26 czerwca 2013

Zaz - Toujours



Zawsze będę dzieckiem dróg
Najlepszą kumpelą królików
Dziewczynką traw
Która przewraca się i śmieje

Zawsze będę dzieckiem paproci
Bawiącym się ziemią
Dziewczynką w motylach
Która kaleczy się łapiąc jeże

Zawsze będę dzieckiem pasikoników
Najlepszą kumpelą biedronek
Dziewczynką śpiewającą z ptakami
Chowającą się w różanych krzewach

Zawsze będę biegającym dzieckiem
Po polach aż do lasu
Między słonecznikami
 Która przewraca się i śmieje

Pośród zwartego tłumu
Popychania i skrzyżowań
Z okna mojego mieszkania
I ze szczytu wież

W godzinach szczytu w metrze
Wstrząsach i zwrotnicach
We wstecznym lusterku
W samym środku korku

W poważnych opiniach
Argumentach i strategiach
Plan czasu na zebraniach
Jeśli o to chodzi

Torby do spakowania
Moje rejestrowane bagaże
Między strefami czasowymi
Między odlotami i przylotami

Zawsze będę dzieckiem dróg
Najlepszą kumpelą królików
Dziewczynką traw
Która przewraca się i śmieje

Zawsze będę dzieckiem paproci
Bawiącym się ziemią
Dziewczynką w motylach
Która kaleczy się łapiąc jeże

Zawsze będę dzieckiem pasikoników
Najlepszą kumpelą biedronek
Dziewczynką śpiewającą z ptakami
Chowającą się w różanych krzewach

Zawsze będę biegającym dzieckiem
Po polach aż do lasu
Między słonecznikami
 Która przewraca się i śmieje

Na chodnikach innego świata
U stóp tych samych bizneowych dzielnic
Końce korytarzy, które mylimy
W pamięci oświetlonych przejść

Z moich eleganckich hotelowych pokoi
Taksówek aż na dworzec
Długich tuneli obwodnic
Alei i bulwarów

Na zakrętach i w wieżowcach
Spotkania i pogawętki
W wielkich miastach, bez najważniejszego,
Gdzie beton zamyka mnie w klatce

Moje dni obok tablicy
Jak obca i bez pochodzenia
Chronię się w parkach
By udawać, że oddycham

Zawsze będę dzieckiem dróg
Najlepszą kumpelą królików
Dziewczynką traw
Która przewraca się i śmieje

Zawsze będę dzieckiem paproci
Bawiącym się ziemią
Dziewczynką w motylach
Która kaleczy się łapiąc jeże

Zawsze będę dzieckiem pasikoników
Najlepszą kumpelą biedronek
Dziewczynką śpiewającą z ptakami
Chowającą się w różanych krzewach

Zawsze będę biegającym dzieckiem
Po polach aż do lasu
Między słonecznikami
 Która przewraca się i śmieje

Brak komentarzy: