę lub czary
Panów, władców
Gdybym miała klucze do ich duszy
Gdybym umiała chwycić za broń
Ogniem tytanów
Rozpaliłabym płomienie
W wygasłych snach dzieci
Dodałabym kolorów bólowi
Wymyśliłabym Eden
Drogą szans, drogą gwiazd, przynajmniej coś.

Ale mam tylko jedno zniszczone serce
I dwie ręce jak gałązki
Jeden głos, który wiatr zagłusza ranem
Ale jeśli nasze nagie ramiona spotkają się
Miliony serc razem
Gdyby nasze głosy połączyły się
Która zima oparłaby im się?

Silny świat, siostrę ziemię,
Zbudujemy z tych popiołów
Po trochu, kawałek  po kawałku
Kropla po kropli i serce do serca

Po trochu, kawałek  po kawałku
Kropla po kropli i serce do serca

08 lipca 2013

Zaz - Oublie Loulou



Byłem szaleńczo zakochany
W panience Loulou
To była obsesja
Traciłem rozum
Nie miałem apetytu
Nie mogłem spać
A wszyscy moi przyjaciele
Mówili mi:

Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!
Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!

Jeśli tego chcesz
To nie możesz
Nie będziesz mógł
Jeśli chcesz
To możesz
Taka jest gra
Właśnie tak!

Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!
Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!

Po co sobie psujesz krew
Nie rób z siebie idioty
Przyjacielu, mówię ci
Takie jest życie
Zapomnij, zapomnij o niej

Przeżywałem koszmar
Miałem doła
Potworne chwile
Kiedy zgrzytałem zębai
I wokół mnie
Słyszałem głosy
Te głosy dzień i nic
Mówiły mi tak:

Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!
Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!

Jeśli tego chcesz
To nie możesz
Nie będziesz mógł
Jeśli chcesz
To możesz
Taka jest gra
Właśnie tak!

Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!
Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!

I przemierzając miasto
Znalazłem nową idyllę
Która mówiła mi: Przyjacielu
Takie jest życie
Zapomnij, zapomnij o niej!

Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!
Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!

Jeśli tego chcesz
To nie możesz
Nie będziesz mógł
Jeśli chcesz
To możesz
Taka jest gra
Właśnie tak!

Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!
Zapomnij, zapomnij Loulou
Zapomnij ją, zapomnij Loulou
Zapomnij o niej!

I przemierzając miasto
Znalazłem nową idyllę
Która mówiła mi: Przyjacielu
Takie jest życie
Zapomnij, zapomnij o niej!

06 lipca 2013

Zaz - J'arrive pas



Nie potrafię inaczej jak tylko zapaść się w sobie
I odczuwać wszystko, delikatnie, szczere gesty w złości
Które czuwają we śnie
Natrętny zapach wrogich istot, zgryźliwość ludzi mi przeszkadza

Nie potrafię grać prawdy
Kiedy czarne myśli przeszywają mi serce
Mrożą mnie, ustępują miejsca ogłupieniu, nędzy uczuć
Kradną mi chęć dania radości, przerażają mnie
Pustką, z której światło ucieka...

Próbuję nie opłakiwać świata, który jest zabójcą
Świata i jego ego, który chwali się kłamstwem
Próbuję przekonać się, mieć nadzieję, że świat się zmieni
Że nasze zmanipulowane myśli obudzą się i rzucą do wyjścia
Wyjścia z bezczynności do namacalnych ruchów
By kazde ogniwo się liczyło i czuło odpowiedzialnym
Za ten piękny świat, który gnije na naszych oczach
Za te dzieci bez chleba i tych, co się opychają
Za tych ludzi przy władzy, którzy pozwalają ziemi umrzeć
Przez których ona choruje i którzy mordują nasze ciała
Niezdrowa konsumpcja, wszystkie wyimaginowane potrzeby
I ten dramat, który rozgrywa się na naszych oczach
Nagłość czasu pomniejszona przez ulotne przemowy
Które przyjmujemy jednym wzruszeniem ramion jak posłuszne barany.

Nie potrafię inaczej jak tylko zapaść się w sobie
I odczuwać wszystko, delikatnie, szczere gesty w złości
Które czuwają we śnie
Natrętny zapach wrogich istot, zgryźliwość ludzi mi przeszkadza

Nie potrafię grać prawdy
Kiedy czarne myśli przeszywają mi serce
Mrożą mnie, ustępują miejsca ogłupieniu, nędzy uczuć
Kradną mi chęć dania radości, przerażają mnie
Pustką, z której światło ucieka...

Nie muszę dawać im władzy
Pozwolić im przemycić na mnie ich perfidne bluźnierstwo
Jeśli mnie to wzrusza to dlatego, że przestałam wierzyć
Że szanuję się jeszcze mniej niż ich zasiana trucizna
Dbać o siebie, uprawiać mój ogród nadziei
Podlewać duszę i siać do przesady
Miłość, w której tonę deszczami niewinności
I to właśnie o tym myślę, mówiąc "ogniwa".

Nie potrafię inaczej jak tylko zapaść się w sobie

29 czerwca 2013

Zaz - On ira



Posłuchamy Harlemu gdzieś na Manhattanie
Zaparzymy herbatę na targu w Amman
Popływamy w korycie rzeki w Senegalu
I popatrzymy jak płonie Bombaj od ognia Bengalu

Dotkniemy nieba powyżej Kyoto
Poczujemy jak Rio bije w sercu Janeiro
Podniesiemy oczy na sklepienie kaplicy Sykstyńskiej
I stukniemy się kieliszkami w kawiarni Puszkin

Jakie piękne jest nasze szczęście
W tysiącach kolorów człowieństwa
Pomieszanych z naszymi różnicami
Kiedy spotykają się nasze przeznaczenia

Wy jesteście gwiazami, my wszechświatem
Wy jesteście ziarnami piachu, my pustynią
Wy jesteście tysiącej zdań, ja jestem piórem

Wy jesteście horyzontem, my morzem
Wy jesteście porą roku, my ziemią
Wy jesteście potokiem, ja jestem pianą

Powiemy, że poeci nie mają płótna
Będziemy świętować, gdy spotkamy dwójkę bohaterów
Dowiemy się, że dzieci są strażnikami duszy
I że królowych jest tyle, ile jest kobiet

Powiemy, że spotkania są najpiękniejeszymi podróżami
Zrozumiemy, że zasługujemy tylko na to, co się dzieli
Posłuchamy muzyki z nikąd
I nauczymy się dawać to, co mamy najlepsze

Jakie piękne jest nasze szczęście
W tysiącach kolorów człowieństwa
Pomieszanych z naszymi różnicami
Kiedy spotykają się nasze przeznaczenia

Wy jesteście gwiazami, my wszechświatem
Wy jesteście ziarnami piachu, my pustynią
Wy jesteście tysiącej zdań, ja jestem piórem

Wy jesteście horyzontem, my morzem
Wy jesteście porą roku, my ziemią
Wy jesteście potokiem, ja jestem pianą

Wy jesteście gwiazami, my wszechświatem
Wy jesteście ziarnami piachu, my pustynią
Wy jesteście tysiącej zdań, ja jestem piórem

Wy jesteście horyzontem, my morzem
Wy jesteście porą roku, my ziemią
Wy jesteście potokiem, ja jestem pianą

Zaz - Gamine



Mogłabym po prostu cię złapać
I wydrapać ci oczy
Gdybyś nie patrzył na mnie
Jak w obrazek
Mogłabym stanąć na rzęsach
Oszaleć w kilka godzin
Gdybyś kiedykolwiek przestał
Wierzyć w moje szczęście

To mnie boli
Pali od środka
To nienormalne
 I nie słyszę już mojego serca
To historie
Które wyciskają łzy dziewczynek
Nie wierzę w to
Nie jestem już dzieckiem

Mogę krzyczeć godzinami
Jeśli natychiast nie wrócisz
Lub lecieć 100 na godzinę
By przynieść ci frytki
Wystarczy, że pstrykniesz palcami
Bym zjawiła się w salonie
Ale jeśli kiedyś nie otworzysz mi
Obiecuję, wywarzę drzwi.

To mnie boli
Pali od środka
To nienormalne
 I nie słyszę już mojego serca
To historie
Które wyciskają łzy dziewczynek
Nie wierzę w to
Nie jestem już dzieckiem

26 czerwca 2013

Zaz - Toujours



Zawsze będę dzieckiem dróg
Najlepszą kumpelą królików
Dziewczynką traw
Która przewraca się i śmieje

Zawsze będę dzieckiem paproci
Bawiącym się ziemią
Dziewczynką w motylach
Która kaleczy się łapiąc jeże

Zawsze będę dzieckiem pasikoników
Najlepszą kumpelą biedronek
Dziewczynką śpiewającą z ptakami
Chowającą się w różanych krzewach

Zawsze będę biegającym dzieckiem
Po polach aż do lasu
Między słonecznikami
 Która przewraca się i śmieje

Pośród zwartego tłumu
Popychania i skrzyżowań
Z okna mojego mieszkania
I ze szczytu wież

W godzinach szczytu w metrze
Wstrząsach i zwrotnicach
We wstecznym lusterku
W samym środku korku

W poważnych opiniach
Argumentach i strategiach
Plan czasu na zebraniach
Jeśli o to chodzi

Torby do spakowania
Moje rejestrowane bagaże
Między strefami czasowymi
Między odlotami i przylotami

Zawsze będę dzieckiem dróg
Najlepszą kumpelą królików
Dziewczynką traw
Która przewraca się i śmieje

Zawsze będę dzieckiem paproci
Bawiącym się ziemią
Dziewczynką w motylach
Która kaleczy się łapiąc jeże

Zawsze będę dzieckiem pasikoników
Najlepszą kumpelą biedronek
Dziewczynką śpiewającą z ptakami
Chowającą się w różanych krzewach

Zawsze będę biegającym dzieckiem
Po polach aż do lasu
Między słonecznikami
 Która przewraca się i śmieje

Na chodnikach innego świata
U stóp tych samych bizneowych dzielnic
Końce korytarzy, które mylimy
W pamięci oświetlonych przejść

Z moich eleganckich hotelowych pokoi
Taksówek aż na dworzec
Długich tuneli obwodnic
Alei i bulwarów

Na zakrętach i w wieżowcach
Spotkania i pogawętki
W wielkich miastach, bez najważniejszego,
Gdzie beton zamyka mnie w klatce

Moje dni obok tablicy
Jak obca i bez pochodzenia
Chronię się w parkach
By udawać, że oddycham

Zawsze będę dzieckiem dróg
Najlepszą kumpelą królików
Dziewczynką traw
Która przewraca się i śmieje

Zawsze będę dzieckiem paproci
Bawiącym się ziemią
Dziewczynką w motylach
Która kaleczy się łapiąc jeże

Zawsze będę dzieckiem pasikoników
Najlepszą kumpelą biedronek
Dziewczynką śpiewającą z ptakami
Chowającą się w różanych krzewach

Zawsze będę biegającym dzieckiem
Po polach aż do lasu
Między słonecznikami
 Która przewraca się i śmieje

22 czerwca 2013

Zaz - Si je perds



Czuję się jak staroć, jestem złośliwa
Kiedy dzieci zapraszają mnie, jestem niezadowolona
A kiedy odwiedzają mnie, jestem przezroczysta
Jestem blada, użalam się nad sobą
Moje dzieci mnie myją, nieznajomi wyprowadzają
Wydaje mi się, że jestem już martwa

Jeśli stracę pamięć, nie martwcie się
To tylko moje życie, wieczorem jest smutnym dniem
Jeśli stracę rozum, nie miejcie żalu
Jeśli to już nie jest mój dom, zostawcie mnie na korytarzu

Jeśli zwariuję i to was martwi
Jeśli sprawiam wam ból lub nie wiem kim jesteście
Jeśli stracę głowę, nie miejcie litości
Moja głowa jest tłumem zapomnianych twarzy

Czuję się starociem, udaję mumię
Moje dzieci mnie przesuwają jak stary rękopis
Moje strony się drą, jestem źle napisana

Czuję się dziwnie, zbyt późno się ubieram
Czasami myślę o chwilach, kiedy, nie wiedząc o tym
Ścigałam się z czasem nie żegnając się ze sobą

Jeśli stracę pamięć, nie martwcie się
To tylko moje życie, wieczorem jest smutnym dniem
Jeśli stracę rozum, nie miejcie żalu
Jeśli to już nie jest mój dom, zostawcie mnie na korytarzu

Jeśli zwariuję i to was martwi
Jeśli sprawiam wam ból lub nie wiem kim jesteście
Jeśli stracę głowę, nie miejcie litości
Moja głowa jest tłumem zapomnianych twarzy

Jeśli stracę pamięć, nie martwcie się
To tylko moje życie, wieczorem jest smutnym dniem
Jeśli stracę rozum, nie miejcie żalu
Jeśli to już nie jest mój dom, zostawcie mnie na korytarzu

Jeśli zwariuję i to was martwi
Jeśli sprawiam wam ból lub nie wiem kim jesteście
Jeśli stracę głowę, nie miejcie litości
Wkrótce będę głupia, a wy zapomnicie mnie

14 maja 2013

Emmanuel Moire - Ne s'aimer que la nuit


Widzę cię, widzę cię, ale jesteśmy sobie obcy
Widzisz mnie, widzisz mnie i prawie rozmawiamy

Pytam, pytam jak się nazywasz zaproszonych
Zbliżam się, zbliżam i nasze dłonie dotykają się

Dotykają się zanim zabierzesz je
A my tylko oglądamy się
Czekamy, czekamy na tę chwilę

Możemy kochać się
Ale co to znaczy kochać?
Mogę poderwać cię
I skończyć u ciebie, u mnie
Możesz powiedzieć, że mnie kochasz
Możemy również kochać tylko nocą

Mówisz mi, mówisz, że na zewnątrz, pogadamy
Śledzę cię, śledzę, zgadasz się na pocałunek

Całuję cię zanim obejmiemy się
Obejmujemy się zanim pójdziemy dalej
Teraz, teraz to ta chwila


Możemy kochać się
Ale co to znaczy kochać?
Mogę poderwać cię
I skończyć u ciebie, u mnie
Możesz powiedzieć, że mnie kochasz
Możemy również kochać tylko nocą


Niech nastanie dzień
On powie nam wzamian
Po nocy
Czy to właśnie miłość
Czy to nasza kolej jest
Po nocy

Jesteś tu, jestem tu, ale jesteśmy sobie obcy
Sobie obcy


Możemy kochać się
Ale co to znaczy kochać?
Mogę poderwać cię
I skończyć u ciebie, u mnie
Możesz powiedzieć, że mnie kochasz
Możemy również kochać tylko nocą


Emmanuel Moire - Quatre vies

To jest dom, gdzie dorosłem
Gdzie żyliśmy razem
Jakaś pora, może środa
Zabawki w pokoju
Na ścianie w głębi kreślimy linie
Co roku we wrześniu
Nasze dwa imiona ścigały się
Potem pokazywały język

Policzę do dziesięciu
Jestem dzieckiem i synem
Miałem sześć lat
Pierwsze życie

To wasz dom, tak już jest
Nie żyjemy już razem
Milkniemy przed krzykami
Zamykam się w sypialni
Muzyka gra, zapominam
I moje serce rozdziera się
Kiedy wasze imiona rozdzielały się
Ja wytrzymałem to

Policzę do dziesięciu
Nastolatek i syn
Miałem szesnaście lat
Drugie życie

To twój dom, po północy
Chyba jesteśmy podobni
Podobamy sobie się, to wystarczy
Idę za tobą do sypialni
Ale wiem, że nic nie jest prawdziwe
Że niczego nie oczekuję
To imię do wyszeptania
Do położenia na języku

Policzę do dziesięciu
Dorosły i syn
Dwadzieścia sześć lat
Trzecie życie

To mój dom, kilka przyjaciół
Szczeście wydaje się
Horyzont rozjaśnia się
Miłość w mojej sypialni
Na czole mam nowe linie
Co roku we wrześniu
I imię, za którym tęsknię
Na końcu języka

Policzę do dziesięciu
Mężczyzna będzie zawsze synem
Za jakiś czas
Nowe życie

Emmanuel Moire - Venir Voir



Ułożyłem to, co było rozrzucone
Przestawiłem meble i żale
By zrobić trochę miejsca
Postawiłem na parapecie
Do wyrzucenia wszystkie może
Wszystkie niedopowiedzenia
Ale w rzeczach, które zachowałem
Zostawiłem miłość dla ciebie
Możesz jej użyć kiedy chcesz

Powinieneś przyjść zobaczyć
Nawet jeśli jest już za późno
Ja jestem gotowy
Chciałbym z tobą żyć
Powinieneś przyjść zobaczyć
Jak zmieniłem się
Odkąd odszedłeś
Mógłbyś ze mną żyć
Powinieneś zobaczyć

Odmalowałem na biało wszystkie ściany
Moje ego pod farbą
Byśmy zapomnieli
Pościeliłem łóżko by mnie przypominało
Trochę wymięte bez ciebie
Bez naszego śmiechu
A w rzeczach, które znalazłem
Jest szczęście, którego szukałeś
Mogę tylko tobie je ofiarować


Powinieneś przyjść zobaczyć
Nawet jeśli jest już za późno
Ja jestem gotowy
Chciałbym z tobą żyć
Powinieneś przyjść zobaczyć
Jak zmieniłem się
Odkąd odszedłeś
Mógłbyś ze mną żyć
Powinieneś zobaczyć



Powinieneś przyjść zobaczyć
Nawet jeśli jest już za późno
Ja jestem gotowy
Chciałbym z tobą żyć
Powinieneś przyjść zobaczyć
Jak zmieniłem się
Odkąd odszedłeś
Mógłbyś ze mną żyć
Powinieneś zobaczyć


Chciałbym pokazać ci
Gdzieś jest dla nas
Miejsce, w którym pokochamy się

25 kwietnia 2013

Emmanuel Moire - Ici ailleurs

Jeśli nie jesteś w tych, co wierzą
Jeśli nawet nie walczysz
Nic nie szkodzi
Jeśli ci to pasuje

Jeśli nie pochodzisz z tego kraju
Jeśli nie podzielasz tego zdania
Nic nie szkodzi
Jeśli się spotkamy

Tu i tam jest podobnie
Żyjemy w kilku promieniach słońca
Tu i tam jest podobnie
Żyjemy by być człowiekiem
Tu i tam jest tam samo
Żyjemy z tym samym herbem
Tu jest serce i nic innego
Byśmy żyli jeden dla drugiego

Jeśli nie mamy tej samej wartości
Jeśli nie jesteśmy tego samego koloru
Nic nie szkodzi
Jeśli coś nas łączy


Tu i tam jest podobnie
Żyjemy w kilku promieniach słońca
Tu i tam jest podobnie
Żyjemy by być człowiekiem
Tu i tam jest tam samo
Żyjemy z tym samym herbem
Tu jest serce i nic innego
Byśmy żyli jeden dla drugiego

Tu czy tam, nieważne
Życie zawsze będzie silniejsze
Tu i tam, razem
Oto co nas wiąże


Tu i tam jest podobnie
Żyjemy w kilku promieniach słońca
Tu i tam jest podobnie
Żyjemy by być człowiekiem
Tu i tam jest tam samo
Żyjemy z tym samym herbem
Tu jest serce i nic innego
Byśmy żyli jeden dla drugiego

17 kwietnia 2013

Florent Mothe - Alleluia (C'est la crise)

Robię wszystko, by stać się idealny
Ciągle gram by spodobać się
Robię wszystko, by powstrzymać skłonności me
Ale nie jestem super bohaterem

Ludzie mówią Alleluja
Oszczędźcie mnie, odblokujcie
Mamy kryzys, Alleluja!
Ale przy tobie mam to gdzieś

Czy szczęściem jest to by być doskonałym?
Medale rekompensują nam to
Trzeba iść na przód nie schodząc z tonu?
Wygrywać do nieprzyzwoitości
Bohatera, bohatera, bohatera.


Ludzie mówią Alleluja
Oszczędźcie mnie, odblokujcie
Mamy kryzys, Alleluja!
Ale przy tobie mam to gdzieś

Robię wszystko, by stać się idealny
Ale zapominam wciąż zamknąć się


Ludzie mówią Alleluja
Oszczędźcie mnie, odblokujcie
Mamy kryzys, Alleluja!
Ale przy tobie mam to gdzieś


Ludzie mówią Alleluja
Ale przy tobie mam to gdzieś


15 kwietnia 2013

Florent Mothe - Tu m'effaces

Idę w kurzu
Nie wiem już, co zrobić
Skreślasz mnie
Bez śladu

Szukam w twym spojrzeniu
Odbicia naszej historii
On znika
Bez śladu

Twój brak przeszkadza mi
Jak dziwna obecność
Która nawiedza moje dni i noce
Skoro nic nie zmienia się
I skoro mścimy się
Zrób to za nas dwoje
Pożegnajmy się

Słyszę w twych jękach
Głos innego pragnienia
Skreślasz mnie
Zastępujesz mnie

Jego brak przeszkadza ci

Jak dziwna obecność
Która nawiedza moje dni i noce
Skoro nic nie zmienia się
I skoro mścimy się
Zrób to za nas dwoje
Pożegnajmy się
Zrób to za nas dwoje

Wysłuchajcie modlitwy mej
Niech miłość we mnie zamilknie
I zniknie
Bez śladu

Florent Mothe - Je roule des pouces

Pocieram kciukami
Zaczynam i toczę się jak piłeczka
Nie odbijam się
Nie mam ochoty
Robię kilka kroków
Czym jest życie?
Nie wymyślam nic
To taka terapia
Ale jeśli robię dobrze

Florent Mothe - Open Space Circus (tais-toi et chante)

Zrób to, tamto
Nie odpuszczaj
Zachwyć nas
Dalej
Bądź jednomyślny
Zbuntowany
Jednostronny
Nikogo nie strasz

Witaj w open space circus
To miejsce by wyjść ciągle na plus
Tu bogiem jest dolar, jesteś apostołem
Witaj w open space circus
Zapomnij o życiu, sprawdź bonus
I będziesz jednym z nas

Zostań z nami
Nieskomplikowany
Bądź grzeczny
Spieprzaj
Bądź bojowy
Idź do celu
Sprawdź sprzedaż
Milcz i śpiewaj


Witaj w open space circus
To miejsce by wyjść ciągle na plus
Tu bogiem jest dolar, jesteś apostołem
Witaj w open space circus
Zapomnij o życiu, sprawdź bonus
I będziesz jednym z nas

Zrób to, tamto
Czemu służysz?
Zachwyć nas
Rozśpiewaj nas


Witaj w open space circus
To miejsce by wyjść ciągle na plus
Takie jest prawo rynku, po trupach do celu
Witaj w open space circus
Zapomnij o życiu, sprawdź bonus
I będziesz jednym z nas
Jednym z nas
Jednym z nas
Jednym z nas

13 kwietnia 2013

Florent Mothe - Arrete (version solo)

Które z nas 
Zdoła powiedzieć
Twarzą w twarz
Drugiemu by odszedł?

Pamiętam jak wczoraj
Pamiętam jeszcze nas
Zasłona na powiekach
Nie kryje więcej nic

Pamiętasz jak wczoraj?
Pamiętasz to wszystko?
Policzki, w złości,
Nagle czerwienią się

Przestań! Przestań!
Głowa mi eksploduje!
Przestań! Przestań!
Daj mi odpocząć!

Które z nas
Zdoła znów uciec?
Zrobić z nas
Nowe wspomnienie?

Pamiętam jak wczoraj
Pamiętam to wszystko
Zasłona na złości
Odkrywa wszystko o nas

Przestań! Przestań!
Głowa mi eksploduje!
Przestań! Przestań!
Daj mi odpocząć!


Przestań! Przestań!
Daj nam odpocząć...

Florent Mothe - Asterisque

Obraź
To taki bardzo zły refleks
Bawi cię każdy mój pretekst
Jakbym nie znaczył już nic, nic...

Obraź
Kiedy wskazujesz mnie przez indeks
Oskarżasz, że podrywam mą ex
Jakby przeszłość nie znaczyła nic

Czuję się dobrze
W twej dłoni leżę
Kiedy używasz mnie
To tak kruchy jestem

Detox
Prawda fałszu paradoks
Koktail ognia on the rocks
Jakbym nie wiedział już nic

Asterisk
Na twoją głowę są te risk
Jakieś zabawy w filmie iks
Jakby z nas nie zostało już nic


Czuję się dobrze
W twej dłoni leżę
Kiedy używasz mnie
To tak kruchy jestem

Z dala widzę cię
Puszczasz moją dłoń
Dłoń

11 kwietnia 2013

Florent Mothe - Tant de lendemains

Muszę już iść
Nie miej żalu, że nie żegnam dzisiaj się
Że miłość mija i ja także mijam cię
Tak już jest
Muszę już iść
Dobrze wiesz, że piękne dni skończyły się
Że słońce w naszych uśmiechach zaszło gdzieś
Nie złość się
Znajdujemy się przypadkiem
A los strzela w nas na ślepo

Tyle "do jutra"
To głupie jak chowamy się
To głupie, że obrażamy się
Lepiej rozstać się
Tyle "do jutra"
To głupie ile tracimy
To głupie, że ścieramy się
To głupie, że rozstajemy się
Miłość nie jest dla tchórzy

Muszę już iść
Życie idzie dalej, a my razem z nim
Inne iluzje muszą spalić nas
Tak już jest
Jakoś to będzie
Czas w końcu leczy rany
Ma swe prawo, gdzie zima po lecie pojawia się
Zobaczysz
Znajdujemy się przypadkiem
A los strzela w nas, przegrywamy


Tyle "do jutra"
To głupie jak chowamy się
To głupie, że obrażamy się
Lepiej rozstać się
Tyle "do jutra"
To głupie ile tracimy
To głupie, że ścieramy się
To głupie, że rozstajemy się
Miłość nie jest dla tchórzy

Florent Mothe - Love

Jak w satynie
Święty ogień wygasa
Jaki będzie jutro nasz los?
Czy nasze ciała podobają się jeszcze?

Przez przyzwyczajenia
Słabą pewność
Nuda wtrąca się do niewiedzy
Że zbyt dużo pyliśmy z kielicha

Love
Miłość ubiera się w klejnoty
Na bal u Walentego
Gramy nasze przysięgi
Love
Miłość zasypia w ciągu dnia
W komforcie, który ściska nas
A my, mamy to gdzieś

Jak na twoich kolanach
Na pierwszym spotkaniu
Chcę tego ognia, co pożre nas
I ten ból, który kocham


Love
Miłość ubiera się w klejnoty
Na bal u Walentego
Gramy nasze przysięgi
Love
Miłość zasypia w ciągu dnia
W komforcie, który ściska nas
A my, mamy to gdzieś

By spróbować oczarować cię znów
Potrzeba wątpliwości silniejszych niż my
I każdego dnia palić rozum
W namiętności

Love
Chcę wierzyć w nią
Zacząć na nowo
Całe życie aż do śmierci
Za wszelką cenę podobać ci się

Love
Miłość ubiera się w klejnoty
Na bal u Walentego
Gramy nasze przysięgi
Love
Miłość zasypia w ciągu dnia
W komforcie, który ściska nas
A my, mamy to gdzieś

Florent Mothe - Mes elephants roses

Szedłem prosto, krok za krokiem
Nigdy nie przecinając białej linii
W niedzielę padałem na kolana
Puściłem z dymem moje dziwactwa
Wdycham pewność
Na szczęście nikt nie widzi mojego nieszczęścia
Nudzę się dzień i noc na torach życia zbyt zamkniętego
I znów łączę się...

Moje różowe słonie
Mają seksowne małe dupki
Strzelam je myszką
Im większa słabość tym większa przyjemność
Moje różowe słonie
Jednym kliknięciem dają mi ekstazę
Dostałem już, robię przerwę
Ale to życie jest piękne!

Prowadziłem bez wypadków całe życie
Przyklejony do kodeksu ostrożności
Idę nie rozdeptując grzybów
Nadużywany obiekt pokazuje mi wierność do przesady
Myślę o tym bez przekonania


Moje różowe słonie
Mają seksowne małe dupki
Strzelam je myszką
Im większa słabość tym większa przyjemność
Moje różowe słonie
Jednym kliknięciem dają mi ekstazę
Dostałem już, robię przerwę
Ale to życie jest piękne!

Moje różowe słonie...

Dobrze zwiń jointa
Sex taśma gwiazdy
Pamela Anderson
Tak, możesz zobaczyć, to jest dobre


Moje różowe słonie
Mają seksowne małe dupki
Strzelam je myszką
Im większa słabość tym większa przyjemność
Moje różowe słonie
Jednym kliknięciem dają mi ekstazę
Dostałem już, robię przerwę
Ale to życie jest piękne!


Florent Mothe - Les blessures qui ne se voient pas

Istnieje ból, co waży tony
I sprawia, że nadzieja opuszcza cię
Grasz rolę, że wszystko jest dobrze
Żeby tylko nikt nie domyślił się
Robisz wszystko, by zachować twarz
By otoczenie nie zauważyło, co dzieję się
Śmiech i taniec wciąż, grasz wariata jak w Wenecji
Ale cokolwiek zrobisz, co powiesz...

Rany, których nie widzi nikt
Sprawiają większy ból niż wszystkie inne
Zamykasz je głęboko w sobie
Ale czy zniesiesz je całe życie?

Duma pomaga ci wytrzymać ten cios
Oczywiście możesz udawać zazdrosnego
Sam sobie grasz tę komedię
By myśleć, że wyleczyłeś się


Rany, których nie widzi nikt
Sprawiają większy ból niż wszystkie inne
Zamykasz je głęboko w sobie
Ale czy zniesiesz je całe życie?

Te rany, których nie widzi nikt

Istnieje ból, co waży tony
I sprawia, że nadzieja opuszcza cię
Pomyśl, że wcześniej czy później wyzdrowiejesz

Rany, których nie widzi nikt
Czasem wydaje się, że zagoiły się
A kiedy nie spodziewasz się
Żeby nikt inny nie wiedział
Wychodzą na powierzchnię
I rozszarpują cię jeszcze raz
Rany, których nie widzi nikt
Sprawiają większy ból niż wszystkie inne

Te rany, których nie widzi nikt

10 kwietnia 2013

Florent Mothe - Rocking chair

Nie boję się życia
Ale w tym absurdalnym świecie
Kiedy trzeba ciągle biec
Jestem nieprzystosowanym minusem
Żaden biznesowy Rockfeller
Nie ma nic do roboty na mojej ułożonej chmurce
Jeśli muszę lecieć to w powietrze

Mam gdzieś ich rutynowe wymagania
W moim rocking chair*
Finanse i sztuczki jokera
W moim rocking chair
Szybuję w powietrzu
I serwuję sobie...

Nie mam serca z kamienia
W starciu z ponurą przemocą
Nie potrafię otworzyć oczu
Jestem tylko wystraszonym strusiem
Nie jestem uzbrojony w żelastwo
Jestem tylko szczegółem
Przyciąganym przez peace and love
Zamiast wojować, ziewam.


Mam gdzieś ich rutynowe wymagania
W moim rocking chair
Finanse i sztuczki jokera
W moim rocking chair
Szybuję w powietrzu
I serwuję sobie...


Żaden biznesowy Rockfeller
Nie ma nic do roboty na mojej ułożonej chmurce
Zamiast zmienić zdanie, marzę...



Mam gdzieś ich rutynowe wymagania
W moim rocking chair
Finanse i sztuczki jokera


Mam gdzieś ich rutynowe wymagania
Szybuję w powietrzu
W moim rocking chair
I serwuję sobie...

* Postanowiłam nie tłumaczyć dosłownie wyrażenia: rocking chair, ponieważ moim zdaniem, brzmi śmiesznie po polsku.



12 marca 2013

Adam et Eve, la seconde chance - Pas aux normes



Więc to ty jesteś tą kretynką
Która odbiła mi faceta
Tą, która nie respektuje prawa

Więc to ty jesteś, tą idiotką
Mała pluszowa perliczka
Naszemu społeczeństwu to przeszkadza

Ta dziewczyna mówi, że ma serce
To przeciwieństwo do naszych wartości

Nie jesteś w normie
Nie zasługujesz by być tutaj
Jesteś obrazą dla standardów tego państwa
Nie jesteś w normie
I musisz być wygnana
Zrozum wreszcie, że twoja wina jest ogromna

Nie jesteś w normie
Nie zasługujesz by żyć
Wszystko ci daliśmy, a ty tak się odwdzięczasz
Nie jesteś w normie
Spieprzaj z mojego raju
Idź do diabła sprawdzić czy mnie tam nie ma
Czy mnie tam nie ma


To ty, święta, niedotykalsa
Która sypia z moim ex
Wydaje się, że nawet nie lubisz pieniędzy

To ty, ta suka
Którą Adam ciągle szuka
Przyda ci się odpowiednia kara

Ta dziewczyna żyje miłością i wodą
To obraza dla morału giełdowego


Nie jesteś w normie
Nie zasługujesz by być tutaj
Jesteś obrazą dla standardów tego państwa
Nie jesteś w normie
I musisz być wygnana
Zrozum wreszcie, że twoja wina jest ogromna

Nie jesteś w normie
Nie zasługujesz by żyć
Wszystko ci daliśmy, a ty tak się odwdzięczasz
Nie jesteś w normie
Spieprzaj z mojego raju
Idź do diabła sprawdzić czy mnie tam nie ma
Czy mnie tam nie ma

18 lutego 2013

Emmanuel Moire - Beau malheur

Mówisz, że nic nie mija
Nawet po jakimś czasie
Że piękny dzień to ślepy zaułek
I za oceanem
Że zostaje w nas ślad 
Jakieś miłości, straty
Że odzyskujesz świadomość
Jak wczoraj, idziesz przed siebie
Mówisz, że nic nie służy
Słowom ani czasowi
Że potrzebaby było całego życia
By udawać jeden dzień
By spojrzeć wstecz
Wrócić z uśmiechem
Zachowując to, co trzeba przemilczeć
I żyć tak jak dawniej

Mogę ci tylko powiedzieć
Mogę ci tylko powiedzieć


Że potrzebowałem strachu, by uspokoić się
Że wiem, co to ból, zanim ktoś pocieszył mnie
Że musiałem płakać, by nic już nie ukrywać
Że poznałem urazę, zanim poczułem spokój
Nie znasz jeszcze tego, co ja znam na pamięć
Tego, co znam na pamięć... piękne nieszczęście


Mówisz mi, że nic nie ściera
Ani kredy, ani krwi
Że uczymy się na błędach
Albo po trzydziestce
Możemy powiedzieć 3 razy "niestety"
By nikt nie usłyszał
Tak jak nikt nie zastąpi
Tych, którzy odeszli na zawsze
Mówisz mi, że idzie zima
Że zapominamy wiosnę
Że opróżniamy półki
Które wypełnimy inaczej
Że przypominamy sobie zielone oczy
Śmiech w każdej chwili
Że potem głos ginie
Ale słowa nadal żyją

Mogę ci tylko powiedzieć
Mogę ci tylko powiedzieć


Że potrzebowałem strachu, by uspokoić się
Że wiem, co to ból, zanim ktoś pocieszył mnie
Że musiałem płakać, by nic już nie ukrywać
Że poznałem urazę, zanim poczułem spokój
Nie znasz jeszcze tego, co ja znam na pamięć
Tego, co znam na pamięć...


Mówisz mi, że to pułapka
Gra dla przegranych
Że łódka jest z korka
A zbroja z białej stali
Że nic już cię nie chroni
Albo niezbyt długo
Że to jak czary
Być samotnym w tej chwili

Mogę ci tylko powiedzieć
Mogę ci tylko powiedzieć


By uspokoić się
Zanim ktoś pocieszył mnie
By nic już nie ukrywać
Zanim poczułem spokój


Że potrzebowałem strachu, by uspokoić się
Że wiem, co to ból, zanim ktoś pocieszył mnie
Że musiałem płakać, by nic już nie ukrywać
Że poznałem urazę, zanim poczułem spokój
Nie znasz jeszcze tego, co ja znam na pamięć
Tego, co znam na pamięć... piękne nieszczęście

17 stycznia 2013

Adam & Eve la seconde chance - Embrasse-moi



Pocałuj mnie
Lub nawróć mnie

Mój królu, przyjacielu
Złap mnie jeśli umiesz
Droga Wysokości
Kiss me gdzie chcesz

Pokaż mi swoją wielką magię
Swoją nirwanę dla starca
 I ton mały raj
Żałosny

Pocałuj mnie
Lub nawróć mnie
Uświęć mnie
Lub ukrzyżuj mnie


Jestem twoim przeciwieństwem
Odwróconym bratem
Miłość i światło
Wolność

Jestem przeciągiem
Który zakatarzy cię
Mam wszystko by ci się nie podobać
Baby

Pocałuj mnie
Lub nawróć mnie
Chwal mnie
Lub uświęć mnie
Pocałuj mnie


Możesz spuścić psy
Clowny w krawatach
Nie podniesiemy rąk
Nie uciekniemy na czworaka

Jesteśmy ludźmi
A ty stonogą
Przeciwko nam nie możesz nic
 Łapiesz?

Spójrz na mnie
Spójrz na siebie
Pocałuj mnie
Pocałuj mnie

Zelektryzuj mnie
Zgładź mnie
Nawróć mnie
Pożryj mnie

Pocałuj mnie
Nawróc mnie
Pocałuj mnie
Nawróć mnie


Ale spójrz na siebie!

Adam & Eve, la seconde chance - C'est lui que tu aimes



Jak oczywistość
Imię, obecność
Wewnątrz czujemy
Że nic nie będzie jak dawniej

Sens dodaje życiu
Kiedy wszystko udaje się
Wewnątrz wiemy
Że nic nie będzie jak dawniej

Ale jak mu powiedzieć, że to on?
Jeśli chcesz mu powiedzieć, że to on
Kto może mu powiedzieć, że to on?
To jego właśnie kochasz

Ale jak mu powiedzieć, że z nim
Masz przyszłość, swój Eden
Jeśli możesz mu powiedzieć, że to on
Powiedz mu, że go kochasz, Ewo


Bardziej niż opatrzność
Koniec błądzenia
Wiemy teraz
Że nic nie będzie już jak dawniej

Coś się kończy
Coś się zaczyna
Wewnątrz wiemy
Że nic już nie będzie jak dawniej


Ale jak mu powiedzieć, że to on?

Jeśli chcesz mu powiedzieć, że to on
Kto może mu powiedzieć, że to on?
To jego właśnie kochasz

Ale jak mu powiedzieć, że z nim

Masz przyszłość, swój Eden
Jeśli możesz mu powiedzieć, że to on
Powiedz mu, że go kochasz, Ewo

Tylko ty możesz zdecydować
Czy wszystko będzie jak dawniej


Ale jak mu powiedzieć, że to on?
Jeśli chcesz mu powiedzieć, że to on
Kto może mu powiedzieć, że to on?
To jego właśnie kochasz

Ale jak mu powiedzieć, że z nim

Masz przyszłość, swój Eden
Jeśli możesz mu powiedzieć, że to on
Powiedz mu, że go kochasz, Ewo

15 stycznia 2013

Adam et Eve, la seconde chance - C'est ecrit



Jestem 
Mężczyzną, rodzę się i dorastam 
Wedle konfliktów i wyborów
Ten chłopiec szuka swojej drogi

Jesteś
Wirtualną dziewicą
Z dala od praw i kodów
Razem bylibyśmy symbolem

Mężczyzna, kobieta
Dwóch przewodników, jeden płomień
Tak jest zapisane
Każdy kiedyś zaśpiewa
Swoją piosenkę o miłości
Jeśli żyjesz, Ewo
Pójdę za tobą


Jesteśmy
Pokoleniem procesorów
Dzieci rewolucji
Wszyscy ugryźliśmy jabłko.


Mężczyzna, kobieta
Dwóch przewodników, jeden płomień
Tak jest zapisane
Każdy kiedyś zaśpiewa
Swoją piosenkę o miłości
Jeśli żyjesz, Ewo
Pójdę za tobą


Mężczyzna, kobieta
Dwóch przewodników, jeden płomień
Tak jest zapisane
Każdy kiedyś zaśpiewa
Swoją piosenkę o miłości

Jeśli powiesz tak
Pójdę za tobą


Mężczyzna, kobieta
Pójdę za tobą
Pójdę za tobą
Jeśli powiesz tak
Pójdę za tobą