14 maja 2013

Emmanuel Moire - Quatre vies

To jest dom, gdzie dorosłem
Gdzie żyliśmy razem
Jakaś pora, może środa
Zabawki w pokoju
Na ścianie w głębi kreślimy linie
Co roku we wrześniu
Nasze dwa imiona ścigały się
Potem pokazywały język

Policzę do dziesięciu
Jestem dzieckiem i synem
Miałem sześć lat
Pierwsze życie

To wasz dom, tak już jest
Nie żyjemy już razem
Milkniemy przed krzykami
Zamykam się w sypialni
Muzyka gra, zapominam
I moje serce rozdziera się
Kiedy wasze imiona rozdzielały się
Ja wytrzymałem to

Policzę do dziesięciu
Nastolatek i syn
Miałem szesnaście lat
Drugie życie

To twój dom, po północy
Chyba jesteśmy podobni
Podobamy sobie się, to wystarczy
Idę za tobą do sypialni
Ale wiem, że nic nie jest prawdziwe
Że niczego nie oczekuję
To imię do wyszeptania
Do położenia na języku

Policzę do dziesięciu
Dorosły i syn
Dwadzieścia sześć lat
Trzecie życie

To mój dom, kilka przyjaciół
Szczeście wydaje się
Horyzont rozjaśnia się
Miłość w mojej sypialni
Na czole mam nowe linie
Co roku we wrześniu
I imię, za którym tęsknię
Na końcu języka

Policzę do dziesięciu
Mężczyzna będzie zawsze synem
Za jakiś czas
Nowe życie

Brak komentarzy: